Rozwiązanie umowy na internet zawartej w salonie stacjonarnym

  • Autor wątku Autor wątku aniaopa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aniaopa

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
1
Witam,
piszę jako konsultant sieci telekomunikacyjnej. Jeżeli dobrze rozumiem, zgodnie z prawem klient zawierając umowę telefonicznie bądź poza lokalem ma 14 dni na odstąpienie od niej bez żadnych kosztów. Przy podpisaniu umowy w salonie koszty są uzależnione od kwoty ulgi na usługę jaka zawarta jest w danej umowie.
Klientka podpisywała umowę i po upływie 29 dni chciała od niej odstąpić twierdząc, że prawo daje jej taką możliwość bez podniesienia dodatkowych kosztów w przeciągu 30 dni. Powiedziałam, że obowiązuje ją zwrot kosztów przyznanej ulgi na usługę i urządzenie jeżeli złoży wypowiedzenie umowy, bądź też jeżeli skorzysta z programu Fair Play dostępnego w sieci Play zapłaci mniej- jedynie 99zł za odstąpienie oraz 49 zł za korzystanie z urządzenia, które było do umowy dodane. Kwota ulgi na urządzenie i usługę jest na pierwszej stronie umowy którą Pani podpisywała- żadnym małym druczkiem. Pani zdecydowała się na zwrot w ramach programu Fair Play- z tańszą opłatą, jednak zapowiedziała, że pozwie mnie za niepoinformowanie o tym, że nie może za darmo od umowy odstąpić.

Moje pytanie brzmi- czy klient podpisując umowę, na której na pierwszej stronie widnieje zapis o kwotach ulg, może pozwać mnie za niepoinformowanie, że zerwanie umowy wiąże się z kosztami? Poinformowałam Panią, że ma 30 dni na zwrot urządzenia na promocyjnych warunkach (jednak nie wymieniałam jej żadnych kwot- jest to dodatkowa usługa sieci Play, o której istnieniu jedynie informuję). Dokładna kwota jaką należy zapłacić wg normalnego trybu wypowiedzenia zależy od tego ile czasu było urządzenie użytkowane, więc nie wiedząc kiedy przyjdzie wypowiedzieć umowę nie mogę jej z góry powiedzieć czy obiecać, że zapłaci tyle i tyle. Czy klientka może twierdzić, że wprowadziłam ją w błąd, jeżeli nie stwierdziłam ani razu, że jej zerwanie nie wiąże się opłatami jedynie, że w ciągu 30 dni może ją zerwać na promocyjnych warunkach? Przed podpisaniem umowy daję ją klientowi do zapoznania się, ja wskazuje klientowi uwagę na najważniejsze zapisy, na które moim zdaniem powinien zwrócić uwagę ją czytając (np. kwota abonamentu, dostępne usługi). Pozycje te wraz z kwotami ulg na naszych umowach są w czytelnych ramkach wyszczególnione i jeżeli nie wskażę, którejś tych pozycji palcem, że jest ten zapis tu i tu to wprowadzam w błąd? tym bardziej jeżeli są to duże, wyraźne pozycje na umowie?
Proszę o odpowiedź czy nie dopełniłam czegoś, ponieważ Pani chce mnie indywidualnie pozwać za niepoinformowanie o tym, że odstąpienie od umowy wiąże się z kosztami, bo Pani była przekonana, że wszystko można w ciągu 30 dni zwracać.
Tylko skąd mogłam wiedzieć, że Pani ma takie mylne przekonania i nie zwróci uwagi na pozycje z pierwszej strony umowy, nie mówiąc już o czytaniu regulaminu.
 
Klient miał możliwość przeczytać umowę? Miał. Czy zrozumiał, to już osobna kwestia.
Jeśli nie był pewien, to należało zapytać. Skoro nie pyta i podpisuje, to wniosek jest jeden: że rozumie zapisy umowy.

Poproś klienta, niech wskaże przepis, który daje prawo do odstąpienia dla umów zawieranych w punkcie sprzedaży - nie ma takiego. Jeśli sprzedawca daje taką możliwość, to na swoich zasadach.
Sądzić można się o wszystko, pytanie czy komuś będzie się chciało, mając na uwadze powyższe :)
 
Powrót
Góra