Rzekome zadłużenie - Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku annavika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

annavika

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
13
Dzień dobry,
dostałam dziś pismo z firmy Ultimo wzywajace do splaty zadluzenia w kwocie ponad 2 tys. zl. Pierwotnym wierzycielem jest firma Provident. Nigdy nie zaciagalam zobowiązania w tej firmie ale udało mi się wyjaśnić, że jest to skutek działania mojej matki, która wiele lat temu (ok. 10) podała moje dane, by uzyskać pożyczkę.
Fakt, że coś takiego w ogóle było możliwe, brak weryfikacji danych itp jest skandaliczne. Jest to oczywiste fałszerstwo i mogłabym dochodzić swoich praw, jednocześnie ją pogrążając, ale nie wiem, czy mam siłę na powrót do przeszłości i taką walkę...

Najprościej oczywiście byłoby spłacić te kwotę, ale buntuje się przeciwko temu rozwiązaniu tym bardziej, że oprócz kwoty nie znam żadnych szczegółów dot. tego długu. Matka twierdzi, ze to była pożyczka na 1 tys. zl.
Czy mogę napisać do Ultimo z prośbą o przedstawienie dokumentów uzasadniających zasadność zadłużenia i prowadzenia egzekucji, żeby poznać jakiekolwiek szczegóły czy lepiej tego nie robić?
Nie chcę sobie zaszkodzić. Będę wdzięczna za radę.
Ania
 
Jak minęło 10 lat, i w tym czasie jesteś pewny że nie było żadnego wyroku sądowego to dług jest przedawniony.

Inna sprawa, że jak to nie Ty podpisywałeś umowę pożyczki to jak pisałeś, opcja to poinformowania o tym fakcie organów ścigania.
 
Kiedy była brana ta chwilowka. Na jaki okres splaty.
 
robinson21 napisał:
Kiedy była brana ta chwilowka. Na jaki okres splaty.

Nie znam szczegółów, bo to nie mój dług. Na pewno jest przedawnieniu ale ja nigdy nie widziałam żadnych dokumentów. O tym, że istnieje dowiedziałam się teraz. Jedyne informacje, które posiadam uzyskałam ustnie od ojca. Mam świadomość konsekwencji prawnych, które mu grożą za to falszerstwo ale nadal mam też jakieś skrupuly...
Czy powinnam odpisać tej firmie, że roszczenie jest bezzasadne? Może poprosić o jakieś dokumenty czy lepiej nic nie odpisywać?
 
Do owej firmy nic nie wysyłasz, czekasz na dalsze ruchy FW. Po prostu czekasz na rozwój sytuacji. Jak będą chcieli kasy niech idą do sądu w tedy muszą przedstawić odpowiednie dokumenty na poparcie pozwu.
 
robinson21 napisał:
Do owej firmy nic nie wysyłasz, czekasz na dalsze ruchy FW. Po prostu czekasz na rozwój sytuacji. Jak będą chcieli kasy niech idą do sądu w tedy muszą przedstawić odpowiednie dokumenty na poparcie pozwu.

Dziś udało mi się dowiedzieć, że w umowie kredytu z Providentem ojciec podal moj Pesel a fikcyjne wymyslone nazwisko i adres. Co to za umowa w takim razie?!
Czy FW ma tę umowę i nie wychwycila nieprawidłowości czy ma tylko umowę cesji wierzytelności bez szczegółów?
Czy w takim przypadku nie lepiej napisać do FW z informacją o bezzasadnosci roszczenia i żądać przedstawienia dokumentów na podstawie których prowadzona jest egzekucja?
I jeszcze pytanie w kontekście danych osobowych. Jeśli w umowie była niespójność nazwiska i reszty danych, jak Ultimo powiązalo pesel z prawidłowym nazwiskiem i adresem? Czy ktoś sprzedał im moje dane?
 
W czym masz problem? Przecież już zadając pytania widzisz, że nie ma żadnego - Ultimo nie dysponuje, bo nie może dysponować, stosowną umową. W takim razie nie będą w stanie udowodnić roszczenia, a więc i nic nie zapłacisz.

Jeśli w umowie była niespójność nazwiska i reszty danych, jak Ultimo powiązalo pesel z prawidłowym nazwiskiem i adresem?
Z bazy PESEL. Mają interes prawny (wierzytelność) więc mogli uzyskać z rejestru PESEL z MSWiA.
 
Powrót
Góra