Samochód od handlarza, zawieszona działalność, auto z Danii, ukryte wady, Autotesto.

  • Autor wątku Autor wątku lukaszf44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukaszf44

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
7
Witam,
W październiku znalazłem ogłoszenie auta HONDA CIVIC VIII 2011, auto sprowadzone z Danii do handlarza w Niemczech, następnie sprowadzone ostatecznie do Polski przez polskiego handlarza z zarejestrowaną działalnością. Pojechałem obejrzeć samochód z przyjacielem, stan samochodu mi odpowiadał, miał drobne mankamenty typu pękniety plastik, odprysk na szybie, drobnostki, sprzedawca się zarzekał że nie ma wiedzy o żadnych wadach ukrytych.

Ja się jednak na samochodach nie znam, to moje pierwsze auto. Więc zamówiłem usługę sprawdzenia samochodu przez eksperta/rzeczoznawcę ***, pakiet standard, cena 399zł a obecnie 499zł.
Ekspert *** sprawdził samochód, ocenił jako wart zakupu, oraz uwagi jakie miał do tego samochodu to: zakup kompletu opon, ponieważ obecnie to zimowe 8 letnie, zbieżność, oraz standardowo oleje, filtry, pasek klinowy, i zapocona miska olejowa, oraz auto nie jest bezwypadkowe ponieważ prawy bok było robiony, co oznacza jakaś obcierka. No to kupuję, bo przecież auto sprawdził ktoś kto się zna, żadnych wycieków, stuków, luzów czy innych tego typu zastrzeżeń. Sprzedawca zszedł z 29800zł do 28800zł, jeszcze zrobił przegląd.

Wracam do domu i jakoś tak, trochę jakby ucieka mi w prawo, ekspert napisał że zbieżność trzeba zrobić, no to odpuszczam. Jakoś tak trudniej wchodzi mi 2 bieg. Auto stoi pod domem. Plama płynu chłodniczego na miejscu parkowania. Ekspert nie dostrzegł żadnych wycieków? No to wymieniam chłodnice, wymieniam filtry itp itd. Jeszcze gaz zrobiłem w międzyczasie. Jadę ze zbieżnością a tu zbieżność w normie. Stacja kontroli pojazdów, okazuje się że do wymiany tuleja wahacza, raport z *** brak wzmianki o tym. Sprawdzam klimatyzacje i nie działa, a w raporcie klimatyzacja sprawna. Jade naprawiać klimatyzacje, wymiana przekaźnika, działa chwilę i pada cewka. Jak ten ekspert *** sprawdzał ten samochód? W miedzy czasie skrzypi w trakcie jazdy. Jadę do mechanika aby sprawdził samochód co jest do zrobienia w tym samochodzie, 20 minut i wynik: regeneracja pompy sprzęgła; amortyzatory do wymiany, prawy przedni wylany; tuleje wahaczy przód do wymiany; tuleje belki tylniej do wymiany; poduszki stabilizatora przód do wymiany; tarcze, klocki do wymiany plus regeneracja zacisków, do tego woda w układzie hamulcowym. Łączny koszt "po przyjacielsku" 5000zł.

Jedyny problem jest taki że od momentu kupna mineło 7 miesięcy oraz 10 tysięcy kilometrów. Jednak problem pompy sprzęgła, chłodnicy, oraz "ściaganie" auta w prawo występował już od samego początku, co ja zauważyłem.

Co w tej sytuacji mogę i powinieniem zrobić? Jak sprawdzałem sprzedawca zawiesił swoją 12 letnią działalność na początku tego roku. *** uznaje moją reklamację, przed wizytą u mechanika jako bezzasadną. Zostałem wprowadzony w błąd o faktycznym stanie samochodu zarówno przez sprzedawcę jak również eksperta ***. Jeszcze jest kwestia że ja tym autem codziennie dojeżdżam do pracy.
Pozdrawiam
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
lukaszf44 napisał:
Co w tej sytuacji mogę i powinieniem zrobić?
Niestety, raczej wiele nie zrobisz. Po pierwsze, część wymienionych (jak nie wszystkie) usterek, to części eksploatacyjne które normalnie się zużywają. Po drugie, jesteś w stanie udowodnić, że usterki nie powstały po sprawdzeniu przez eksperta ?
 
lukaszf44 napisał:
...Jedyny problem jest taki że od momentu kupna mineło 7 miesięcy oraz 10 tysięcy kilometrów. Jednak problem pompy sprzęgła, chłodnicy, oraz "ściaganie" auta w prawo występował już od samego początku, co ja zauważyłem.

Co w tej sytuacji mogę i powinieniem zrobić?...[/COLOR]

Naprawić i jeździć dalej, większość to rzeczy eksploatacyjne, reszta nie przeszkadzała ci przez 7mies i 10tyś km, a teraz chcesz mieć jakieś roszczenia finansowe czy usunięcia usterek. Szkoda czasu i pieniędzy lepiej zainwestuj w samochód.
 
Powrót
Góra