Rozwód bez zgody jednej strony

  • Autor wątku Autor wątku Broker
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Broker

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
27
witam
proszę o informację, czy można się rozwieśc bez uczestnictwa jednej ze stron?
Rozwód, gdy pozew wnosi On.
Ona nie wyraża zgody i zapowiada, ze nie będzie uczestniczyć w żadnych rozprawach, wogóle wizyta w sądzie nie wchodzi w rachubę, ani jakiekolwiek uczestniczenie w procesie (odpowiadanie na pisma z sądu, itp)
On zrzeka się majątku (mieszkanie), dzieci pełnoletnie.
 
Za mało danych, aby o tym wyrokować.
Generalnie jest tak, że postępowanie może odbywać się bez pozwanego (pozwanej), jeżeli jest on (ona) prawidłowo zawiadomiony.
Nie znamy szcegółów, aby autorytatywnie wypowiedzieć sie co do szans otrzymania rozwodu.
Jest wiele okoliczności, które mogą wykluczać możliwość orzeczenia rozwodu jak i odwrotnie.
 
dziękuję za info.
Oczywiście moje pytanie nie było odpowiednio sformuowane, bo nie oczekiwałam tutaj wyroku sądu.

Reasumując: do przeprowadzenia sprawy rozwodowej nie jest wymagana obecność obu stron.
Można, niejako, postawić wspólmałżonka przed faktem dokonanym, ze jest rozwiedziony. Czy dobrze rozumiem? (Oczywiście czy dać rozwód czy nie o tym decyduje sąd)
 
[cytat:7t0ls32a]
postawić wspólmałżonka przed faktem dokonanym, ze jest rozwiedziony
[/cytat:7t0ls32a]
To nie tak.
Jeżeli strona jest poinformowana prawidłowo i nie stawia się na sprawę (bez żadnego usprawiedliwienia) to znaczy, iż nie zależy jej na niczym.
Nie można twierdzić, że w tej sytuacji, ktoś został zaskoczony tym faktem.
Kpc stanowi:

[lex:7t0ls32a]DZIAŁ I. POSTĘPOWANIE W SPRAWACH MAŁŻEŃSKICH


Rozdział 1. Przepisy ogólne

Art. 428. § 1. Rozprawa odbywa się bez względu na niestawiennictwo jednej ze stron. ........................[/lex:7t0ls32a]
 
Vegas, dziękuję...
zaskoczony faktem - nie, dlatego napisałam "niejako"

chodzi o opór kobiety, która sądzi, ze jak nie będzie uczestniczyła w "problemie", to "problemu" nie ma i nie będzie.

Dobrze, że "problem" można rozwiązać bez jej udziału.

Pozdrawiam
 
[cytat:jnzcu70c]
Dobrze, że "problem" można rozwiązać bez jej udziału.
[/cytat:jnzcu70c]
To też nie jest tak do końca, bo jeśli na pozew odpowie brakiem zgody (co de facto już zrobiła), będziemy mieli mały problem mimo niestawiennictwa się strony.
Sąd otrzyma lub otrzymał stanowisko pozwanej, więc albo zawiesi postępowanie, albo nie wiem co zrobi?
Może postanowić, że nie jest dopuszcalne - w tej sytuacji - orzeczenie rozwodu i tyle.
Nie jestem w stanie zawyrokować, jakie będa postanowienia sądu w tej sprawie, ale na pewno nie będzie to ani proste, ani łatwe.
 
Powrót
Góra