P
PePu
Mam pytanie do szanownego grona:
Sytuacja hipotetyczna - wysyłam znajomemu na e-maila utwory muzyczne. Oczywiście nie jest to rozpowrzechnianie ponieważ cała akcja dotyczny wąskiego grona osób powiązanych ze mną i utwór jest używany do celów prywatnych. Oczywiście same pliki utworów są poźniej zapisywane w pozycjach WYSYŁANYCH mojego maila.
Za rok lub dwa zapominam hasła do mojego maila, nie mogę się zalogować. Mail wraz z całą zawartością [ czyli wraz z tymi plikami muzycznymi ] jest aktywny, ale nikt nie może na niego wejść - chyba, że umie się włamać. Oczywiście o tym, że jest tam jakaś muzyka wiem tylko ja. Czy w takim dziwnym przypadku, skoro nie mam już kontroli nad tymi plikami, ktoś może mnie posądzić o rozpowrzechnianie tej muzyki ?
Sytuacja hipotetyczna - wysyłam znajomemu na e-maila utwory muzyczne. Oczywiście nie jest to rozpowrzechnianie ponieważ cała akcja dotyczny wąskiego grona osób powiązanych ze mną i utwór jest używany do celów prywatnych. Oczywiście same pliki utworów są poźniej zapisywane w pozycjach WYSYŁANYCH mojego maila.
Za rok lub dwa zapominam hasła do mojego maila, nie mogę się zalogować. Mail wraz z całą zawartością [ czyli wraz z tymi plikami muzycznymi ] jest aktywny, ale nikt nie może na niego wejść - chyba, że umie się włamać. Oczywiście o tym, że jest tam jakaś muzyka wiem tylko ja. Czy w takim dziwnym przypadku, skoro nie mam już kontroli nad tymi plikami, ktoś może mnie posądzić o rozpowrzechnianie tej muzyki ?