M
marekkraw
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 6
Witam.
Mój problem wygląda następująco:
W okresie letnim zakupiłem samochód , ubezpieczyłem go w firmie AXA , podając numer konta i prosząc o ściąganie miesięczne.We wrześniu wszystko zadziałało jak należy , jednak w październiku w okolicach daty płatności , AXA zamiast ściągnąć kasę przysłała mi pismo z blankietem przelewu. Przelewu nie zrobiłem , tylko wyjaśniałem o co chodzi , dowiedziałem się że muszę zapłacić normalnie przelewem bo coś im nie zadziałało a potem już będzie ok. Nim zrobiłem przelew , przyszedł do mnie kolejny list od AXA , z którego wynikało że zabierają mi za 3 miesiące i mam do zapłaty czas 8 dni. Ok.
Zapłaciłem z polskiego banku walutowego bo akurat tam miałem na to kasę. Wg historii banku , przelew zrobiłem 30.10. Dziś rano za szybą pojazdu znajduję pismo z policji że z racji braku OC wyłączają mój pojazd z ruchu , zabierając mi te ,,kapsle'' z tablic rejestracyjnych.
O co tu kaman , nie dość że zapłaciłem więcej niż miałem i to nie z mojej winy to jeszcze nie mogę teraz jeździć.
Mój problem wygląda następująco:
W okresie letnim zakupiłem samochód , ubezpieczyłem go w firmie AXA , podając numer konta i prosząc o ściąganie miesięczne.We wrześniu wszystko zadziałało jak należy , jednak w październiku w okolicach daty płatności , AXA zamiast ściągnąć kasę przysłała mi pismo z blankietem przelewu. Przelewu nie zrobiłem , tylko wyjaśniałem o co chodzi , dowiedziałem się że muszę zapłacić normalnie przelewem bo coś im nie zadziałało a potem już będzie ok. Nim zrobiłem przelew , przyszedł do mnie kolejny list od AXA , z którego wynikało że zabierają mi za 3 miesiące i mam do zapłaty czas 8 dni. Ok.
Zapłaciłem z polskiego banku walutowego bo akurat tam miałem na to kasę. Wg historii banku , przelew zrobiłem 30.10. Dziś rano za szybą pojazdu znajduję pismo z policji że z racji braku OC wyłączają mój pojazd z ruchu , zabierając mi te ,,kapsle'' z tablic rejestracyjnych.
O co tu kaman , nie dość że zapłaciłem więcej niż miałem i to nie z mojej winy to jeszcze nie mogę teraz jeździć.