K
kpkaczmar
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 20
Witam,
Wiem, że temat był już wielokrotnie poruszany na tym forum, sam też zapoznałem się już z rządowymi stronami, ale mój przypadek jest nieco bardziej skomplikowany i ciekawi mnie jak to od strony prawa wygląda.
Zacznijmy od początku. W 2011 roku rozpocząłem pracę w Polsce dla jednej z polskich firm, firma ta w 2012 roku otworzyła oddział w UK, na początku 2014 zaproponowano mi przeniesienie do tego oddziału na co przystałem i podpisałem umowę na 1 rok z angielską spółką (a zatem jestem zatrudniony w UK), ale, że moja umowa w Polsce jest ważna do 2018 i mam w umowie angielskiej klauzule, że jakby "znudziło mi się w Anglii" to mam gwarancje zatrudnienia z powrotem w Polsce, więc podpisałem podanie o roczny urlop bezpłatny, które oczywiście zostało przyjęte (więc jestem także zatrudniony w Polsce). W 2014 roku pracowałem w cyklu 6 tygodni w UK, 2 tygodnie w Polsce, nie posiadałem w tym czasie samochodu w UK, a tym z Polski nigdy się do UK nie wybrałem. Pod koniec 2014 roku przedłużyłem umowę z angielskim oddziałem o kolejny rok (a więc do końca 2015 roku), oraz przedłużyłem bezpłatny urlop w polskim oddziale. W 2015 roku zmieniła się jednak częstotliwość moich wyjazdów, a mianowicie pracowałem 3-4 tygodnie w Anglii i 3-4 tygodnie w Polsce, generalnie podliczając ilość dni które w ostatnich 12 miesiącach spędziłem w Polsce, to było ich więcej niż tych spędzonych w Anglii. We wrześniu zaproponowano mi, żebym zabrał rodzinę (żona i roczne dziecko) i żebyśmy razem wyjechali do UK na dłuższe cykle (w tym roku od 12 października do świąt i cały przyszły rok, aczkolwiek umowy na 2016 rok podpisanej jeszcze nie mam). Ze względu na to, że nie dalibyśmy rady zapakować się ze wszystkim do samolotu, postanowiliśmy przyjechać autem (na polskich blachach), ale tylko na ten okres od 12 października do świąt (tak na start można powiedzieć, bo jak się ma dziecko, to jednak auto jest potrzebne). Firma w której pracuję, obiecała zakup dla mnie samochodu służbowego już tutaj w UK, ale dopiero w styczniu 2016.
Reasumując:
1. Jestem zatrudniony w UK od lutego 2014, moja umowa wygasa w grudniu 2015
2. Jestem zatrudniony w Polsce, moja umowa wygasa w 2018 roku, od lutego 2014 do końca 2015 roku jestem na urlopie bezpłatnym
3. Zarabiam tylko w UK, za pracę wykonywaną zarówno w UK jak i w Polsce
4. Z podatku za 2014 rok, rozliczyłem się zarówno w UK, jak i W Polsce (w styczniu 2014 r. dostałem wypłatę jeszcze w Polsce)
5. W 2015 roku, więcej dni spędziłem w Polsce niż w UK
6. Mieszkanie w UK jest wynajmowane przez firmę, i w umowie nigdzie nie ma mojego nazwiska
7. Na 99% będę razem z rodziną w 2016 roku w UK, ale nie mam jeszcze podpisanej umowy, więc nikomu nie muszę się przyznawać
8. Jestem jedynym właścicielem samochodu
9. Moja żona pracuje dla tej samej firmy, ale jest zatrudniona w Polsce i oddelegowana do pracy w UK (Umowę ma z polskim oddziałem)
Pytanie jest proste, czy mogę używać tego samochodu w tym okresie w UK? Jeżeli tak, jakie dowody muszę przedstawić w przypadku kontroli policyjnej? Jeżeli nie, to czy gdyby samochód prowadziła moja żona, a ja bym siedział na fotelu pasażera, czy wtedy byłoby to w zgodzie z prawem?
Boję się po prostu tego, że gdy będziemy jechać do Polski na święta, zatrzyma nas policja w drodze do portu i zarekwiruje samochód, a że to będzie noc (ze względu na dziecko będziemy podróżować w nocy) zrobi się spory problem, bo dziecko będzie spało i jak tu je teraz w grudniu z ciepłego auta wyciągać itd.
Jadąc do UK sprawdziłem tylko strony unijne gdzie było powiedziane, że mogę przez 6 miesięcy bez obaw jeździć, dopiero tydzień temu coś mnie wzięło, żeby więcej o tym poczytać i się przeraziłem.
