Rzekomo sprawny sprzęt na Allegro

  • Autor wątku Autor wątku paczaja1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paczaja1

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
5
Witam!
Zakupiłem używany telefon od osoby prywatnej. Wg. opisu aukcji był "w stanie wizualnym jak i technicznym bardzo dobrym". Nie mam zastrzeżeń co do wizualnych aspektów, lecz okazało się po paru dniach, że nie działa GPS. Nie było o tym nic wspominane na aukcji. Zgłosiłem tę sprawę sprzedającemu(dokładnie 7 dni po otrzymaniu paczki), wraz z informacją, że chciałbym zwrot pieniędzy jedynie za telefon, a koszty przesyłki po mojej stronie. Sprzedający się zarzeka, że wszystko mu działało jak wysyłał i to pewnie ja coś grzebałem. Oczywiście nie chce przyjąć telefonu z powrotem.

Co w takiej sytuacji można zrobić? Czy jest jakaś szansa na odzyskanie pieniędzy?

Proszę o pomoc.

P.S. Dodam jeszcze, że wg. książki gwarancyjnej telefon parę razy był w serwisie (między innymi wymieniona była płyta główna), o czym również sprzedający nie poinformował w aukcji.
 
o książce serwisowej nie musiał nic pisać. to jest towar używany. Co innego gdyby otrzymał zapytanie odnośnie historii (tzn czy było coś naprawiane) - wówczas można by telefon oddać jako niezgodny z opisem.
Problem teraz jest taki że jeśli go odeślesz korzystając z prawa zwrotu z racji zakupów na odległość - pamiętaj że sprzedający może Ci powiedzieć że go zniszczyłeś bo jak go wysyłał to był w lepszym stanie, tzn nie był porysowany itd
 
Jak brzmi to prawo? Jeśli kupuje od osoby prywatnej to nie brzmi z racji tego że nie jest konsumentem i nie praw konsumenckich jednak wszystko zależy od treści aukcji.
Dlatego czekamy na rozwinięcie
 
Skoro kupił od osoby prywatnej, to które "wszystko" zależy od treści aukcji?
Na pewno pracowałeś tam, gdzie napisałeś? W zasadzie nawet jestem skłonny uwierzyć...
 
To ja Ci teraz podaje przykład: czytaj i się ucz:

Jestem osobom prywatną która sprzedaje Ci telefon na aukcji i treść jest taka:

Witam, mam do sprzedania telefon marki MARKA. Telefon w moich rękach od roku zawsze działał i działa. Sprzedaje bo dostałem na urodziny nowy i ten mi nie potrzebny. Daje 7 dniowa gwarancję rozruchową.

Nie ma takich ogłoszeń? jest cała masa. A ja uwzględniam taką treść bo nieraz to czytałem zwłaszcza że PACZAJA1 pisze o 7 dniach i o zwrocie.

Widzisz, ja na biurku mam codziennie takich przypadków kilkadziesiąt i wiem co ludzie potrafią pisać i jak się tłumaczyć

na podstawie tego zapisu "Daje 7 dniowa gwarancję rozruchową" możesz domagać się zwrotu pieniędzy po odesłaniu towaru.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Serio? Na podstawie którego punktu tej "gwarancji" ?
 
Na podstawie zwrotu" gwarancji rozruchowej" a nie punktu.
Jeśli Ci zależy jutro sie przypomnij około godzin wieczornych dam Ci cały wyrok sądu w tej sprawie. Sprawa dot. użytego właśnie tego określenia: "daje na sprawdzenie kompa 10 dni gwarancji rozruchowej" po tym czasie nie można już kompa oddać.
Sprawa w sądzie rejonowym w Kielcach w Lipcu 2015
 
Poproszę o warunki tej gwarancji na piśmie, gdyż jako gwarant niewątpliwie powinieneś je wydać.

Popieram postulat loco1, choć z drugiej strony moja ciekawość dalszego rozwoju tego wątku może pozostać w nieutulonym żalu...
 
Witam,
Po wielu mailach udało mi się dojść do porozumienia ze sprzedającym, że odeślę towar i on zwróci mi pieniądze. Niestety jest kolejny problem, ponieważ mija już ponad tydzień od dnia odesłania (mam potwierdzenie odbioru) a sprzedający nie wpłacił nic na konto i nie odpowiada na moje maile. Co mam teraz robić? Spór na allegro, przedsądowe wezwanie do zapłaty? Co innego można zrobić, czekać? Przypomnę tylko, że jest to osoba prywatna, nie przedsiębiorstwo.
 
Złóż zawiadomienie do prokuratury o prawdopodobnym przywłaszczeniu przedmiotu/pieniędzy.

W moim przypadku zadziałało.
 
Powrót
Góra