Samochód kupiony od firmy, dochodzenie swoich praw

  • Autor wątku Autor wątku polska112345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

polska112345

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
11
Około 3 miesiecy temu kupiłem używany samochód w wieku 10 lat od firmy. Samochód był kupowany na fakturę bez umowy, bo jak kolega twierdził nie jest potrzebna. W miarę jak próbowałem eliminować jakieś drobne usterki odkrywałem coraz wiecej nowości o tym samochodzie: to ze została zamieniona kierownica, nakładki na pedały gałka biegów itp. i w końcu ze był gdzieniegdzie malowany. Ale około tygodnia temu samochód zaczął sie dziwnie zachowywac przy wiekszych predkosciach zaczela drzec kierownica, okazalo sie ze cala przekladnia do wymiany i do tego koszt 900zł plus wymiana opon bo one tez sie nie nadaja do uzytku. Jak mechanik powiedzial przekladnia musiala dawac o sobie znaki znacznie wczeniej bo bywa w tragicznym stanie, przyznam sie szczerze ze bylo slychac jakies trzaski ale myslalem za tak ma być.
W zwiazku z tym chcialbym zapytać się czy moge żadac od sprzedajacego jakiegos zadoscuczynienia, ile wynosi gwarancja na ten samochod, czy obowiazuje takie samo prawo jak bym kupował samochod w komisie. A po kolezkach ewidentnie widac ze maja skruszona mine i raczej sie nie chca odzywać bo prawdopodobnie wiedzieli o tym.

Prosze o odpowiedz
 
to normalne zużycie 10letniego auta. Chyba nie myślałeś że będzie chodził jak nowy. W tak wiekowym aucie trzeba porobić trochę rzeczy.
 
polska112345 napisał:
W zwiazku z tym chcialbym zapytać się czy moge żadac od sprzedajacego jakiegos zadoscuczynienia, ile wynosi gwarancja na ten samochod, czy obowiazuje takie samo prawo jak bym kupował samochod w komisie.
Kupiłeś samochód używany przez firmę. To pytanie: co oni tym samochodem robili? Zarabiali, czyli jeździli więcej niż przeciętny kierowca czyli auto musiało być w jakimś aspekcie zużyte.

1) Możesz
2) tyle ile wskazał gwarant w gwarancji. Gwarancja to świadczenie dobrowolne wydawane przez gwaranta i to on ustala zasady.
 
Przepraszam nie dopisałem. Samochód był ściagany z Francji (u nich po szkodzie całkowitej, w Polsce sie klepie i sprzedawane w dobrym stanie). Samochód nie jeździł jako samochód firmowy, a był tylko kupiony od właściciela ktory posiadał firmę i uprzednio go sciagnal na handel. Problem pojawił się po przejechaniu przeze mnie 1,5tys km wiec to chyba nie jest az tak wcale duzo. Czyli mam rozumiec ze gwarancja, rekojmia w tym przypadku to rzecz dobrowolna i podyktowana dobrymi checiami sprzedajacego, a prawo polskie nie chroni w zadnym wypadku kupujacego?
 
Gwarancja to gwarancja, a rękojmia to rękojmia- dwie różne rzeczy. Kupiłeś auto które w uni powinno zostać zezłomowane i dziwisz się że nie jest ideałem? wiadomo że w dziesięcioletnim aucie pewne rzeczy są wyeksploatowane i wymagają napraw, (zużytych opon też nie było widać?) dlatego kosztują one ułamek ich wartości początkowej. cena auta z reguły jest adekwatna do zużycia , chcesz ideał kupuj nowe (a i tu różnie bywa). Niemniej jednak zawsze masz prawo do szukania sprawiedliwości na drodze sądowej.
 
Ostatnia edycja:
polska112345 napisał:
Czyli mam rozumiec ze gwarancja, rekojmia w tym przypadku to rzecz dobrowolna i podyktowana dobrymi checiami sprzedajacego, a prawo polskie nie chroni w zadnym wypadku kupujacego?
Nie wiem skąd takie wnioski. Rękojmia obowiązuje (jeśli kupiłeś po 24 grudnia 2014 i na siebie) a prawo chroni. Możesz próbować reklamować.
 
Jakie są szanse ze cos takiego uwzglednia, ile czasu obowiązuje "gwarancja,rekojmia" Dodam ze niezłe cwaniaczki z nich
 
Powrót
Góra