Ryzyko konfliktu z rentierem

  • Autor wątku Autor wątku karate
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karate

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
95
Witam wszystkich

Niepokoi mnie rozwój sytuacji z człowiekiem, od którego od miesiąca wynajmuję mieszkanie.

Zanim się wprowadziłem, ustaliliśmy warunki mailem, to znaczy on wysłał umowę mailem, ja sms'em zaproponowałem jedną poprawkę (zwrot depozytu w momencie wyprowadzki), a on na to przystał (sms'em). Umowę mieliśmy podpisać "na dniach". Jest ona mi potrzebna, bo ubiegam się o housing benefit; wyliczono mi, że dostanę zwrot tego, co mu zapłaciłem, ale warunkiem jest dostarczenie kopii umowy. Rentier miga się. Przypuszczam, że albo nie płaci podatku, albo boi się, że w umowie jest wspomniane, że mieszkanie jest umeblowane, podczas gdy on powynosił wiele mebli.

Teraz jeszcze chce robić malowanie mieszkania i zażądał, wszyscy mieszkańcy jutro pozostawiali niezaryglowane drzwi, żeby mógł nam pomalować framugi. Przynajmniej dwie z czterech osób zamierza nie spełnić żądania. Trochę się jednak obawiam konsekwencji:

-przedwczesnej wyprowadzki
-utraty benefitu (wobec braku podpisanej umowy)
-utraty depozytu

Czy w takiej sytuacji prawo angielskie jest po stronie "wasali"? Jak zmusić "lorda", by podpisał umowę, a na koniec oddał depozyt?

Na co uważać i jak się zabezpieczyć?

Pozdrawiam
K
 
Powrót
Góra