M
Marek034
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Zacznę od tego, że nie tak dawno podjąłem staż w firmie zajmującej się telemarketingiem, ale mówiąc szczerze nie idzie mi za dobrze. Owszem udaje mi się zdobywać klientów, ale pracodawca wymaga więcej, a ja nie mam tak zwanej do tego żyłki. Szef ciągle wypisuje jakieś meile, żądając poprawy, bądź wzywa do siebie do biura, co raz przedstawiając nowe argumenty, które mają mi ułatwić aktywną sprzedaż, a mi po prostu to nie wychodzi. Klienci są różni, często nawet ordynarni, ale to do mojego pracodawcy nie dociera. Wydaje się on miłym człowiekiem, kulturalnym, niby da się z nim normalnie porozmawiać, ale lepiej unikać wezwania na "dywanik".
Tutaj teraz mam takie pytania:
1) Zgodnie z prawem po przepracowaniu 30 dni kalendarzowych należą mi się 2 dni urlopu wypoczynkowego. Kiedy napisałem podanie po prawie 2 miesiącach pracy o udzielenie mi 2 dni wolnych (a podkreślam, że naprawdę musiałem w pilnej sprawie je wziąć), szef, że tak powiem ledwo zgodził mi się na danie chociażby tego 1 dnia, bo niby nie mam wyników. Czy miał prawo mi odmówić, bo mi się zdaje, że nie?
2) Ostatnio pracodawca spytał mnie, co sądzę o tej pracy. Powiedziałem szczerze, że jest ciężko, chociaż się staram. On wtedy zaczął coś mówić, że może pomyślimy o rozwiązaniu tej umowy o staż. Czy, gdybyśmy się obaj dogadali, że on mnie już nie chcę i ja też nie chcę u niego dalej pracować, to czy obaj mielibyśmy z tego powodu jakieś konsekwencje?
Zacznę od tego, że nie tak dawno podjąłem staż w firmie zajmującej się telemarketingiem, ale mówiąc szczerze nie idzie mi za dobrze. Owszem udaje mi się zdobywać klientów, ale pracodawca wymaga więcej, a ja nie mam tak zwanej do tego żyłki. Szef ciągle wypisuje jakieś meile, żądając poprawy, bądź wzywa do siebie do biura, co raz przedstawiając nowe argumenty, które mają mi ułatwić aktywną sprzedaż, a mi po prostu to nie wychodzi. Klienci są różni, często nawet ordynarni, ale to do mojego pracodawcy nie dociera. Wydaje się on miłym człowiekiem, kulturalnym, niby da się z nim normalnie porozmawiać, ale lepiej unikać wezwania na "dywanik".
Tutaj teraz mam takie pytania:
1) Zgodnie z prawem po przepracowaniu 30 dni kalendarzowych należą mi się 2 dni urlopu wypoczynkowego. Kiedy napisałem podanie po prawie 2 miesiącach pracy o udzielenie mi 2 dni wolnych (a podkreślam, że naprawdę musiałem w pilnej sprawie je wziąć), szef, że tak powiem ledwo zgodził mi się na danie chociażby tego 1 dnia, bo niby nie mam wyników. Czy miał prawo mi odmówić, bo mi się zdaje, że nie?
2) Ostatnio pracodawca spytał mnie, co sądzę o tej pracy. Powiedziałem szczerze, że jest ciężko, chociaż się staram. On wtedy zaczął coś mówić, że może pomyślimy o rozwiązaniu tej umowy o staż. Czy, gdybyśmy się obaj dogadali, że on mnie już nie chcę i ja też nie chcę u niego dalej pracować, to czy obaj mielibyśmy z tego powodu jakieś konsekwencje?