rozprawa z nieprawidłowym doręczeniem wezwania i zajęcie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku Pazdro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pazdro

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich na forum. To mój pierwszy post, bo dotychczas wystarczało mi przeglądanie istniejących wątków, jednak tym razem sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i bez opisania mojego przypadku się nie obejdzie.

Jak w temacie, doszło do rozprawy sądowej z powództwa Aquanet (za dojazd do zamknięcia wody - kwota 159,90 zł).

O wytoczeniu przeciwko mnie pozwu, uprawomocnieniu się wyroku oraz nadaniu klauzuli wykonalności 7 sierpnia 2015 r. dowiedziałem się dopiero 8 października 2015 roku z listu zwykłego wysłanego przez komornika informującym mnie o zajęciu.
Skontaktowałem się z komornikiem telefonicznie i dowiedziałem się od niego, że egzekucję może wstrzymać tylko Sąd po przesłaniu sprzeciwu.

9 października przesłałem do Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto pisma, które wpłynęły do Sądu 12 października:

  • sprzeciw od nakazu zapłaty
  • wniosek o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty
  • wniosek o doręczenie na niewłaściwy adres
  • zażalenie na postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty
  • skarga na orzeczenie referendarza sądowego

Pisma te były argumentowane nieskutecznym doręczeniem nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, który wysłany został na adres pod którym nie mieszkam. Wraz z wnioskami przedstawiłem dowody, które jednoznacznie potwierdziły ten fakt.

4 listopada Sąd wezwał mnie do uzupełnienia braków formalnych, które niezwłocznie odesłałem i które wpłynęły 10 listopada.

25 listopada sąd poprosił mnie o wskazanie Komornika, który prowadził egzekucję oraz sygnaturę postępowania. Pismo kolejny raz wysłałem niezwłocznie i wpłynęło do Sądu po 2 dniach.

Kolejne pismo od Sądu otrzymałem po ponad trzech miesiącach pod koniec lutego 2016 roku. W piśmie tym Sąd informuje, iż “braku podstaw prawnych do wydania zaświadczenia w trybie art. 139 5 kpc bowiem z akt sprawy wynika, iż przesyłka została skutecznie doręczona pod adresem wskazanym w pozwie (przesyłkę w dniu 27 marca 2015 r. odebrał dorosły domownik - moja mama).”
Natychmiast przesłałem odpowiedź, która wpłynęła do Sądu 2 marca 2016 r. Przypomniałem w nim o przesłanych wcześniej dowodach, które jednoznacznie wskazywały, że nigdy nie zamieszkiwałem pod wskazanym w pozwie adresem, zaś osoba odbierająca list nie była upoważniona do odbioru przesyłek poleconych w moim imieniu, a z powodu swojego wieku i trwającego remontu prawdopodobnie zgubiła odebrany list, przez co nigdy nie miałem możliwości się z nim zapoznać.

15 marca 2016 r. otrzymałem od Sądu 2 pisma. W jednym Sąd postanawia “zmienić postanowienie referendarza sądowego z dnia 7 sierpnia 2015 r. w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty z dnia 23 lutego 2015 r. i oddalić wniosek powoda o nadanie klauzuli wykonalności”, argumentując “doręczenie nastąpiło na adres inny niż adres zamieszkania pozwanego, a odbierająca przesyłkę Katarzyna Pazderska nie była do tego upoważniona w związku z niezamieszkiwaniem pozwanego pod tym adresem. Zatem dokonane pozwanemu doręczenie nakazu zapłaty należy uznać za wadliwe i nie wywołujące żadnych skutków prawnych”. W drugim piśmie Sąd postanawia “odrzucić wniosek pozwanego o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 23 lutego 2015 roku, w żaden sposób nie uzasadniając swojej decyzji, jednak zaznaczając iż na to postanowienie nie przysługuje zażalenie.

W czasie opisanych wydarzeń doszło do skutecznego zajęcia przez komornika mojego jedynego w ciągu ostatniego roku wynagrodzenia w dniu 25 stycznia 2016 r. i pozbawienia mnie większości środków do życia (z ww. firmą współpracuję na podstawie umowy - zlecenia, a wynagrodzenie przysługuje mi jedynie za spisane sprawy, o które sam się postaram).

16 marca 2016 r. ponownie zadzwoniłem do komornika, który potwierdził wpłynięcie na jego konto kwoty 877 zł od pracodawcy i jednocześnie poinformował mnie, że nie otrzymał od sądu żadnej informacji o wstrzymaniu egzekucji ani wpłynięciu mojego sprzeciwu.

W związku z tym przez nieskuteczne doręczenie przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym oraz przez blisko 5-miesięczną zwłokę w odpowiedzi Sądu na mój sprzeciw, jak również przez brak lub niepełne zapoznanie się z przesłanymi dowodami, co ostatecznie naraziło mnie na pozbawienie jedynego dochodu w ciągu roku i duże straty finansowe oraz długotrwały stres.


