K
kokojambo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
W 2013 roku złożyłam do sądu wniosek o zniesienie współwłasności samochodu którego współwłaścicielem jestem ja i teść.
Do przez pół roku nie działo się absolutnie nic, następnie sąd poprosił teścia o ustosunkowanie się do mojego wniosku i zarzutów w nim zawartych, po czym mnie poprosił o ustosunkowanie się do odpowiedzi teścia. Po kolejnym pół roku wyznaczono termin rozprawy która miesiąc przed wyznaczonym terminem została odwołana przez sąd bez podania przyczyny.
Minęło kolejne pół roku i w sprawie nie wydarzyło się absolutnie nic - nie dostałam żadnego pisma.
Czy waszym zdaniem mam podstawy do złożenia zażalenia na przewlekłość postępowania?
Na dzień dzisiejszy wartość samochodu to ok 5 tys. zł i z każdym dniem ta wartość spada...
z góry dziękuję za wszelkie wskazówki jak przyspieszyć ten proces znoszenia współwłasności ....
Do przez pół roku nie działo się absolutnie nic, następnie sąd poprosił teścia o ustosunkowanie się do mojego wniosku i zarzutów w nim zawartych, po czym mnie poprosił o ustosunkowanie się do odpowiedzi teścia. Po kolejnym pół roku wyznaczono termin rozprawy która miesiąc przed wyznaczonym terminem została odwołana przez sąd bez podania przyczyny.
Minęło kolejne pół roku i w sprawie nie wydarzyło się absolutnie nic - nie dostałam żadnego pisma.
Czy waszym zdaniem mam podstawy do złożenia zażalenia na przewlekłość postępowania?
Na dzień dzisiejszy wartość samochodu to ok 5 tys. zł i z każdym dniem ta wartość spada...
z góry dziękuję za wszelkie wskazówki jak przyspieszyć ten proces znoszenia współwłasności ....