Sądy w Anglii - pytanie

  • Autor wątku Autor wątku jacawmb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jacawmb

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
5
Witam.
Po pierwsze jeśli post winien się pojawić w innym dziale to proszę administratora o przeniesienie.

Sprawa dotyczy mojego znajomego. Wszytko dzieje się w Anglii. Krótki opis:

Jakiś czas temu ( do dwóch lat powiedzmy ) znajomy miał wraz z 2 innymi pasażerami małą stłuczkę - podczas dojazdu do drogi z pierwszeństwem, którego udzielał, babka wjechała mu w tył samochodu. Wszyscy 3 pasażerowie złożyli claima o odszkodowanie zdrowotne. Ubezpieczalnia od strony kierującej pani wypłaciła odszkodowanie za samochód. Sprawą o uzyskanie pieniędzy na tle zdrowotnym zajęła się jakaś tam firma adwokacka, których tu jest na pęczki i sami co jakiś czas wydzwaniają z pytaniem czy ktoś nie miał wypadku celem prowadzenia takiej sprawy i zarobienia nie małej kasy od tej drugiej ubezpieczalni. Z reguły sprawy te toczą się bardzo szybko gdyż często druga strona przy swojej ewidentnej winie nie robi problemów i wypłaca odszkodowanie. W tym przypadku z racji, ( podejrzewam ) że stłuczka ta nie należała do największych druga strona stwierdziła, że nie godzi się na odszkodowanie zdrowotne uzasadniając, że siła uderzenia nie była na tyle mocna... ( dodam, że w Anglii od około 3 lat weszło ponoć prawo że w przypadku bardzo ale to bardzo małych stłuczek druga strona ma prawo udowadniać że osobom poszkodowanym nic nie mogło się stać itd. a wcześniej nawet dotknięcie samochodu na parkingu zobowiązywało do wypłacania odszkodowań zdrowotnych ). Znajomy powiadomił swoją firmę adwokacką , aby skierowali w takim razie sprawę do sądu, .. skoro go plecy i szyja bolały przez kilka dni i ma również jakiś dokument od lekarza u którego był na drugi dzień, to sprawa powinna być raczej rozstrzygnięta. Teraz wszystko się trochę pogmatwało gdyż adwokaci znajomego przysłali list ( zdjęcia w linku poniżej ) , w którym informują kolegę, że w razie gdyby udowodniono mu, że mówił nie prawdę poniesie zdaje się ( z tego co wnioskuję z listu ) wszystkie koszty- obydwu stron i sądu. Jego adwokaci ubezpieczyli koszty sprawy do 50 tys funtów w razie np przegranej. Ale zastanawia mnie to czy w przypadku przegranej , druga strona np nie będzie chciała w jakiś sposób udowadniać że kolega np kłamał na temat zdrowia. To jedno. Drugie bardziej istotne jest to czy sprawa musi trafić do sądu ???
Znajomy może wywalczyć z tego raptem 1300 funtów a ryzyko zapewne jest wielkie jeśli coś poszło by nie tak i miałby ponosić wszystkie koszty. Chodzi o to czy to cwane ( że tak się wyrażę ) kolegi biuro adwokackie musi wnosić tę sprawę do sądu ? Chyba że jest już za późno ? Może ktoś będzie mógł wywnioskować to z poniższego listu ?? Kolega ma bardzo nikłe zaufanie do tych prawników zważywszy, że bez względu jakkolwiek by się sprawa nie potoczyła oni będą wygranymi, bo albo wykasują jakąś okrągłą sumkę od strony przeciwnej albo od kolegi. - tak wnioskuję z listu.. a jeszcze jedna ważna sprawa - przy tego typu sprawach biura adwokackie łapią klientów ( jak kolegę ) pod hasłem łatwego zgarnięcia kasy ale same na początku się zarzekają, że jeśli nie wygrasz nie ponosisz żadnych opłat- NO WIN NO Fee. To jest ich motto. Dlaczego więc kolega ma ponosić jakiekolwiek koszty w razie przegranej ? Kolega pytał się czy sprawa można zamknąć bez sądu i bez odszkodowania dla niego ( 1300 funtów nie jest warte zachodu ) ale adwokaci jakoś pokrętnie odpowiadają, że to już niby poszło do sądu albo że tamta strona sama założy sprawę jak zobaczy, że on się boi itd itd. Nie wiem czy bardziej nie chodzi im o swoje wynagrodzenie i czy to nie jest tylko ściema z ich strony że sprawy nie można wycofać ... ? Może będziecie w stanie odpowiedzieć na to pytanie po przeczytaniu listu z linka. Jeszce raz - NO WIN NO fee od samego początku a tu nagle wyjeżdżają z takim rewelacjami... Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem. Miało być krótko a tu masz :). Ale chciałem być precyzyjny i jasno nakreślić całą sprawę.

Z góry dzięki za info

Pozdrawiam, jacawmb

Link do listu : https://www.dropbox.com/sh/t0lle8yr1gn8oxv/AABkfa6JD8kNcRP4tTnE5Rl3a?dl=0
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem dlaczego opcja edytowania tematu jest nie dostępna...

... Podstawowe pytanie to czy zapoznaniu się z treścią i formą listu do kolegi można wywnioskować , że jest jeszcze możliwość wycofania się ze sprawy ??

Dzięki
 
Powrót
Góra