W
wizzy83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 2
Będąc dzisiaj na innym forum spotkałem się z czymś takim, gość napisał:
Proszę o sensowne wypowiedzi, czy to prawda.?Za rzeczpospolitą...
Ostatnio wiele się słyszy na temat planów surowego karania za ściąganie z Internetu nielegalnych plików. Jak czytamy w Rzeczpospolitej, na razie polskie prawo pozwala pobierać muzykę i filmy z sieci, nawet jeśli rozpowszechniono je nielegalnie.
"Ściąganie filmów to piractwo. Piractwo to kradzież" - to hasło trwającej właśnie kampanii społecznej, której celem jest zwrócenie uwagi na coraz powszechniejsze zjawisko ściągania plików z muzyką i filmami z sieci.
Jak jednak zauważa Rzeczpospolita , zawarty w reklamie przekaz jest nieprawdziwy, bo polskie prawo pozwala na pobieranie już rozpowszechnionych plików z sieci i nie grozi za to odpowiedzialność.
Problem w tym, że osoby korzystające z programów do wymiany plików (p2p) nie tylko ściągają, ale jednocześnie rozpowszechniają utwory. Często o tym nawet nie wiedząc, bo niektóre programy automatycznie udostępniają pobierane pliki. I w tym przypadku rozpowszechnianie jest karalne, nawet karą pozbawienia wolności.
Wg polskiego prawa Sciąganie to nie piractwo, udostępnianie tak...
Wiec ssajac z Rapida itp nie piracimy
Co do kasy itp... Faktem jest ze np R* traci...
Ale z drugiej strony... Inna sytuacja... Jest zabezpieczenie ktorego nie da sie obejsc... Ludzie zaczynaja kupowac, bo nie ma piratow...
Wtedy gry tanieja, bo nie ma szarej strefy
Ktos pisal ze odsprzedanie gry to piractwo, wiec powiem ze nie...
"Następuje wyczerpania prawa na podstawie art. 51 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zapisy licencji nie zgodne z ustawą nie mają mocy prawnej."
Wiec nawet jezeli w licencji masz ze odsprzedaz jest nielegalna bez zgody wydawcy, jest to bezprawny zapis
Pozdro![]()