U
USS_who
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 3
Chciałem poradzić się w kilku kwestiach dot mojego rozwodu w trakcie którego jestem...
Ślub poczatek roku 2009 w Vegas (moja głupota a jej chęć uzyskania papierów - ja mam Obywatelstwo). Po ślubie coraz gorzej i gorzej. Dzieci brak - ona nie chciała.
Połowa roku 2011 (po 30 miesiącach małżeństwa) miałem dość. Rozstaliśmy się, wyporwadziła się. Nie powiem poznałem kogoś, jednak ona nie mieszka w Stanach, kontakt jest na odległość.
W momencie jej wyprowadzki była na tymczasowej Zielonej Karcie, która właśnie po 2 latach kończyła ważność. Już po wyprowadzce przyszło zaproszenie na odciski na które pojechała sama. Ja złożyłem podanie o rozwód. Na kolejne wspólne spotkanie do Imigration już żadne zaproszenie nie przyszło.
Czy bez tego spotkanie istnieje możliwość że stała Zielona Karta zostanie jednak przysłana? spotkałem sie z takim przypadkiem.. Czy złożone przeze mnie podanie o rozwód zablokowało sprawę (co wydaje mi się logiczne)?
i teraz sam rozwód - mam adwokata ona też wzieła. Adwokat od początku zapewnia mnie że to będzie prosty i szybki rozwód ... ale już zaczynam mieć wątpliwości ...Mija już 5 misięcy i nic się nie dzieje. Aż do teraz w sumie. W końcu poinformował mnie że wyznaczono termin rozprawy, pare dni temu przesłał mi żądania mojej jeszcze żony, które są abstrakcyjne (np chce część domu który kupiłem przed ślubem albo tygodniowe alimenty chociaż sama pracuje w dwóch miejscach ...). Dzis okazało się że to nie rozprawa ale spotkanie w sądzie aby się porozumieć, nie do końca to rozumiem.. to kiedy będzie rozprawa?
moje pytania są następujące:
- czy jeśli ona będzie stała przy swoich absurdalnych żadaniach sąd będzie czekał aż się dogadamy czy zdecyduje sam o rozwodzie (nie mamy dzieci ani nic wspólnego)
- czy jej się wogóle coś należy (zaznacze że z mieszkania które wynajmowaliśmy zabrała wszystko co chciała)
- ile to wszystko może jeszcze potrwać - mi ogólnie zalezy na jak najszybszym rozwodzie ....
Ślub poczatek roku 2009 w Vegas (moja głupota a jej chęć uzyskania papierów - ja mam Obywatelstwo). Po ślubie coraz gorzej i gorzej. Dzieci brak - ona nie chciała.
Połowa roku 2011 (po 30 miesiącach małżeństwa) miałem dość. Rozstaliśmy się, wyporwadziła się. Nie powiem poznałem kogoś, jednak ona nie mieszka w Stanach, kontakt jest na odległość.
W momencie jej wyprowadzki była na tymczasowej Zielonej Karcie, która właśnie po 2 latach kończyła ważność. Już po wyprowadzce przyszło zaproszenie na odciski na które pojechała sama. Ja złożyłem podanie o rozwód. Na kolejne wspólne spotkanie do Imigration już żadne zaproszenie nie przyszło.
Czy bez tego spotkanie istnieje możliwość że stała Zielona Karta zostanie jednak przysłana? spotkałem sie z takim przypadkiem.. Czy złożone przeze mnie podanie o rozwód zablokowało sprawę (co wydaje mi się logiczne)?
i teraz sam rozwód - mam adwokata ona też wzieła. Adwokat od początku zapewnia mnie że to będzie prosty i szybki rozwód ... ale już zaczynam mieć wątpliwości ...Mija już 5 misięcy i nic się nie dzieje. Aż do teraz w sumie. W końcu poinformował mnie że wyznaczono termin rozprawy, pare dni temu przesłał mi żądania mojej jeszcze żony, które są abstrakcyjne (np chce część domu który kupiłem przed ślubem albo tygodniowe alimenty chociaż sama pracuje w dwóch miejscach ...). Dzis okazało się że to nie rozprawa ale spotkanie w sądzie aby się porozumieć, nie do końca to rozumiem.. to kiedy będzie rozprawa?
moje pytania są następujące:
- czy jeśli ona będzie stała przy swoich absurdalnych żadaniach sąd będzie czekał aż się dogadamy czy zdecyduje sam o rozwodzie (nie mamy dzieci ani nic wspólnego)
- czy jej się wogóle coś należy (zaznacze że z mieszkania które wynajmowaliśmy zabrała wszystko co chciała)
- ile to wszystko może jeszcze potrwać - mi ogólnie zalezy na jak najszybszym rozwodzie ....