Rozwód, mediator,rozkład pozycia

  • Autor wątku Autor wątku agusia471
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agusia471

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2006
Odpowiedzi
18
Witam! Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej i po mediacjach u mediatora- pani mediator stwierdziła że w naszej sytuacji to ona by bardziej widziała separacje niz rozwód bo nie widzi całkowitego rozkladu pozycia malzenskiego-a przeciez jedyne co mnie jeszcze łaczy z mezem to to ze razem mieszkamy- czyli co powinnam sie wyprowadzić z domu?- jak myślicie?I moje drugie pytanie dotyczy tego czy taka opinia mediatora dla sądu ma duże znaczenie czy nie?- bo ja chce rozowodu a nie zadnej separacji. Pozdrawiam Agusia[/i]
 
[cytat:32vtrwi1]
czy taka opinia mediatora dla sądu ma duże znaczenie czy nie?- bo ja chce rozowodu a nie zadnej separacji. Pozdrawiam Agusia
[/cytat:32vtrwi1]
Mediacja ma wtedy znaczenie jeśli doprowadziła do ugody.
Jeśli po tych zabiegach dalej są rozbieżności - co do meritum sprawy - sąd powinien brać pod uwagę oczekiwania stron a nie opinię samego mediatora.
Mediator nie jest stroną w sprawie.
Taka jest moja opinia.
 
[cytat="agusia471"]Witam! Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej i po mediacjach u mediatora- pani mediator stwierdziła że w naszej sytuacji to ona by bardziej widziała separacje niz rozwód bo nie widzi całkowitego rozkladu pozycia malzenskiego-a przeciez jedyne co mnie jeszcze łaczy z mezem to to ze razem mieszkamy- czyli co powinnam sie wyprowadzić z domu?- jak myślicie?I moje drugie pytanie dotyczy tego czy taka opinia mediatora dla sądu ma duże znaczenie czy nie?- bo ja chce rozowodu a nie zadnej separacji. Pozdrawiam Agusia[/i][/cytat]
Dziękuje za odpowiedz w sprawie mediacji- ale co w takim razie z tym rozkładem pożycia- myslałam ze jak nie ma żadnych wiezi oprócz wspólnego mieszkania to jest to juz rozkład pozycia wystarczający do rozwodu- chyba ze sad uzna ze ja utrzymije męża poniewaz płace wszystkie rachunki miedzy innymi za media z których on równiez korzysta a on ani złotówki na to nie daje choc ma rente- to czy lepiej sie w koncu wyprowadzić z tego domu czy jak to zrobić? Doradzcie mi proszę cos konkretnego bo naprawde zalezy mi na tym rozwodzie a druga sprawa niebawem przedemną. Pozdrawiam wszystkich!
 
Nie musi się Pani wyprowadzać by udowodnić, że nie ma już między Państwem żadnej z trzech więzi. Fakt wspólnego zamieszkiwania nie musi przecież świadczyć o niepewności w kwestii decyzji, ale być spowodowanym wieloma innymi względami ( własność mieszkania, brak możliwości zamieszkania w innym miejscu itd. ). Jakiego typu jest mieszkanie - własnościowe, komunalne ? Płaci Pani za mieszkanie by nie spowodować zaległości w miejscu gdzie Pani mieszka - logiczne. Fakt, że mąż nie dokłada się do opłat przemawia w tym wypadku na jego niekorzyść.
 
[cytat="kika"]Nie musi się Pani wyprowadzać by udowodnić, że nie ma już między Państwem żadnej z trzech więzi. Fakt wspólnego zamieszkiwania nie musi przecież świadczyć o niepewności w kwestii decyzji, ale być spowodowanym wieloma innymi względami ( własność mieszkania, brak możliwości zamieszkania w innym miejscu itd. ). Jakiego typu jest mieszkanie - własnościowe, komunalne ? Płaci Pani za mieszkanie by nie spowodować zaległości w miejscu gdzie Pani mieszka - logiczne. Fakt, że mąż nie dokłada się do opłat przemawia w tym wypadku na jego niekorzyść.[/cytat]
Nie mieszkamy w mieszkaniu- mamy dom- takze głownie chodzi tu o koszty wszystkich mediów.
 
Pozostaje zatem pytanie co da wymiernie Pani wyprowadzka ? Należy przypuszczać, że mąż równiez po Pani wyprowadzeniu się nie będzie pokrywał tych kosztów a ewenatualny dług który powstanie obciąży Państwa wpólnie. Można było i dalej jest taka możliwość złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa do czasu zakończenia rozwodu w kwestii partycypowania męża w utrzymaniu rodziny ( w tym też ponoszenia opłat ).
 
[cytat="kika"]Pozostaje zatem pytanie co da wymiernie Pani wyprowadzka ? Należy przypuszczać, że mąż równiez po Pani wyprowadzeniu się nie będzie pokrywał tych kosztów a ewenatualny dług który powstanie obciąży Państwa wpólnie. Można było i dalej jest taka możliwość złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa do czasu zakończenia rozwodu w kwestii partycypowania męża w utrzymaniu rodziny ( w tym też ponoszenia opłat ).[/cytat]
A w jaki sposób to zrobić?- tzn. chodzi mi o szczegóły.
 
Złożyć stosowny wniosek do sądu w którym toczy się sprawa rozwodowa o zabezpieczenie powództwa w zakresie przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, podać fakty itd. Stosowne wzory wniosku z pewnościa można znaleść w zasobach forum. Należałoby też przemyśleć kwestię tego co dalej tj. po rozwodzie w tej kwestii :what:
 
Powrót
Góra