S
suuuu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
to moje pierwsze kroki na forum. Jechałam szybką koleją miejską z ważnym biletem. Niestety podczas kontroli okazało się, że zapomniałam legitymacji która uprawnia do zniżki. Przyjęłam mandat i zgodnie z pouczeniem zapłaciłam opłatę manipulacyjną 11,20 i wysłałam (niestety listem zwykłym...) dokumenty o których wspomniano w pouczeniu- bilet, dowód wpłaty, oryginał wezwania, poświadczone ksero legitymacji. Po 14 dniach zadzwoniłam do SKM w celu upewnienia się, że wszystko jest ok. Pan powiedział, że nie otrzymali dokumentów, ale sprawa została przekazana do archiwum i wszystko jest ok i nie muszę nic płacić. Wydało mi się to dziwne więc upewniłam się mailowo uprzejmie prosząc o potwierdzenie, że wszystko zostało uregulowane a jeśli nie ile powinnam dopłacić bądź co dostarczyć (moja pierwsza skucha w skm...). Kilka dni później otrzymałam odpowiedź: "W nawiązaniu do rozmowy tel i otrzymanego maila dot wezwania do zapłaty....... SKM w Trójmieście informuje, że po jego uregulowaniu w ramach opłaty manipulacyjnej nasze roszczenie zostało zaspokojone." Nie sprawdzałam już numerów sprawy bo uznałam, że odpowiedź to odpowiedź a wezwanie miałam jedno. Po roku czasu dostałam listem zwykłym przedsądowe wezwanie do zapłaty wraz z naliczonymi odsetkami. Niewielka ilość, ale czuję się oszukana. Dodatkowo dzisiaj sprawdziłam maile dokładnie i okazało się, że w odpowiedzi podano zupełnie inne numery wezwania (ale zarówno w rozmowie jak i mailu podałam dobre, a to był jedyny mail jaki kiedykolwiek wysłałam do skm). Uprzejmie proszę o pomoc:
a) czy zmiana numerów i poinformowanie mnie, że nie ma żadnych należności do opłacenia jest wprowadzaniem w błąd? z maila i rozmowy jasno wynikało o jaką sprawę chodzi a ja nigdy nie zwracałam się z prośbą o info dot. innej sprawy.
b) czy list z wezwaniem powinnam zignorować czy raczej starać się to wyjaśnić?
c) jaka jest szansa, że należność zostanie umorzona? Chciałam to zapłacić jednak teraz czuję się potraktowana bardzo nie fair. Tym bardziej, że przez zamieszanie z ich strony mam płacić odsetki....
Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
to moje pierwsze kroki na forum. Jechałam szybką koleją miejską z ważnym biletem. Niestety podczas kontroli okazało się, że zapomniałam legitymacji która uprawnia do zniżki. Przyjęłam mandat i zgodnie z pouczeniem zapłaciłam opłatę manipulacyjną 11,20 i wysłałam (niestety listem zwykłym...) dokumenty o których wspomniano w pouczeniu- bilet, dowód wpłaty, oryginał wezwania, poświadczone ksero legitymacji. Po 14 dniach zadzwoniłam do SKM w celu upewnienia się, że wszystko jest ok. Pan powiedział, że nie otrzymali dokumentów, ale sprawa została przekazana do archiwum i wszystko jest ok i nie muszę nic płacić. Wydało mi się to dziwne więc upewniłam się mailowo uprzejmie prosząc o potwierdzenie, że wszystko zostało uregulowane a jeśli nie ile powinnam dopłacić bądź co dostarczyć (moja pierwsza skucha w skm...). Kilka dni później otrzymałam odpowiedź: "W nawiązaniu do rozmowy tel i otrzymanego maila dot wezwania do zapłaty....... SKM w Trójmieście informuje, że po jego uregulowaniu w ramach opłaty manipulacyjnej nasze roszczenie zostało zaspokojone." Nie sprawdzałam już numerów sprawy bo uznałam, że odpowiedź to odpowiedź a wezwanie miałam jedno. Po roku czasu dostałam listem zwykłym przedsądowe wezwanie do zapłaty wraz z naliczonymi odsetkami. Niewielka ilość, ale czuję się oszukana. Dodatkowo dzisiaj sprawdziłam maile dokładnie i okazało się, że w odpowiedzi podano zupełnie inne numery wezwania (ale zarówno w rozmowie jak i mailu podałam dobre, a to był jedyny mail jaki kiedykolwiek wysłałam do skm). Uprzejmie proszę o pomoc:
a) czy zmiana numerów i poinformowanie mnie, że nie ma żadnych należności do opłacenia jest wprowadzaniem w błąd? z maila i rozmowy jasno wynikało o jaką sprawę chodzi a ja nigdy nie zwracałam się z prośbą o info dot. innej sprawy.
b) czy list z wezwaniem powinnam zignorować czy raczej starać się to wyjaśnić?
c) jaka jest szansa, że należność zostanie umorzona? Chciałam to zapłacić jednak teraz czuję się potraktowana bardzo nie fair. Tym bardziej, że przez zamieszanie z ich strony mam płacić odsetki....
Będę bardzo wdzięczna za pomoc!