Wiem, że temat był już wielokrotnie poruszany na tym forum, sam też zapoznałem się już z rządowymi stronami, ale mój przypadek jest nieco bardziej skomplikowany i ciekawi mnie jak to od strony prawa wygląda.
Zacznijmy od początku. W 2011 roku rozpocząłem pracę w Polsce dla jednej z polskich firm, firma ta w 2012 roku otworzyła oddział w UK, na początku 2014 zaproponowano mi przeniesienie do tego oddziału na co przystałem i podpisałem umowę na 1 rok z angielską spółką (a zatem jestem zatrudniony w UK), ale, że moja umowa w Polsce jest ważna do 2018 i mam w umowie angielskiej klauzule, że jakby "znudziło mi się w Anglii" to mam gwarancje zatrudnienia z powrotem w Polsce, więc podpisałem podanie o roczny urlop bezpłatny, które oczywiście zostało przyjęte (więc jestem także zatrudniony w Polsce). W 2014 roku pracowałem w cyklu 6 tygodni w UK, 2 tygodnie w Polsce, nie posiadałem w tym czasie samochodu w UK, a tym z Polski nigdy się do UK nie wybrałem. Pod koniec 2014 roku przedłużyłem umowę z angielskim oddziałem o kolejny rok (a więc do końca 2015 roku), oraz przedłużyłem bezpłatny urlop w polskim oddziale. W 2015 roku zmieniła się jednak częstotliwość moich wyjazdów, a mianowicie pracowałem 3-4 tygodnie w Anglii i 3-4 tygodnie w Polsce, generalnie podliczając ilość dni które w ostatnich 12 miesiącach spędziłem w Polsce, to było ich więcej niż tych spędzonych w Anglii. We wrześniu zaproponowano mi, żebym zabrał rodzinę (żona i roczne dziecko) i żebyśmy razem wyjechali do UK na dłuższe cykle (w tym roku od 12 października do świąt i cały przyszły rok, aczkolwiek umowy na 2016 rok podpisanej jeszcze nie mam). Ze względu na to, że nie dalibyśmy rady zapakować się ze wszystkim do samolotu, postanowiliśmy przyjechać autem (na polskich blachach), ale tylko na ten okres od 12 października do świąt (tak na start można powiedzieć, bo jak się ma dziecko, to jednak auto jest potrzebne). Firma w której pracuję, obiecała zakup dla mnie samochodu służbowego już tutaj w UK, ale dopiero w styczniu 2016.
Reasumując:
1. Jestem zatrudniony w UK od lutego 2014, moja umowa wygasa w grudniu 2015
2. Jestem zatrudniony w Polsce, moja umowa wygasa w 2018 roku, od lutego 2014 do końca 2015 roku jestem na urlopie bezpłatnym
3. Zarabiam tylko w UK, za pracę wykonywaną zarówno w UK jak i w Polsce
4. Z podatku za 2014 rok, rozliczyłem się zarówno w UK, jak i W Polsce (w styczniu 2014 r. dostałem wypłatę jeszcze w Polsce)
5. W 2015 roku, więcej dni spędziłem w Polsce niż w UK
6. Mieszkanie w UK jest wynajmowane przez firmę, i w umowie nigdzie nie ma mojego nazwiska
7. Na 99% będę razem z rodziną w 2016 roku w UK, ale nie mam jeszcze podpisanej umowy, więc nikomu nie muszę się przyznawać
8. Jestem jedynym właścicielem samochodu
9. Moja żona pracuje dla tej samej firmy, ale jest zatrudniona w Polsce i oddelegowana do pracy w UK (Umowę ma z polskim oddziałem)
Pytanie jest proste, czy mogę używać tego samochodu w tym okresie w UK? Jeżeli tak, jakie dowody muszę przedstawić w przypadku kontroli policyjnej? Jeżeli nie, to czy gdyby samochód prowadziła moja żona, a ja bym siedział na fotelu pasażera, czy wtedy byłoby to w zgodzie z prawem?
Boję się po prostu tego, że gdy będziemy jechać do Polski na święta, zatrzyma nas policja w drodze do portu i zarekwiruje samochód, a że to będzie noc (ze względu na dziecko będziemy podróżować w nocy) zrobi się spory problem, bo dziecko będzie spało i jak tu je teraz w grudniu z ciepłego auta wyciągać itd.
Jadąc do UK sprawdziłem tylko strony unijne gdzie było powiedziane, że mogę przez 6 miesięcy bez obaw jeździć, dopiero tydzień temu coś mnie wzięło, żeby więcej o tym poczytać i się przeraziłem.
Ostatnia edycja: