Sąsiedzi przejmujący podwórko przed blokiem.

  • Autor wątku Autor wątku minimina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

minimina

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2023
Odpowiedzi
2
Parę miesięcy temu przeprowadzili się pewni sąsiedzi. 'Kupili' mieszkanie na parterze. Nie wiek ile metrów ale myślę że od 60m2 do nawet 100m2. Mają spory balkon. Długość może z 8m a szerokość na ok.2m. Nasze balkony są dość wysoko usytuawane i wokół niego odgrodzili sobie swoje miejsce. Z ulicy ukradli dwa stojaki. Postawili sobie je tak by odgrodzić sobie może z 9m2 (Takie jak się stawia przy drobnych problemach zazwyczaj na chodniku) Skąd wiemy że ukradli. Bo to ulica gdzie sporo jest takich prac i jakieś parę metrów dalej stały właśnie takie stojaki,po za tym wieże że nie są one nigdzie dostępne do kupienia. Jakieś dwa tygodnie temu o 10 rano łopatą skrobali beton wokół odgrodzonego miejsca. Hałas był okropny. Jakby ktoś krzyczał w niebo głosy bo ściągają z niego skórę na żywca. Robili to tylko do tego by rozłożyć....basen. Mają trójkę dzieci. Basen był bardzo mały, myślę że na spokojnie mogliby rozłożyć go na balkonie. Wtedy zastanawiałam się czy to w ogóle legalne? Przecież to podwórko każdego z mieszkańca (tak pisze google). Co czwartek -piatek robili posiedzenia z alkoholem i krzykami. Dzisiaj jest sobota. Na odgrodzonym miesjcu rozłożyli STÓŁ. ale to nie zwyczajny stół tylko wielką piknikową ławkę-stol. Jest tam z jakieś 10 osob wraz z małymi dziećmi (Jeszcze innymi niż ta trójka). Przyjechał konwój z rodziną. Jest duzooooo alkoholu. Właśnie teraz co pięć sekund słyszę stukot piw. Muzyka też głośna, mają jakiś głośnik. Po za tym krzyki, darcie się. Jeszcze bym zrozumiała jabh się spotkali na piwko i opowiadali ciekawe rodzinne historie, ale nie. I mam pytanie. CZY TO JEST W OGÓLE LEGALNE? Czy legalne jest odgradzanie miejsca na podwórku, zaśmiecanie go (butelkami,puszkami, wodą z basenu). CO MOŻNA BY BYŁO Z TYM ZROBIĆ? To tylko pytanie bo jestem ciekawa a nie że mam zamiar jakoś to rozwiązać. Jestem za młoda żeby dostać wpier**l od typowych patusow. Właśnie teraz się kłócą, myślałam że do bójki dojdzie. Są na maksa pijani. Drą się... kłócą.,...
 
Dzwoń na policję. Ukrócą libację.

Co do zajęcia części wspólnej i grodzenia jej, powiadomić wspólnotę / zarządcę.
 
minimina napisał:
Parę miesięcy temu przeprowadzili się pewni sąsiedzi. 'Kupili' mieszkanie na parterze. Nie wiek ile metrów ale myślę że od 60m2 do nawet 100m2. Mają spory balkon. Długość może z 8m a szerokość na ok.2m. Nasze balkony są dość wysoko usytuawane i wokół niego odgrodzili sobie swoje miejsce. Z ulicy ukradli dwa stojaki. Postawili sobie je tak by odgrodzić sobie może z 9m2 (Takie jak się stawia przy drobnych problemach zazwyczaj na chodniku) Skąd wiemy że ukradli. Bo to ulica gdzie sporo jest takich prac i jakieś parę metrów dalej stały właśnie takie stojaki,po za tym wieże że nie są one nigdzie dostępne do kupienia. Jakieś dwa tygodnie temu o 10 rano łopatą skrobali beton wokół odgrodzonego miejsca. Hałas był okropny. Jakby ktoś krzyczał w niebo głosy bo ściągają z niego skórę na żywca. Robili to tylko do tego by rozłożyć....basen. Mają trójkę dzieci. Basen był bardzo mały, myślę że na spokojnie mogliby rozłożyć go na balkonie. Wtedy zastanawiałam się czy to w ogóle legalne? Przecież to podwórko każdego z mieszkańca (tak pisze google). Co czwartek -piatek robili posiedzenia z alkoholem i krzykami. Dzisiaj jest sobota. Na odgrodzonym miesjcu rozłożyli STÓŁ. ale to nie zwyczajny stół tylko wielką piknikową ławkę-stol. Jest tam z jakieś 10 osob wraz z małymi dziećmi (Jeszcze innymi niż ta trójka). Przyjechał konwój z rodziną. Jest duzooooo alkoholu. Właśnie teraz co pięć sekund słyszę stukot piw. Muzyka też głośna, mają jakiś głośnik. Po za tym krzyki, darcie się. Jeszcze bym zrozumiała jabh się spotkali na piwko i opowiadali ciekawe rodzinne historie, ale nie. I mam pytanie. CZY TO JEST W OGÓLE LEGALNE? Czy legalne jest odgradzanie miejsca na podwórku, zaśmiecanie go (butelkami,puszkami, wodą z basenu). CO MOŻNA BY BYŁO Z TYM ZROBIĆ? To tylko pytanie bo jestem ciekawa a nie że mam zamiar jakoś to rozwiązać. Jestem za młoda żeby dostać wpier**l od typowych patusow. Właśnie teraz się kłócą, myślałam że do bójki dojdzie. Są na maksa pijani. Drą się... kłócą.,...

Mogą z części wspólnej korzystać jak z własnej ale nie mogą utrudniać korzystanie z niej innym. Czyli grodzic nie mogą. Współczuję sąsiedztwa. Policja piwo załatwi na miejscach ogólnodostępnych ale będzie wiadomo kto zgłaszał. No może że jakoś anonimowo, ale jak to nie wiem, chętnie się dowiem
 
Powrót
Góra