T
TimTravery
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Mam dość nietypowy problem, postaram się go opisać najlepiej jak potrafię. Byłem, a właściwie jeszcze jestem w Rumunii na wakacjach. Pojechałem motocyklem który w drodze powrotnej miał awarię w postaci rozładowanego akumulatora. Awaria wydarzyła się w poniedziałek, 15 czyli dzień wolny od pracy. Zorganizowano nam nocleg (assistance PZU) a następnego dnia motocykl został przetransportowany do warsztatu. Podczas transportu motocykl przewrócił się, nie czyniąc jednak większych szkód. Po dostarczeniu do warsztatu został uruchomiony, i działał przez 10 seknd prawidłowo po czym zgasł. Przy następnej próbie nie udało się go już uruchomić. Zamówiono nowy akumulator i po kilku godzinach go wymieniono. Niestety motocykl całkowicie odmówił posłuszeństwa i przez cały dzień starano się go uruchomić. Następnego dnia okazało się że uszkodzeniu uległ rozrząd, na wskutek braku oleju w napinaczu- co było spowodowane transportowaniem motocykla na boku po upadku na samochodzie z pomocy drogowej do warsztatu i uruchomieniu go w warsztacie. Prosiłym o porady, lub jakiekolwiek wskazówki na temat proby odzyskania kosztów transporu motocykla do Polski (300 euro), w związku z tym że pomoc drogowa i warsztat doprowadził do uszkodzenia motocykla uniemożliwiając mi powrót do domu i narażajac mnie na dodatkowe, znaczne koszty.
Mam dość nietypowy problem, postaram się go opisać najlepiej jak potrafię. Byłem, a właściwie jeszcze jestem w Rumunii na wakacjach. Pojechałem motocyklem który w drodze powrotnej miał awarię w postaci rozładowanego akumulatora. Awaria wydarzyła się w poniedziałek, 15 czyli dzień wolny od pracy. Zorganizowano nam nocleg (assistance PZU) a następnego dnia motocykl został przetransportowany do warsztatu. Podczas transportu motocykl przewrócił się, nie czyniąc jednak większych szkód. Po dostarczeniu do warsztatu został uruchomiony, i działał przez 10 seknd prawidłowo po czym zgasł. Przy następnej próbie nie udało się go już uruchomić. Zamówiono nowy akumulator i po kilku godzinach go wymieniono. Niestety motocykl całkowicie odmówił posłuszeństwa i przez cały dzień starano się go uruchomić. Następnego dnia okazało się że uszkodzeniu uległ rozrząd, na wskutek braku oleju w napinaczu- co było spowodowane transportowaniem motocykla na boku po upadku na samochodzie z pomocy drogowej do warsztatu i uruchomieniu go w warsztacie. Prosiłym o porady, lub jakiekolwiek wskazówki na temat proby odzyskania kosztów transporu motocykla do Polski (300 euro), w związku z tym że pomoc drogowa i warsztat doprowadził do uszkodzenia motocykla uniemożliwiając mi powrót do domu i narażajac mnie na dodatkowe, znaczne koszty.