Samowolnie leczenie bez uprawnień

  • Autor wątku Autor wątku patrysia0003
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

patrysia0003

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2023
Odpowiedzi
6
#leki #prawo #medycyna
Witam,
moja tesciowa przeziębiła się i jej córka, która jest pielęgniarką podawała samowolnie bez mojej wiedzy i mojego męża bardzo silne sterydy (Dexaven) przez tydzień. Teściowa bardzo osłabła i nie mogła podnieść sie z krzesła, narzekała na ból stawów. Podejrzewam, że szwagierka pozyskiwała te zastrzyki w sposób nielegalny, podbierając z zasobów szpitala. Co na to etyka pielęgniarska i prawo?
 
Czy lek jest na receptę?
Czy teściowa jest ubezwłasnowolniona a Ty jesteś jej opiekunem prawnym?
Skąd pewność kto, co i komu podawał?
 
Napisalam że lek jest silny, więc można się domyślić że na receptę. Teściowa nie jest ubezwłasnowolniona, a o podaniu leku dowiedziałam się bo ów siostra sama się "pochwaliła".
 
Może teściowa była po konsultacji lekarskiej/wizycie. Od podawania są właśnie pielęgniarki.
 
Lekarz przepisał tylko antybiotyki. Gdyby uznał, że jej stan zagraża życiu nie puszczałby jej do domu, a tym bardziej przepisywał tak silnych leków, które są na podtrzymanie życia.

Moje pytanie brzmi co grozi takiej pielęgniarce, która podbiera leki ze szpitala i dawkuje według własnego uznania
 
Jak to zostałoby zaklasyfikowane prawnie?
 
patrysia0003 napisał:
Napisalam że lek jest silny, więc można się domyślić że na receptę
Nie, nie można się domyślić. Fakty podaje się wprost.
Szukasz porady czy zwady?

patrysia0003 napisał:
Teściowa nie jest ubezwłasnowolniona
Zatem nie potrzebuje niczyjej zgody ani nikogo informować

patrysia0003 napisał:
o podaniu leku dowiedziałam się bo ów siostra sama się "pochwaliła".
Może ma uprawnienia do podania leku?

P.S. Zaimki się deklinują przymiotnikowo.
 
Student Wro napisał:
Może ma uprawnienia do podania leku?
Ma. Ale nie do decyzji o jego podaniu i wystawieniu recepty.
Ale i tak nie wiemy jak było.
 
Widzę że nie uzyskam tu szukanej odpowiedzi, mimo wszystko dziękuję.
 
Myślałam że to oczywiste że pielęgniarka nie może bawić się w lekarza.
 
patrysia0003 napisał:
Widzę że nie uzyskam tu szukanej odpowiedzi, mimo wszystko dziękuję.
Jeśli twierdzisz, że nie uzyskałaś odpowiedzi to udaj się do prawnika z gotówką w ręce.
 
WCJ napisał:
Ma. Ale nie do decyzji o jego podaniu i wystawieniu recepty.
Ale i tak nie wiemy jak było.

Zgadza się, może nie wiesz więcej niż Ci się wydaje. Może to było wykonanie zlecenia lekarskiego.

patrysia0003 napisał:
Widzę że nie uzyskam tu szukanej odpowiedzi, mimo wszystko dziękuję.
O ile Twoim celem jest uzyskanie odpowiedzi pasującej oczekiwaniom, to tak nie działa.

Nie naruszono Twoich praw, nie jesteś opiekunem pacjentki, nie jesteś stroną.
Pytanie, co bez konkretów, chcesz zgłaszać.
 
Student Wro napisał:
Zgadza się, może nie wiesz więcej niż Ci się wydaje. Może to było wykonanie zlecenia lekarskiego.
Umiesz czytać ze zrozumieniem ? poczytaj moje posty.
 
O co wy się kłócicie? Przecież to jest proste do sprawdzenia. Wystarczy wola teściowej. Lek wyłącznie na receptę. Nierefundowany. Wystarczy wygooglować ulotkę. Można bez problemu sprawdzić czy była wystawiona recepta. Musi być dokumentacja medyczna zarówno teściowej jak i córki skoro chorowały obie. Jeśli nie ma takowej to już mamy przestępstwo.

Student Wro napisał:
Nie naruszono Twoich praw, nie jesteś opiekunem pacjentki, nie jesteś stroną.
Pytanie, co bez konkretów, chcesz zgłaszać.
Przestępstwo może a nawet powinien zgłosić każdy kto ma wiedzę o jego popełnieniu lub uzasadnione podejrzenia – wówczas zgłasza podejrzenie. Dalej to rola organów badać sprawę. Tutaj, zakładając, że opis jest zgodny z prawdą mamy od czynienia co najmniej z kilkoma przestępstwami. Podanie leku, kradzież, być może także narażenie życia czytając o warunkach stosowania preparatu… Problem odpowiedzialności etyczno-zawodowej pielęgniarki to przy tym pikuś. Sprawę możesz zgłosić, a nawet powinnaś, niezależnie od woli teściowej, bo takie praktyki mogą zagrażać życiu ludzkiemu i należy im przeciwdziałać. Przestępstwo ścigane z urzędu może zgłosić każdy. Wola teściowej jako jednej z pokrzywdzonych nie ma tutaj znaczenia.

Student Wro napisał:
Czy teściowa jest ubezwłasnowolniona a Ty jesteś jej opiekunem prawnym?
To kompletnie bez znaczenia, jeśli opis sytuacji jest prawdziwy. Każdy może bezkarnie narażać własne zdrowie i życie, ale nie cudze. Teściowej za dobrowolne poddanie się takiej "terapii" nic nie grozi ale "znachorce" już tak.
 
Podstawą jest wola teściowej by cokolwiek pamiętać i nie zasłaniać się niepamięcią.
Od rozmowy bym zaczął.
 
Powrót
Góra