Rusztowanie na granicy działki

  • Autor wątku Autor wątku welcome1982
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

welcome1982

Użytkownik
Dołączył
05.2018
Odpowiedzi
75
Dzień dobry,

mam problem z sąsiadem który nie pozwala postawić rusztowania na granicy działki w celu wykonania robót budowlanych polegających na nałożeniu struktury na elewację budynku domu jednorodzinnego.
W celu postawienia rusztowania na granicy muszę dokonać częściowego demontażu siatki ogrodzeniowej , która to znajduje się w granicy.
Czy mogę zdjąć siatkę i postawić rusztowania w granicy bez zgody sąsiada?
 
Granica jest wspólna podobnie jak siatka więc nie. 154 kc.
Albo zgoda sąsiada albo decyzja sądu. 199 kc.
 
PanGonzo napisał:
Granica jest wspólna podobnie jak siatka więc nie. 154 kc.
Albo zgoda sąsiada albo decyzja sądu. 199 kc.
o jakim Ty sądzie piszesz? co ma sąd do prac budowlanych , tj rozstawienia rusztowania w granicy która jest też moją własnością.Jeśli juz to zgoda Starosty do wejścia na teren sąsiedni w celu wykonania prac budowlanych .Tylko ja tu nie wchodzę na teren sąsiedni a na granicę i dlatego pytam czy swobodnie można swoją siatkę zdjąć i postawić rusztowanie w swojej granicy.

Ok jeśli twierdzisz , że nie można to jakie "sankcje grożą " za zdjęcie swojej siatki na swojej granicy ( granica zarówno moja jak i sąsiada)
 
Nie jest twoja tylko jest wspólna. Art. 154 kc. A zarządzanie rzeczą wspólną to art. 199 kc.

welcome1982 napisał:
o jakim Ty sądzie piszesz?
Rejonowym Cywilnym

welcome1982 napisał:
Jeśli juz to zgoda Starosty do wejścia na teren sąsiedni w celu wykonania prac budowlanych .
Jeśli tym sąsiadem jest starosta (teren do niego należący) to tak. Jeśli nie, to masz zgodę na wykonanie prac od starosty, ale nie uprawnia cię to do naruszania cudzej własności lub współwłasności. Musisz mieć zgodę sąsiada. Jak jej nie daje to pozostaje przymus prawny, a to załatwiasz w sądzie cywilnym. Nie dość że wchodzisz na wspólny teren (granica) to jeszcze demontujesz współwłasność (płot).

welcome1982 napisał:
w swojej granicy
Nie ma twojej granicy. Jest wspólna. W dodatku może okazać się, że po zdemontowaniu siatki dalej przekroczysz linię graniczną stawiając rusztowanie, choćby o centymetr, i tu już musisz mieć zgodę sąsiada.

welcome1982 napisał:
zdjęcie swojej siatki na swojej granicy ( granica zarówno moja jak i sąsiada)
Zdecyduj się swoja czy wspólna?

welcome1982 napisał:
że nie można to jakie "sankcje grożą "
Przeróżne. Zależy co zrobi sąsiad. Wstrzymanie prac, grzywny, odszkodowania…

Nie prościej się dogadać?

Poza tym upewnij się, że ogrodzenie stoi dokładnie w granicy, bo może jednak granica jest nieco obok i wówczas całkowicie zmieni to sytuację. Albo będziesz mógł robić co chcesz samodzielnie, albo będziesz całkowicie zależny od woli sąsiada. Wbrew pozorom, płoty często nie stoją dokładnie na linii rozgraniczającej. Wiele osób właśnie z powodu jw. woli cofnąć płot kilka cm żeby nie stał się wspólny zaraz po postawieniu, albo żeby nie musieć rozbierać, bo sąsiadowi kolor albo stylistyka nie pasują.
 
nie obraź się , ale chyba nie wiesz co to decyzja Starosty w sprawie niezbędności wejścia na teren sąsiedni w celu wykonania robót budowlanych , mowa tam o wejściu na teren sąsiedni.
Ja nie wchodzę na teren sąsiedni bo rusztowanie będzie w granicy, więc pisanie takiego wniosku do Starosty jest bezcelowe.
Co do grzywny , to kto ją miałby nałożyć i na jakiej podstawie ?no litości przecież nie policja :) Policja nie bada map, sąsiad powie że to jego , ja powiem że to to moje .
Co do wstrzymania prac , kto miałby je wstyrzymać ?skoro te prace będą trwały max 2 dni.
Odszkodowanie za postawienie rusztowania w granicy i zdjęcie swojej siatki ? starej rozpadającej się , gdzie po stronie sąsiada są chaszcze .Ciekawy jestem argumentacji w sądzie cywilnym.
No nic dalej nie otrzymałem informacji , czy w granicy mogę postawić rusztowanie, gdyż przytoczone przez Ciebie artykuły nijak, mają się do stanu faktycznego
 
welcome1982 napisał:
nie obraź się , ale chyba nie wiesz co to decyzja Starosty w sprawie niezbędności wejścia na teren sąsiedni w celu wykonania robót budowlanych , mowa tam o wejściu na teren sąsiedni.
Ja nie wchodzę na teren sąsiedni bo rusztowanie będzie w granicy, więc pisanie takiego wniosku do Starosty jest bezcelowe.
Co do grzywny , to kto ją miałby nałożyć i na jakiej podstawie ?no litości przecież nie policja Policja nie bada map, sąsiad powie że to jego , ja powiem że to to moje .
Co do wstrzymania prac , kto miałby je wstyrzymać ?skoro te prace będą trwały max 2 dni.
Odszkodowanie za postawienie rusztowania w granicy i zdjęcie swojej siatki ? starej rozpadającej się , gdzie po stronie sąsiada są chaszcze .Ciekawy jestem argumentacji w sądzie cywilnym.

Po co pytasz skoro wiesz lepiej, chociaż bzdury wypisujesz i mylisz pojęcia, których i tak zdajesz się nie rozumieć?

welcome1982 napisał:
Co do grzywny , to kto ją miałby nałożyć i na jakiej podstawie ?no litości przecież nie policja Policja nie bada map, sąsiad powie że to jego , ja powiem że to to moje .
Co do wstrzymania prac , kto miałby je wstyrzymać ?skoro te prace będą trwały max 2 dni.
Odszkodowanie za postawienie rusztowania w granicy i zdjęcie swojej siatki ? starej rozpadającej się , gdzie po stronie sąsiada są chaszcze .Ciekawy jestem argumentacji w sądzie cywilnym.

To jak z pytaniem "Co mi grozi za kradzież jak jestem sprytny i nie dam się złapać?"

welcome1982 napisał:
sąsiad powie że to jego , ja powiem że to to moje

Czyli poświadczysz świadomie nieprawdę? Będą konsekwencje.

welcome1982 napisał:
No nic dalej nie otrzymałem informacji , czy w granicy mogę postawić rusztowanie, gdyż przytoczone przez Ciebie artykuły nijak, mają się do stanu faktycznego

Otrzymałeś, tylko nie zrozumiałeś albo nie pasuje do twojego wyobrażenia więc nie przyjmujesz.

welcome1982 napisał:
chyba nie wiesz co to decyzja Starosty w sprawie niezbędności wejścia na teren sąsiedni w celu wykonania robót budowlanych
welcome1982 napisał:
Ja nie wchodzę na teren sąsiedni bo rusztowanie będzie w granicy, więc pisanie takiego wniosku do Starosty jest bezcelowe.

Wniosek taki musi być poprzedzony nieskutecznymi uzgodnieniami z sąsiadem to po pierwsze, po drugie rzeczona decyzja wydawana jest na podstawie przeprowadzanego postępowania administracyjnego którego stroną będzie sąsiad i który będzie mógł skarżyć taką decyzję i wynik wcale nie jest pewny. W dodatku sąsiadowi będzie przysługiwało odszkodowanie a tobie będzie wyznaczony precyzyjny termin na wykonanie prac. Na końcu będziesz musiał udowodnić niezbędność, co także bywa problematyczne, gdy sąsiad wykaże możliwość wykonania bez korzystania jego działki (np. poprzez zastosowanie innej metody pracy). Po trzecie, skoro uważasz taki wniosek za bezcelowy to po co o nim piszesz skoro jest bez znaczenia dla sprawy?


Wiesz wszystko najlepiej to po co pytasz?
 
qpdb napisał:
Po co pytasz skoro wiesz lepiej, chociaż bzdury wypisujesz i mylisz pojęcia, których i tak zdajesz się nie rozumieć?



Na pewno nie po to , aby laik taki jak Ty udzielał mi bezsensownej odpowiedzi nie na temat.
Banalne pytanie , chodzi o granicę a nie nieruchomość sąsiada
 
welcome1982 napisał:
Banalne pytanie , chodzi o granicę a nie nieruchomość sąsiada

Czyli dalej nic nie rozumiesz. Skoro to takie banalne to w czym masz problem?

