L
Lolcia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Nie wiem od czego zacząć ale bardzo potrzebuję FACHOWEJ porady.
Jestem mężatką od 4 lat,mam dziecko w wieku 2 lat,a problem polega na tym że mąż od jakiegoś czasu ,dość często sięga po alkohol. Ja zawodowo nie pracuję więc po nie kąt jestem na jego utrzymaniu(choć zajmowanie sie domem i wychowaniem dziecka nie jest lekką pracą). Mąż prowadzi własną działalność gospodarczą,wiec jest ciągle po za domem. Ale nawet jak nie pracuje to zawsze ma jakieś,,ciekawsze zajęcie,,tak aby tylko nie być z nami w domu i nie zajmować się dzieckiem.Ciągłe kłótnie, pretensje, jego nie dotrzymane obietnice a nawet oszustwa którymi mnie zasypuje-wykańczają mnie.Ja po prostu już dłużej tak nie dam rady. I tu zaczynają się progi bo nie wiem co mam robić w takiej sytuacji.
1. Myślę o rozwodzie, ale mąż twierdzi ze nie będzie płacił na nasze utrzymanie.Czy w takiej sytuacji mam jakieś szanse na uzyskanie pieniędzy na siebie i dziecko?
2.Po za tym,czy jak nie pracowałam zawodowo należy mi się coś z tego co w trakcie małżeństwa nabyliśmy itd.(majątek). Bo mąż ciągle twierdzi ze to on zarobił, że to za jego pieniądze itd.
3.Czy wogóle uzyskałabym rozwód(zaznaczam że mąż nie używa rękoczynów) tylko psychicznie jestem wykończona.
PROSZĘ MI COŚ DORADZIĆ, PODPOWIEDZIEĆ jak w takiej sytuacji powinnam postąpić.
Gorąco pozdrawiam. [/b]
Nie wiem od czego zacząć ale bardzo potrzebuję FACHOWEJ porady.
Jestem mężatką od 4 lat,mam dziecko w wieku 2 lat,a problem polega na tym że mąż od jakiegoś czasu ,dość często sięga po alkohol. Ja zawodowo nie pracuję więc po nie kąt jestem na jego utrzymaniu(choć zajmowanie sie domem i wychowaniem dziecka nie jest lekką pracą). Mąż prowadzi własną działalność gospodarczą,wiec jest ciągle po za domem. Ale nawet jak nie pracuje to zawsze ma jakieś,,ciekawsze zajęcie,,tak aby tylko nie być z nami w domu i nie zajmować się dzieckiem.Ciągłe kłótnie, pretensje, jego nie dotrzymane obietnice a nawet oszustwa którymi mnie zasypuje-wykańczają mnie.Ja po prostu już dłużej tak nie dam rady. I tu zaczynają się progi bo nie wiem co mam robić w takiej sytuacji.
1. Myślę o rozwodzie, ale mąż twierdzi ze nie będzie płacił na nasze utrzymanie.Czy w takiej sytuacji mam jakieś szanse na uzyskanie pieniędzy na siebie i dziecko?
2.Po za tym,czy jak nie pracowałam zawodowo należy mi się coś z tego co w trakcie małżeństwa nabyliśmy itd.(majątek). Bo mąż ciągle twierdzi ze to on zarobił, że to za jego pieniądze itd.
3.Czy wogóle uzyskałabym rozwód(zaznaczam że mąż nie używa rękoczynów) tylko psychicznie jestem wykończona.
PROSZĘ MI COŚ DORADZIĆ, PODPOWIEDZIEĆ jak w takiej sytuacji powinnam postąpić.
Gorąco pozdrawiam. [/b]