Samotna matka chce wyjechać na stałe z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku chcezyc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chcezyc

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
1
Witam.
Chciałabym się dowiedzieć jak to jest kiedy chciałabym wyjechać na stałe z 4 letnim synem do Niemiec, jego ojciec nie widział się z nim od prawie 3 lat, nie ma odebranych praw rodzicielskich, chociaż właśnie złożyłam o to wniosek .
Mamy tam rodzinę więc z mieszkaniem i meldunkiem nie będzie problemu za dużego , ale co z pracą kiedy mały pójdzie do przedszkola ? Czy jest możliwość pracy tak , żeby nie kolidowała z odbieraniem małego z przedszkola ? Czy państwo mi jakoś pomoże ? Czy najpierw powinnam wyjechać sama ? Nie chce zostawiać małego z babcią bo od urodzenia był tylko ze mną . Czy kiedy już tylko ja będę miała prawa do syna to bez żadnych problemów będę mogła zabrać syna bez zgody jego ojca ? On ma problemy z alkoholem, straszy mnie , grozi pobiciem . Chcę wyjechać i zacząć normalnie żyć z dala od tego wszystkiego.

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
 
Dopoki nie podejmiesz pracy przynajmniej na pol etatu, zadna pomoc od panstwa niemieckiego nie bedzie ci sie nalezala, bo po prostu nie ma ku temu podstaw.

Czy przedszkole bedzie kolidowac z praca? Trudno powiedziec, zalezy od godzin otwarcia przedzszkola i od godzin pracy, ale generalnie raczej bedzie kolidowac przy pracy na caly etat.

Dopoki sad nie odbierze ojcu kompletnie praw rodzicielskich, ojciec moze sie nie zgodzic na wyjazd dziecka za granica, jak wyjedziesz samowolnie bez jego zgody, to on moze podac cie na policje o uprowadzenie dziecka za granice
 
Złóż do sądu wniosek o pozwolenie na wyjazd dziecka. Masz paszport??? bez tego nie pojedziesz, a tam potrzebna zgoda ojca dziecka. Jak nie, to tez wniosek do sądu!
Dobrze ze złozyłaś o odebranie praw ojcu. To już krok do przodu.
W niemczech musisz znaleźć pracę, zeby miec ubezp. dla siebie i dziecka.Musi to być cześć etatu, gdzie zarobek jest powyżej 450 E !!! Żaden basis, mini job do 450 E nie wchodzi w grę. Jak Ci rodzina nie pomoże na początek w opiece nad dzieckiem, będziesz miała bardzo ciężko. Po pierwsze na miejsce w przedszkolu czeka się długi miesiące, po drugie przedszkola w większości są czynne 8-12 lub do 14 jak z obiadem. Ale szukaj już na stronach w internecie, bo ja tak szczęśliwie trafiłam, że znalazłam miejsce w jedynym w mieście całodziennym przedszkolu 7.30-18.00. Wierzę, że ci się uda.Znasz język? Wtedy łatwiej pracę sobie znaleźć i to wszystko skoordynować ze sobą. Ale na pierwsze miesiące musisz mieć kogokolwiek do pomocy w opiece nad dzieckiem. Może babcia by z Wami mogła przyjechać na początek? Napisz, dokąd wyjeżdzasz i jak masz jakieś pytania, to śmiało na priv. Życzę Ci powodzenia i trzymam za Was kciuki!!!
 
witam, jestem również samotną matką i mam dwóch synów ale no Niemiec wyjechłam z jednym drugi był juz pełnoletni. Ojciec nad drugim miał już prawa odebrane nie zastanawiałam się długo bo zdawałam sobie sprawę , żze u nas sprawy długo się ciągną. ja nie miałam z kim zostawić dziecka więc musiałam radzic sobie sama , (rodzice finansowo pomogli)życie nigdy mnie nie rozpieszczało i od małego nauczyłam radzić sobie sama, nie bałam się wyjechać z dzieckiem . Nie było lekko, ale w polsce przed wyjazdem szukałam pracy i mieszkania , tylko to nie zawsze wszystko tak rózowo wygląda jak piszą a nie zawsze i nie wiadomo jak sprawdzić czy ogłoszenie j. wiarygodne. (potem okazało sie że to polka , która oszukuje ludzi ).Więc jak widzisz cały czas , mimo okropnych niepowodzeń myślałam optymistycznie , ale chwile załamań równiez były. Syna zapisałam szybko do szkoły , problem był w tym , zę w szkołach nie ma stołówek z obiadami jak u nas, tylko kiosk z bułkami.
A tobie poradziłabym mając tak małe dziecko,szybko odebrać prawa, ja wyjechałabym z koleżanką zaufaną (już po sprawie sądowej) i obie podjęły byście pracę i jedna z was odbierałaby dziecko z przedszkola a ty płaciłabyś. ja takie wyjśćie widzę , i od rodziny nie byłabys uzależniona , lepiej od obecgo , ja z takiego założenia wychodzę , jak sprawę widzisz to już sama przemyślisz , ja cieszę się , że mogę doradzić i pomóc staram się bo polacy tutaj to są okropni do drugich polaków , bardzo nieuczciwi i fałszywi. Nie raz zostałam zrobiona w balona i okradziona. Serdzecznie posdrawiam Ela:)
 
Powrót
Góra