B
beatrycze330
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam tak po krotce przedstawie sytuacje. Z mezem nie mieszkam trzy lata postanowilam wniesc sprawe o rozwod bez orzekania o winie. Sprawa miala miejsce na srodku kwietnia. Maz nie wyrazil zgody na rozwod bez orzekania winy zarzucil mi moja wine ja pod wplywem emocji powiedzialam ze jego wina i tak mam 14 dni na zlozenie dowodow. Przemyslalam to. Alimenty i widzenia z dzieckiem mamy juz ustalone od kilku lat sadownie. Moje pytanie brzmi co mi grozi jesli napisze do sadu ze tak chce rozwodu z orzekaniem o mojej winie bez powolywania swiadkow bez zbednych spraw bo od roku jestem z nowym z partnerem i zalezy mi tylko na tym by te sprawy sie skonczyly jak najszybciej bez mieszania rodziny w to i bez stresu? Wiem ze moglabym to ciagnac w nieskonczonosc i bylo by slowo przeciwko slowu w sadzie bo po trzech latach nikt dowodow twardych nie ma. Ale chce odpuscic i niech ma satysfakcje. Czy obciaza mnie kosztami sadowymi kiedy pracuje tylko na pol etatu ? I czy w przyszlosci maz moze wymagac ode mnie alimentow kiedy to ja wychowuje dziecko wspolne i wyprowdzajac sie od meza gdzie wspolnie budowalismy dom nie roszcze sobie podzxialu majaatku do niego?