ROZWÓD

  • Autor wątku Autor wątku tomasztet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomasztet

Użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
113
Witam i proszę o oomoc w poniższej sprawie.

Związek małżeński zawarłem 8 lat temu, od 3 lat nie mieszkam z żoną i dzieckiem.
Za 2 tygodnie mam pierwszą rozprawę rozwodową (jestem powodem). W pozwie rozwodowym wnioskuję o przyznanie opieki nad dzieckiem obojgu rodziców z ustaleniem miejsca pobytu dziecka przy matce.

Mam następujące pytania:
1) czy jest możliwość uniknięcia kuratora środowiskowego (jesteśmy zgodni co do miejsca pobytu dziecka, moich kontaktów z nim i alimentów (nie są w ogóle przedmiotem pozwu);
2) w jaki sposób liczone są alimenty na dziecko- czy jest to określony procent moich dochodów czy sąd pyta o koszty utrzymania dziecka i dzieli je na pół (lub w jakiś inny sposób);
3) obecnie jestem w innym związku z kobietą, która ma dziecko z poprzedniego małżeństwa. Czy powinienem przyznać się do tego, że wychowuję to dziecko i ponoszę koszty jego wychowania (gdyby sąd orzekł wyższą kwotę alimentów niż płacę teraz)?

pozdrawiam
Maciek
 
Wydaje mi sie, że w takiej sytuacji Sąd nie wysle do Ciebie kuratora, ale niech wypowiedza sie osoby bardziej doswiadczone. Alimenty na dziecko sa zalezne od dochodow, ale tak naprawde najbardziej zaleza od wydatkow ponoszonych na utrzymanie dziecka, ktore sa zobowiazani ponosic oboje rodzice po polowie, ew. w miare mozliwosci zarobkowych obojga(np. gdy jedno nie pracuje, a przyczyna tego jest opieka nad dzieckiem). O zwiazku z inna, a szczegolnie o drugim dziecku, wydaje mi sie, ze powinienes poinformowac w razie orzekania o obowiazku alimentacyjnym na pierwsze dziecko, gdyz z pewnoscia wplywa to na strukture Twoich wydatkow.... szczegolnie, jezeli Twoja partnerka nie pracuje lub ma bardzo niskie dochody.
 
Sprawa wygląda tak, że sąd już wezwał mnie do opłacenia kuratora, chociaż, moim zdaniem, nie ma potrzeby jego udziału w sprawie.
 
Niestety, widocznie Sad uznal, ze ta koniecznosc wystepuje.... Wydaje mi sie,ze mozna sie odwolac od postanowienia Sadu o wizytacji kuratora, ale czy jest sens?
 
Powrót
Góra