Rozwód i mieszkanie obciążone kredytem hipotecznym

  • Autor wątku Autor wątku Yhs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yhs

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
3
Witam

Chcę złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie. Problem jest z podziałem majątku. Chodzi o mieszkanie, które jest obciążone hipoteką. Chcę oddać te mieszkanie żonie ze względu na to ile własnych pieniędzy włożyła. Jednak nie stać ją na płacenie miesięcznej raty. Najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedaż mieszkania, jednak nie chcemy tego robić. Z tego co się dowiedziałem, rata i tak będzie ściągana z mojego konta, ponieważ dalej będę dłużnikiem (razem z żoną), nawet jeśli mieszkanie będzie jej wyłącznie własnością.

Jak prawnie rozwiązać ten problem?
Jeśli dalej będę zmuszony spłacać ratę to chciałbym dalej być współwłaścicielem mieszkania po rozwodzie, dopóki żona nie będzie wstanie przejąć raty na siebie.
Czy można dokonać podziału majątku wspólnego dopiero po np. 1-2 latach? Jeśli tak, to dalej będę współwłaścicielem mieszkania do czasu złożenia pozwu o podziale majątku?

Czy można jeszcze w jakiś inny sposób rozwiązać ten problem?

Pozdrawiam
 
Yhs napisał:
Czy można dokonać podziału majątku wspólnego dopiero po np. 1-2 latach?
Można i zazwyczaj tak się dzieje. Podział majątku w sprawie o rozwód jest wyjątkiem następuje tylko przy porozumieniu małżonków.
Yhs napisał:
Jeśli tak, to dalej będę współwłaścicielem mieszkania do czasu złożenia pozwu o podziale majątku?
Tak przy czym składa się wniosek o podział majątku a nie pozew.
Yhs napisał:
Czy można jeszcze w jakiś inny sposób rozwiązać ten problem?
W praktyce w sytuacji jaką Pan podał trudno o inne rozwiązania niż te już odrzucone z przyczyn finansowych.
 
Umówmy się co do jednego - jak się rozwodzisz, to od momentu rozwodu czy żonę stać na ratę czy nie to nie twoje zmartwienie. Ale sam o tym decydujesz.

Po pierwsze rozwód a podział majątku to dwie różne sprawy. Rozwód oznacza rozdzielność majątkową, ale nie dzieli majątku sam z siebie. Możecie go podzielić w czasie rozwodu ale nie ma przymusu. Podzielić majątek możecie po rozwodzie. ALE trzeba pamiętać, że wartość majątku ocenia się na moment podziału. Więc jeśli żona wyremontuje mieszkanie i podniesie jego wartość o powiedzmy 50000 to może być to przedmiotem sporu. Może, bo teraz się chyba dogadujecie, ale kto wie co będzie za rok, ludzie się zmieniają najczęściej pod wpływem... nowych partnerów. Może się okazać, że finalnie będziecie się ciągać po sądach o każdą złotówkę.

Nie chcecie sprzedać mieszkania, jednocześnie nie stać na ratę kredytu. To się trochę kłóci.

W opisanej przez Ciebie sytuacji nie ma dobrego wyjścia.
Żona mogłaby za zgodą banku wziąć kredyt na siebie. Ale piszesz, że nie stać na ratę.
Mieszkanie można sprzedać, ale piszesz, że to nie wchodzi w grę.
Mieszkanie można też wynająć, ale zapewne to też Wam nie pasuje.
 
tomxtomxx napisał:
ALE trzeba pamiętać, że wartość majątku ocenia się na moment podziału.
Ściślej rzecz biorąc to w sprawie o podział majątku wspólnego bierze się pod uwagę majątek istniejący na dzień rozdzielności majątkowej w stanie na ten dzień. Wartość przedmiotów ocenia się według stanu z tego dnia ale posługując się cenami z dnia dokonywania podziału sądowego. Dokonywane po dniu rozdzielności (czyli w przypadku pytającego po dniu uprawomocnienia się wyroku w sprawie o rozwód) inwestycje np. remonty to nakłady, które oczywiście można rozliczyć. Może warto jeszcze dodać dla autora pytania, że podział może być dokonywany także w drodze umowy pomiędzy byłymi małżonkami aż do czasu prawomocnego zakończenia sprawy sądowej o podział majątku.
 
Powrót
Góra