Rozwód a separacja

  • Autor wątku Autor wątku aerodeck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aerodeck

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
2
Moja serdeczna przyjaciółka od roku stara się o rozwód bez orzekania o winie. Sprawa wygląda następująco. Od ponad 2 lat nie żyje już z mężem , od roku toczy się sprawa. Na pierwszą sprawę ON się nie wstawił , zwiał za granice (rzekomo), termin drugiej został odroczony i nakazano jej załatwić dokumenty związane z jej mężem , czyli czy nie siedzi, gdzie zameldowany lub gdzie aktualnie przebywa i wyznaczyć kuratora. W rezultacie wyszło tak że sąd w odpowiedzi na prośbę wyznaczenia kuratora z urzędu wyznaczył JEGO matke. Potem nastąpiła kolejna rozprawa na którą stawiły się , moja przyjaciółka i jego matka w charakterze kuratora. Pani kurator stwierdziła że nie podejmie tej decyzji za syna , że jest już w domu i to do niego należy decyzja. Wkrótce odbędzie się kolejna rozprawa. Jak wcześniej jej mąż zapewniał że da mojej przyjaciółce rozwód , tak teraz gdy postanowił że łaskawie pojawi się w sądzie wysłał pozew o separacje mimo że prawie od 2 lat nie są już razem. Czy sąd uwzględni jego wniosek i przychyli się do jego prośby czy też go odrzuci i udzieli rozwodu? Czy był ktoś w takiej sytuacji i wie jak może to wyglądać i jak długo może to jeszcze potrwać? Pytam na jej prośbę gdyż kobieta jest już u kresu wytrzymałości.
 
Jeżeli żadanie orzeczenia rozwodu znajdzie uzasadnienie,wówczas sąd orzeknie rozwód- mając zgłoszone jednocześnie żądania separacji i rozwodu. Mam na myśli zwłaszcza przesłankę "trwałego rozkładu pożycia",co przejawia sie między innymi brakiem widoków na powrót małżonków do siebie i uratowanie wspólnego związku. Fakt życia przez 2 lata w okresie separacji faktycznej (a nie prawnej) będzie miał tu znaczącą rolę. Podejrzewam,że sąd orzeknie rozwód,niemniej przyjaciółkę czeka jeszcze postępowanie pojednawcze,które sąd wyznacza przed 1 rozprawą.
 
Nie ma już rozpraw pojednawczych!!!
 
To prawda, od dłuższego zresztą czasu. Obecnie sąd może skierować sprawę na drogę mediacji ale nie jest to wymóg.
mix, prof. Panowicz-Lipska rozszarpie :)
 
hehe,Pasqud :P
Fakt- dobrowolna mediacja...Ale zagrzmialiscie tak,jakby nie istnialo postepowanie pojednawcze w ogole,a k.p.c przewiduje taka forme dojscia do ugody ;)
 
Nie będę się wypowiadał na temat polskiego sądownictwa ale to co robią to uważam że jest chore. Kobieta męczy się już rok z tym rozwodem a oni nie chcą go jeszcze udzielić. Każą czekać , nie wiem na co nie orzekli ani rozwodu ani separacji. Żal mi tej kobiety bo zżera ją stres i nerwy , wysiada psychicznie. Sędzina orzekła następująco: pozwanemu (który złożył wniosek o separację a na rozprawie zgody nie wyraził) powiedziała tak , o separacji mowy być w jego przypadku nie może gdyż nastąpił rozpad związku i więzi fizycznej , jedynie w jego przypadku pozostała więź duchowa a powódka nadal żąda rozwodu. I w związku z tym mam kolejną prośbę w Jej imieniu. Sędzina powiedziała mojej przyjaciółce by napisała do sądu jakieś pismo z prośbą o pozytywne rozpatrzenie jej wniosku o rozwód. Dokładnie nie wiem co sędzina powiedziała gdyż ONA była tak przejęta tą sprawą że nie wszystko zapamiętała. Czy ktoś może mi napisać co i jak mniej więcej należy napisać? Bardzo serdecznie proszę.
 
Powrót
Góra