Samochód w rozliczeniu

  • Autor wątku Autor wątku Escaperz71
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Escaperz71

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2021
Odpowiedzi
4
Dzień dobry,
8 maja w jednym z komisów samochodowych zakupiłem samochód poprzez dopłatę do oddanego samochodu w rozliczeniu. Samochód wg zapewnień sprzedawcy był w 100% sprawny i nie wymagał żadnego nakładu finansowego. Podpisaliśmy umowę, została wystawiona faktura i się rozstaliśmy. W międzyczasie zaczęły wychodzić pierwsze usterki, m.in. zwarcie na lusterku od strony pasażera (było ustawione pode mnie i nie testowałem jego działania podczas oględzin) a po rozebraniu drzwi, okazało się, że było całkowicie odłączone od zasilania bo było zwarcie. Jednak stwierdziłem, że lusterko to sprawa niewarta zawracania sobie głowy, aż w końcu po ok. 1,5 miesiąca samochód stanął na środku drogi i przestał jechać. Odstawiłem go do mechanika, okazało się że wszystkie wtryskiwacze są do wymiany + pompa, a jest to koszt ok. 6000 zł i nie wiem, czy można to podpiąć pod rękojmie? Uszkodzenie wynika z długotrwałej obecności opiłków w układzie paliwowym i zastanawiam się, czy sprawa jest w ogóle do wygrania. Mam również dowód podważający rzetelność sprzedającego, ponieważ samochód który oddałem w rozliczeniu został natychmiastowo wystawiony na sprzedaż z cofniętym przebiegiem o ok. 25 tysięcy kilometrów, a posiadam wypisy z ASO które potwierdzają wyższy przebieg pojazdu. Czy mógłbym ewentualnie użyć tego podczas sprawy? Czy nie ma to większego sensu?
 
Naprawa została wykonana przeze mnie, łączny koszt ok. 11 tysięcy - do wymiany komplet wtrysków, pompa wtryskowa oraz koszt robocizny. Mechanik twierdzi, że już wcześniej ktoś grzebał przy wtryskach, ale wiadomo, nie ma dowodów że był to sprzedawca.

Samochód pojeździł dwa tygodnie i następna usterka związana z układem chłodzenia. Wyskakiwał mi błąd, że brakuje płynu chłodniczego mimo że fizycznie był w zbiorniczku. Okazało się, że układ w którymś miejscu jest polepiony silikonem i nadaje się jedynie do wymiany. Do wymiany jest termostat, zbiorniczek, część przewodów, pompa wody i napinacz, łączny koszt ok. 1000 - 1500 zł. Teraz uwaga - mam fakturę od nieuczciwego handlarza, że pompa wody i napinacz był wymieniany.

Czy jest coś tutaj do ugrania? Np. zwrot kosztów za naprawy?
 
Escaperz71 napisał:
Naprawa została wykonana przeze mnie, łączny koszt ok. 11 tysięcy - do wymiany komplet wtrysków, pompa wtryskowa oraz koszt robocizny. Mechanik twierdzi, że już wcześniej ktoś grzebał przy wtryskach, ale wiadomo, nie ma dowodów że był to sprzedawca.

Samochód pojeździł dwa tygodnie i następna usterka związana z układem chłodzenia. Wyskakiwał mi błąd, że brakuje płynu chłodniczego mimo że fizycznie był w zbiorniczku. Okazało się, że układ w którymś miejscu jest polepiony silikonem i nadaje się jedynie do wymiany. Do wymiany jest termostat, zbiorniczek, część przewodów, pompa wody i napinacz, łączny koszt ok. 1000 - 1500 zł. Teraz uwaga - mam fakturę od nieuczciwego handlarza, że pompa wody i napinacz był wymieniany.

Czy jest coś tutaj do ugrania? Np. zwrot kosztów za naprawy?

Mechanik nic nie zauważył jak wykonywał poprzednią naprawę, wtryski, pompa?
 
sędziadred02 napisał:
Mechanik nic nie zauważył jak wykonywał poprzednią naprawę, wtryski, pompa?
Silikon był starannie ukryty, a przy pompie wody i napinaczu nic nie robił, także tego nie sprawdzał za pierwszym razem.
 
Escaperz71 napisał:
Silikon był starannie ukryty, a przy pompie wody i napinaczu nic nie robił, także tego nie sprawdzał za pierwszym razem.

To nie forum motoryzacyjne i nie wiem co to za samochód, ale żeby wymienić pompę wtryskową należy ingerować w rozrząd, a to z kolei powoduje chcąc nie chcąc demontaż paska osprzętu, luzowanie napinacza i inne prace wokół owej pompy wody :what:
 
sędziadred02 napisał:
To nie forum motoryzacyjne i nie wiem co to za samochód, ale żeby wymienić pompę wtryskową należy ingerować w rozrząd, a to z kolei powoduje chcąc nie chcąc demontaż paska osprzętu, luzowanie napinacza i inne prace wokół owej pompy wody :what:
Wychodzę z założenia, że skoro się nie znam to się nie wypowiadam. Dlatego też pytam się na forum, bo się nie znam. Jest to BMW X1, które posiada rozrząd z tylu, i wcale nic nie trzeba ściągać. Rozrząd nie był dotykany. Także oszczędziłbym sobie uszczypliwych komentarzy.
 
Ktoś, coś?
Usterki niestety musiałem usunąć u mechanika na własną rękę, bo bez samochodu nie jestem w stanie dostać się do pracy (dojazd w jedną stronę ok. 65 km).
 
Usterki niestety musiałem usunąć u mechanika na własną rękę, bo bez samochodu nie jestem w stanie dostać się do pracy (dojazd w jedną stronę ok. 65 km).
Możesz złożyć reklamację, ale biorąc pod uwagę, że sam usuwasz te usterki raczej nie widzę szans na uznanie owej reklamacji przez sprzedawcę. Niemniej nic nie broni reklamacji złożyć, żądając obniżenia ceny o koszty tych napraw.
 
Powrót
Góra