Sąd - obciążenie firmy rachunkiem za niezrealizowaną umowę

  • Autor wątku Autor wątku kanlux
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kanlux

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
14
Zawarłem z firmą umowę na usługi remontowe w oparciu o przepisy umowy o dzieło. Umowa zawierała ryczałtową kwotę do zapłaty w ratach ("Cena jest ryczałtowa i może ulec zmianie jedynie jeżeli zostanie zwiększony zakres prac ponad ten ujęty w umowie. Ewentualne prace dodatkowe wymagają wyraźnej zgody Zleceniodawcy") natomiast lista prac do wykonania była załącznikiem do umowy.
W ramach listy prac miałem m.in.
Montaż urządzeń i wyposażenia z podłączeniem: (...)
montaż mebli kuchennych w zabudowie z urządzeniami (okap, lodówka, płyta indukcyjna lub gazowa, piekarnik, zmywarka),
podłączenie urządzeń kuchennych
Firma miała określony temin prac i określone kary umowne za zwłokę z ich winy.
W efekcie firma rozwlekła remont znacząco o 2 miesiące dłużej (na żądanie wypłaty kar umownych zasłaniają się, że rzekomo to moje zmiany spowodowały opóźnienia). Przystępując do montażu kuchni stwierdzili, że nie mają narzędzi (np. do przycięcia blatu, elementów wykończeniowych), źle zamontowali szynę na szafki, źle poskręcali szafki.
Ostatecznie poskręcali szafki i odstawili w salonie, nie rozpakowali nawet sprzętu AGD do podłączenia.
Dwa dni później zmyli się z mieszkania uznając że remont zakończyli.
Ponieważ znacząco przekroczyli termin remontu nie miałem czasu wysyłać im żądania montażu kuchni (okazało się, że ich elektryk nie posiada uprawnień więc i tak na AGD nie wystawi gwarancji) tylko wezwałem ekipę producenta (ikei) i zapłaciłem znaczną kwotę za montaż mebli (w protokole napisali, że "montaż poprawkowy, część elementów uszkodzona przez poprzednią ekipę")

1. Czy mam szansę uzyskać w sądzie zapłatę za fakturę montażu kuchni, biorąc pod uwagę że:
- nie napisałem za potwierdzeniem odbioru, wezwania do montażu kuchni
- było to spowodowane tym że firma w mieszkaniu nie potrafiła tego zrobić, wbrew otrzymanej na piśmie ofercie przed podpisaniem umowy, nie było prawdziwego elektryka z uprawnieniami
- było to też spowodowane rażącym wydłużeniem terminu a mi zależało na wprowadzeniu się
- było to też spowodowane niszczeniem mebli (porysowane fronty) więc miałem uzasadnione obawy, że jak wrócą na siłę poprawiać i montować to zniszczą jeszcze bardziej kuchnię

Podobnie rzecz miała się z domofonem.
Firma miała w umowie montaż domofonu.
W trakcie remontu poprosili (ustnie) bym wezwał firmę konserwującą domofony bo oni się na tym nie znają. Tamta firma wystawiła mi fakturę za montaż bo w ramach zarządzania za darmo tylko je konserwują a nie podłączają mieszkańcom.
2. Czy w sądzie mam szansę także za to uzyskać zapłatę?

Czy firma może wygrać w sądzie, bo będzie robić ze mnie idiotę pt. "pan sam wezwał firmę od domofonów i kuchni" a np.ich pracownicy nakłamią przed sądem, że tak, że jestem wariatem i dodatkowo płaciłem za coś co powinni zrobić w ramach umowy.

Nie wiem jaki przepis wymaga wysyłania pisma z żądaniem "naprawy" ale chyba zgodzą się państwo, że skoro firma podczas ich prac kazała wezwać płatny serwis to jest to oczywiste, że sami odmówili wykonania umowy ze względu na brak kompetencji.
Tylko dlaczego ja mam płacić za montaż kuchni i domofonu bo oni podpisali umowę, a nie potrafili się z niej wywiązać?

3. Pytanie dodatkowe: czy dla sądu może mieć znaczenie fakt, że z racji wielu dewastacji (także inne roszczenia) nie zapłaciłem firmie ostatniej raty za usługi? Powiedziałem, że niech idą do sądu. Czy sąd może wziąć to pod uwagę, czy jedynie powie coś w stylu "roszczenia pozwanego wobec powoda proszę rozpatrywać w oddzielnym powództwie"?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra