K
Katita
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Proszę o poradę czy jest sens wkraczać na ścieżkę sądową z komisem samochodwym.
Na początku czerwca parter kupił samochód w komisie, parę dni przed odbiorem wpłacił zaliczkę 2 tys., auto od tego momentu miało stać nie jeżdżone. Gdy partner pojechał po odbiór auta podpisał umowę kupna i zapłacił w gotówce 20tys. Niestety w połowie drogi samochód się zepsuł. Dzwoniąc do komisu zapewnili lawetę i mechanika by mógł sprawdzić co się stało, partner musiał zapłacić za lawetę,a oni mieli mu wysłać zwrot pieniędzy na konto. U mechanika okazało, się ze jest to grubsza sprawa i nie zrobią tego ręki. Z komisu zgodzili się aby parter kolejny raz zamówił lawetę (na ich koszt) aby samochód był w miescie w którym mieszkamy.
Na drugi dzień auto zostało wstawione do mechanika, po sprawdzeniu stwierdzono,że trzeba wymienić cały silnik.
Okazało się również,że przegląd auta nie był zrobiony, a komis wmawiał nam,że w maju wszystko załatwił.
Od momentu gdy dowiedzieli się jaki będzie koszt naprawy zablokowali nr tel, a dzwoniąc do nich mówiła,że nie znają osoby i nie sprzedawali takiego auta.
Koszty za lawetę do tej pory nie zwrócili.
Co robić w takiej sytuacji? Czy jest szansa aby odzyskać od nich pieniądze za naprawę?
Na początku czerwca parter kupił samochód w komisie, parę dni przed odbiorem wpłacił zaliczkę 2 tys., auto od tego momentu miało stać nie jeżdżone. Gdy partner pojechał po odbiór auta podpisał umowę kupna i zapłacił w gotówce 20tys. Niestety w połowie drogi samochód się zepsuł. Dzwoniąc do komisu zapewnili lawetę i mechanika by mógł sprawdzić co się stało, partner musiał zapłacić za lawetę,a oni mieli mu wysłać zwrot pieniędzy na konto. U mechanika okazało, się ze jest to grubsza sprawa i nie zrobią tego ręki. Z komisu zgodzili się aby parter kolejny raz zamówił lawetę (na ich koszt) aby samochód był w miescie w którym mieszkamy.
Na drugi dzień auto zostało wstawione do mechanika, po sprawdzeniu stwierdzono,że trzeba wymienić cały silnik.
Okazało się również,że przegląd auta nie był zrobiony, a komis wmawiał nam,że w maju wszystko załatwił.
Od momentu gdy dowiedzieli się jaki będzie koszt naprawy zablokowali nr tel, a dzwoniąc do nich mówiła,że nie znają osoby i nie sprzedawali takiego auta.
Koszty za lawetę do tej pory nie zwrócili.
Co robić w takiej sytuacji? Czy jest szansa aby odzyskać od nich pieniądze za naprawę?