Granica jest wspólna. Możecie na równi z niej korzystać tylko, że w praktyce to niemożliwe bo to cienka umowna linia. Tak naprawdę ma 0 grubości. To umowne określenie na rozdzielenie działek. Fizycznie nie istnieje. Płot postawiony na niej staje się wspólny z chwilą postawienia, nieważne kto postawił. A ponieważ płot w odróżnieniu od linii rozgraniczającej posiada pewną grubość, to stoi po trochu na obu działkach. Żeby go zdemontować musisz mieć zgodę współwłaściciela. Jak się sąsiad nie godzi na demontaż rzeczy wspólnej to zostaje ci droga sądowa. Inaczej to może być nawet traktowane jako zniszczenie mienia. Płot jest rzeczą wspólną z której możesz korzystać zgodnie z przeznaczeniem ale nią samodzielnie nie władasz i nie dysponujesz. Nie możesz samodzielnie rozebrać. Masz przytoczone przepisy. Mogą nie pasować to twoich oczekiwań ale są jakie są i obowiązują.

Z tego samego względu nie postawisz rusztowania na granicy, bo też ma pewną grubość więc jak się nie zmieścisz przed linią rozgraniczająca to wejdziesz na teren sąsiada czyli jego nieruchomość.

welcome1982 napisał:
Na pewno nie po to , aby laik taki jak Ty udzielał mi bezsensownej odpowiedzi nie na temat.

Zamiast po arogancję i obrażanie ludzi na forum, sięgnij po wiedzę bo ci jej brakuje równie mocno jak kultury.
 
Ostatnia edycja:
Czy ktoś jest w stanie udzielić logicznej odpowiedzi?
laikom dziękuję
Ponawiam, czy mogę skorzystać z granicy bez zgody sąsiada?

na chwilę obecną mam szkody w budynku na elewacji od wiatru , jeśli pilnie nie naprawię odpadnie całe ocieplenie.Czy w takim razie moge domagać się na drodze cywilnej odszkodowania za straty, skoro sąsiad nie pozwala w granicy wspólnej postawić rusztowania bym mógł naprawić budynek
 
Odpowiedzi, które otrzymałeś są wyczerpujące i poprawne. Nie możesz skorzystać z granicy bez zgody sąsiada, nie możesz samodzielnie zdemontowac ogrodzenia. Nie możesz postawić rusztowania na granicy. Nic ci nie przysługuje, żadne odszkodowanie za straty, to twój problem, ze rusztowanie nie mieści się na twojej działce, sąsiad nie ma żadnego obowiązku ci swojej działki udostępniać.
 
Lovor napisał:
Odpowiedzi, które otrzymałeś są wyczerpujące i poprawne. Nie możesz skorzystać z granicy bez zgody sąsiada, nie możesz samodzielnie zdemontowac ogrodzenia. Nie możesz postawić rusztowania na granicy. Nic ci nie przysługuje, żadne odszkodowanie za straty, to twój problem, ze rusztowanie nie mieści się na twojej działce, sąsiad nie ma żadnego obowiązku ci swojej działki udostępniać.
I znowu nie na temat
Ja pytam.o granice wspólną, ty piszesz że sąsiad nie ma obowiązku wpuszczenia mnie na swoją działkę.
Podaj podstawę prawną , że nie mogę korzystać z części wspólnej?albo chociażby orzecznictwo przytocz
 
welcome1982 napisał:
I znowu nie na temat
Ja pytam.o granice wspólną, ty piszesz że sąsiad nie ma obowiązku wpuszczenia mnie na swoją działkę.
Podaj podstawę prawną , że nie mogę korzystać z części wspólnej?
Nie jestem prawnikiem ale tak ci to wyłożyli, że już jaśniach chyba się nie da. Czego tutaj jeszcze można nie rozumieć? Zastanawiam się czy jesteś upośledzony czy celowo trollujesz?
 
welcome1982 napisał:
I znowu nie na temat
Ja pytam.o granice wspólną, ty piszesz że sąsiad nie ma obowiązku wpuszczenia mnie na swoją działkę.
Podaj podstawę prawną , że nie mogę korzystać z części wspólnej?albo chociażby orzecznictwo przytocz

Ale dostałeś już artykuły 154kc który mówi o tym, że ploty są własnością wspólną i art 199kc, który opisuje jak wygląda rozporządzanie wartością wspolna
 
Powrót
Góra