Reasumując, sąd wydał 2 sprzeczne decyzje, które z jednej strony przyznały mi rację a z drugiej odebrały możliwość zapłaty należności w postępowaniu upominawczym i cofnięcie kosztów sądowych i komorniczych, które ostatecznie wyniosły około 625% należnej kwoty!!!

Po tym 16 kwietnia złożyłem zażalenie na czynności komornicze i na liczne uchybienia. Zanim jednak otrzymałem jakiekolwiek sprostowanie od komornika z niewiadomych przyczyn została wznowiona sprawa sądowa ale pod inną sygnaturą i z innym sędzią.
Na rozprawie dowiedziałem się, że sprawa dotyczy podtrzymania przez Aquanet roszczenia, pomimo wyegzekwowanej pełnej należności. Sprawa oczywiście zakończyła się na moją korzyść i absolutnie nic nie wniosła.

8 sierpnia odebrałem sprostowanie komornika, w którym odniósł się jedynie do jednej, najbardziej rażącej "omyłki" czyli niewłaściwego nr rejestracyjnego mojego auta.

Tak więc po wykorzystaniu przeze mnie wszystkich możliwych działań (przynajmniej w mojej ocenie i po zasięgnięciu rady u 2 prawników) oraz zachowaniu wszelkich terminów, wciąż jestem w punkcie wyjścia, pomimo dopuszczenia się ewidentnych braków formalnych ze strony powoda i przyznaniu mi racji przez sąd na obu rozprawach (na drugiej rozprawie udowodniłem również, że Aquanet dysponował moim aktualnym adresem zamieszkania).

Moje pytanie więc brzmi następująco: Co w obecnej sytuacji powinienem zrobić i jakie możliwości wg litery prawa mi pozostały aby odzyskać kwotę z niezgodnego z prawem zajęcia komorniczego?

Z góry serdecznie dziękuję za każdą pomoc

PS jeśli konieczne będzie załączenie pism procesowych to proszę o informację
 
Jedno co w tej sprawie było niepotrzebne i przedłużyło ją niemiłosiernie to wniosek o przywrócenie terminu do sprzeciwu, wystarczył sam sprzeciw.

Dołączając wniosek o przywrócenie terminu dałeś sądowi dwa sprzeczne komunikaty, tutaj wnosisz sprzeciw z powodu błędnego adresu, co oznacza że termin na wniesienie sprzeciwu nigdy nie zaczął biec i równocześnie wnosisz o jego przywrócenie. Wystarczył sam sprzeciw plus wniosek o zaświadczenie na jaki adres wysłano pierwotnie nakaz, tyle.
 
no cóż, jeżeli egzekucja komornicza trwa nadal należy złożyć wniosek do komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego w myśl art. 825(2)kpc, po czym wezwać wierzyciela do zwrotu kwot przekazanych przez komornika.
 
egzekucja komornicza się już zakończyła 16. 03. 2016 r.
 
A dlaczego uważasz, że działanie/zajęcie komornika było niezgodne z prawem ?
 
Czyli co w mojej sytuacji muszę teraz zrobić? Powinienem teraz wezwać przed sądem wierzyciela do zwrotu kwot czynności komorniczych?
Czy nie da się już nic zdziałać pomimo tego, że powód dopuścił się braków formalnych w pozwie (czyli w ogóle do rozprawy nie powinno dojść a po przedstawieniu dowodów powinna zostać z urzędu cofnięta), sąd nie zatrzymał egzekucji nawet po przedstawieniu dowodów i wysłaniu wniosków (bo wniosłem również o przywrócenie terminu, który nie zaczął biec), a komornik dopuścił się wielu uchybień i nadużyć, których nawet nie pofatygował się sprostować po złożeniu do sądu skargi na niego?
 
Ostatnia edycja:
postąpił bym inaczej:
1. nie wchodził bym w spór z komornikiem tylko zaczekał aż postanowienie o zakończeniu egzekucji uprawomocniło się,
2. po uprawomocnieniu się postanowienia wystąpił bym do wierzyciela o zwrot kasy jaką otrzymali od komornika plus koszta komornicze,
3. złożył bym pozew z art 405 kc w związku z art. 410 kc
 
robinson21 napisał:
postąpił bym inaczej:
1. nie wchodził bym w spór z komornikiem tylko zaczekał aż postanowienie o zakończeniu egzekucji uprawomocniło się,
2. po uprawomocnieniu się postanowienia wystąpił bym do wierzyciela o zwrot kasy jaką otrzymali od komornika plus koszta komornicze,
3. złożył bym pozew z art 405 kc w związku z art. 410 kc

To jest już jakiś trop i po przeczytaniu ww. artykułów wydaje mi się że dobry :)
Tylko czy bezpodstawne wzbogacenie w moim przypadku dotyczy Aquanet, który otrzymał tylko kwotę 159,9 zł za dojazd z odsetkami czy bardziej komornika, który ostatecznie zajął wierzytelność bez podstawy prawnej (choć dostał od sądy taki nakaz). A może obu? Bo w końcu Aquanet również dostał swoją należność bez podstawy prawnej.

PS do wierzyciele o zwrot wystąpić przed sądem czy w bezpośrednim wezwaniu?
 
Powrót
Góra