P
Primus555
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 53
Witam
Lata temu, będąc singlem, wyjechałem do UK na 4 lata.
Przez ten czas uzbierałem 100.000pln, które przywiozłem do PL i za te pieniądze wyremontowałem dom, by móc w nim zamieszkać.
Od strony prawnej, dom nie należał (i nie należy) do mnie.
Dom leży na działce, która należy w większości do mojej ubezwłasnowolnionej babci, oraz po równo między jej dzieci (w tym mojego ojca). Remontując dom i wprowadzając się do niego, uzyskałem zgody od wszystkich współwłaścicieli (razem z moim ojcem jest ich 5).
Pod koniec remontu, a może i nawet po remoncie, poznałem przyszłą żonę.
Jakiś czas potem się pobraliśmy (mamy dwójkę małych dzieci, 1.5 roku i 3 latka).
Parę lat później (jakoś półtora roku po tym, jak wprowadziłem się do domu z obecną żoną) mój ojciec przepisał na mnie (tylko na mnie) swoje obecne udziały w spadku, to jest 3/32 majątku
Minęły tak 2-3 lata od ślubu. Nie zgłębiając się w szczegóły - nie układa się. Z pewnych źródeł dowiedziałem się, że już była na rozmowie w kwestii ewentualnego rozwodu w agencji rozwodowej, czy jak to się nazywa.
Rozwód bez orzeczenia o winie.
Mieszkając razem, wkładaliśmy jakieś pieniądze w dom (to telewizor, to taras, to ogrodzenie, pierdółki dekoracyjne na ogród...)
Myk jest tylko taki, że ja pracuję, a żona nie pracowała i dalej nie pracuje. Na jej konto wpływają tylko 2x 800+ oraz 1000zł miesięcznie na drugie z funduszu opiekuńczego (chyba tak to się nazywa).
I teraz moje pytanie(a):
-Pomijając alimenty, które będę musiał płacić, w momencie gdy dzieci przejdą pod opiekę matki
-W przypadku wyprowadzki żony z dziećmi z domu w którym mieszkamy, jak w takiej sytuacji może się prezentować kwestia podziału majątku, jeżeli tak naprawdę nie mam praw do domu jako takich, a zamiast tego do mnie należy 3/32 całości (działka + 2 domy na tej działce)? Sprawa spadkowa nie została przeprowadzona i nie będzie przeprowadzona, póki moja babcia nie odejdzie)
-Jeżeli sam wpakowałem 100.000pln (a w sumie to właściwie kapkę więcej) jeszcze zanim poznałem żonę?
-Jeżeli dom był rozbudowywany / doposażany już jak mieszkałem z żoną, ale z pieniędzy z mojej pracy oraz dodatków od państwa, do których jakby nie było mam takie samo prawo?
Z pozdrowieniami
Lata temu, będąc singlem, wyjechałem do UK na 4 lata.
Przez ten czas uzbierałem 100.000pln, które przywiozłem do PL i za te pieniądze wyremontowałem dom, by móc w nim zamieszkać.
Od strony prawnej, dom nie należał (i nie należy) do mnie.
Dom leży na działce, która należy w większości do mojej ubezwłasnowolnionej babci, oraz po równo między jej dzieci (w tym mojego ojca). Remontując dom i wprowadzając się do niego, uzyskałem zgody od wszystkich współwłaścicieli (razem z moim ojcem jest ich 5).
Pod koniec remontu, a może i nawet po remoncie, poznałem przyszłą żonę.
Jakiś czas potem się pobraliśmy (mamy dwójkę małych dzieci, 1.5 roku i 3 latka).
Parę lat później (jakoś półtora roku po tym, jak wprowadziłem się do domu z obecną żoną) mój ojciec przepisał na mnie (tylko na mnie) swoje obecne udziały w spadku, to jest 3/32 majątku
Minęły tak 2-3 lata od ślubu. Nie zgłębiając się w szczegóły - nie układa się. Z pewnych źródeł dowiedziałem się, że już była na rozmowie w kwestii ewentualnego rozwodu w agencji rozwodowej, czy jak to się nazywa.
Rozwód bez orzeczenia o winie.
Mieszkając razem, wkładaliśmy jakieś pieniądze w dom (to telewizor, to taras, to ogrodzenie, pierdółki dekoracyjne na ogród...)
Myk jest tylko taki, że ja pracuję, a żona nie pracowała i dalej nie pracuje. Na jej konto wpływają tylko 2x 800+ oraz 1000zł miesięcznie na drugie z funduszu opiekuńczego (chyba tak to się nazywa).
I teraz moje pytanie(a):
-Pomijając alimenty, które będę musiał płacić, w momencie gdy dzieci przejdą pod opiekę matki
-W przypadku wyprowadzki żony z dziećmi z domu w którym mieszkamy, jak w takiej sytuacji może się prezentować kwestia podziału majątku, jeżeli tak naprawdę nie mam praw do domu jako takich, a zamiast tego do mnie należy 3/32 całości (działka + 2 domy na tej działce)? Sprawa spadkowa nie została przeprowadzona i nie będzie przeprowadzona, póki moja babcia nie odejdzie)
-Jeżeli sam wpakowałem 100.000pln (a w sumie to właściwie kapkę więcej) jeszcze zanim poznałem żonę?
-Jeżeli dom był rozbudowywany / doposażany już jak mieszkałem z żoną, ale z pieniędzy z mojej pracy oraz dodatków od państwa, do których jakby nie było mam takie samo prawo?
Z pozdrowieniami
Ostatnia edycja: