B
blueye39
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2020
- Odpowiedzi
- 15
od nie całych 3 miesięcy nasze życie to koszmar. Wprowadziłą się na parter kobieta z trójką dzieci, a my mieszkamy nad nimi...
Kobieta ta nie ma żadnej kontroli nad swoimi dziećmi, gdy są w domu żyjemy ich życiem i rytmem, w weekendy zawsze jesteśmy przez nich wybudzani hałasami, krzykiem i krzykiem tej kobiety plus tupanie, rodzina słoni. zachowują się bardzo głośno, głośne prowadzone są też rozmowy. Raz wzywaliśmy do nich patrol po 22... z powodu złamania ciszy nocnej
Jestem kłębkiem nerwów, a mieszkam tu od 12 lat i jest to moje własnościowe mieszkanie, kobieta ta jedynie wynajmuje, Mam sporo nagrań, dzielnicowy kazał wzywać za każdym razem policje, ale zanim oni przyjadą jest często po wszystkim.. prowadził z nią rozmowę dyscypolinująca ale nie uważam, że się jakoś diametralnie poprawiło.. więc odechciewa się wzywania ich.. a nagrań nie chcą sluchać.
do tego dochodzi ich pies, który szczeka bardzo często gdy oni są w domu, i to wcale nie krótko, nie ucisza go, tak sobie szczeka... sama mam psa i jest to dla mnie nie dopuszczalne...dopiero jak złożymy zawiadomienie będą słuchać tych nagrań.
przed chwila grali z 40 minut w piłkę z mieszkaniu, krzyki, wrzaski, piski...
.czy w ogóle jest jakaś szansa w sądzie jeśli złożymy skargę o wykroczenia, nie chcę by było w sądzie"bo to tylko dzieci"..?.. zna ktoś takie sprawy? czy to raczej walka z wiatrakami?
kłócimy się przez to już z mężem bo cali nerwowi jesteśmy przez tą sytuację..
Kobieta ta nie ma żadnej kontroli nad swoimi dziećmi, gdy są w domu żyjemy ich życiem i rytmem, w weekendy zawsze jesteśmy przez nich wybudzani hałasami, krzykiem i krzykiem tej kobiety plus tupanie, rodzina słoni. zachowują się bardzo głośno, głośne prowadzone są też rozmowy. Raz wzywaliśmy do nich patrol po 22... z powodu złamania ciszy nocnej
Jestem kłębkiem nerwów, a mieszkam tu od 12 lat i jest to moje własnościowe mieszkanie, kobieta ta jedynie wynajmuje, Mam sporo nagrań, dzielnicowy kazał wzywać za każdym razem policje, ale zanim oni przyjadą jest często po wszystkim.. prowadził z nią rozmowę dyscypolinująca ale nie uważam, że się jakoś diametralnie poprawiło.. więc odechciewa się wzywania ich.. a nagrań nie chcą sluchać.
do tego dochodzi ich pies, który szczeka bardzo często gdy oni są w domu, i to wcale nie krótko, nie ucisza go, tak sobie szczeka... sama mam psa i jest to dla mnie nie dopuszczalne...dopiero jak złożymy zawiadomienie będą słuchać tych nagrań.
przed chwila grali z 40 minut w piłkę z mieszkaniu, krzyki, wrzaski, piski...
.czy w ogóle jest jakaś szansa w sądzie jeśli złożymy skargę o wykroczenia, nie chcę by było w sądzie"bo to tylko dzieci"..?.. zna ktoś takie sprawy? czy to raczej walka z wiatrakami?
kłócimy się przez to już z mężem bo cali nerwowi jesteśmy przez tą sytuację..
Ostatnia edycja: