Ściągnięcie długu- możliwe rozwiązania

  • Autor wątku Autor wątku lobo624
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lobo624

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
10
Witam Szanownych Grupowiczów :)

Chciałbym w skrócie przedstawić sytuację w jakiej się znalazłem:

w lipcu 2010 pożyczyłem "koledze" pieniądze na wakacje oraz na "rozkręcenie biznesu". W sumie wyszła kwota 3800zł. Kolega w pewien tajemniczy sposób zniknął na pół roku. Odnalazł się w grudniu [nieszczęśliwie się "zakochał" ale to nie ma związku ze sprawą]. Na informację od Jego rodziców, że wrócił poszedłem wyjaśnić sprawę długu. Spisaliśmy umowę, w której zobowiązuje się spłacić dług do dnia 30.10.2011r. (w 10 ratach po 380zł). Jednak przez cały 2011 rok spłacił jedynie 400zł. Odczekałem do końca roku, dnia 25.01.2012 wysłałem mu wezwanie do zapłaty z terminem 7dni (oczywiście listem poleconym z potwierdzeniem nadania). Jednak nie ma odzewu z Jego strony Jutro, tj 14.02.2012 zamierzam wysłać mu ostateczne przed sądowe wezwanie do zapłaty w terminem na kolejne 7 dni. Na 99% nic nie wskóram tymi pismami, więc stąd moje pytanie, jakie czynności powinienem wykonać po upływie tego okresu. Jeśli wnieść sprawę do sądu to do jakiego i z jakiego paragrafu...

Przeglądałem forum, znalazłem piękne podpowiedzi o wezwania do zapłaty, niestety co po wezwaniach...

proszę o pomoc i dziękuję za uwagę

pozdrawiam
 
Niestety, pytanie jest tak ogólne, że trzeba by Cię przeprowadzić przez cały proces cywilny. Musisz go pozwać w postępowaniu uproszczonym. Formularze pozwów są w sieci... Jeżeli jest umowa + wezwanie to będzie wydany nakaz zapłaty, który prawdopodobnie się uprawomocni. I wtedy do komornika...
 
nie prościej zamiast formularzy do Sądu złożyć pozew do Epu? nie musi dołączać żadnych dokumentów, jedynie wypisac je z nazwy...poszedłbym ta droga..
 
Nie jestem pewien - EPU jest dobre, o ile sąd właściwy miejscowo po sprzeciwie nie będzie na drugim końcu Polski. No i zależy od miasta - np. w Toruniu nakaz "zwykły" z klauzulą mam duuużo szybciej niż w EPU.
 
to może i w Toruniu...nakaz w EPU uzyskuje się w termieni 3-6 tygodni w zależności od natłoku spraw danego referendarza. Poza tym skoro ten dłużnik uznał roszczenie, to nawet jeśli sprawa się przedłuży i zostanie przekazana do Sadu własciwego miejscowo to rosną w dalszym ciągu odsetki, a zatem wierzyciel tylko na tym zyskuje, bo dłużnik w tej sytuacji tak czy inaczej bedzie musiał zapłacic.
 
Witam,

Miejsce zamieszkanie moje i "kolegi" to Poznań. Mieszkamy na jednym osiedlu. Wysłałem mu wczoraj Ostateczne wezwanie do zapłaty listem poleconym. Dziś jeszcze zauważyłem, że powinno się wysłać takie pismo z potwierdzeniem odbioru (mam tylko potwierdzenie nadania listu). Czy to ma duże znaczenie? Jeśli tak, to wyślę ponownie za 7 dni z potwierdzeniem odbioru. Mam oświadczenie spisane, że zobowiązuję się oddać dług w 10 ratach po 380zł i do tego tabelę wpłat z podpisami moim i jego (jeśli to potrzebne mogę zeskanować te pisma w celu rozeznania się).

Chętnie odpowiem o szczegółach... chcę tę sprawę zakończyć, ciągnie się już zbyt długo...

EPU- widzę, że jest to sąd elektroniczny, można podpowiedzieć jak to działa?


bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
 
Nie ma znaczenia, czy ZPO czy nie. A do do EPU to zobacz na stronie e-sądu. Działa elektronicznie, ale czasami się zacina :)
 
E-sąd wydaje się być dobrym rozwiązaniem, chociaż i tak teraz muszę odczekać 7 dni, bo tyle czasu dałem w wezwaniu do zapłaty :)

Jest tam informacja na temat autoryzacji przy pomocy podpisu elektronicznego. Jeśli ja nie posiadam takiego, to aby skorzystać z e-sądu, muszę go wyrobić? Jeśli tak to, to jakie są koszty tego i czy opłaca się do "załatwienia" tylko tej jednej sprawy?

Czy e-sąd do wyroku doliczy koszty, jakie poniosłem, zakładając sprawę (obarczenie kosztami rozprawy oskarżonego), mam taki zapis w umowie.

I pytanie czy e-sąd naliczy również automatycznie odsetki za opóźnienie spłaty długu?

Jeśli miał bym kolegę pozwać w normalnym sądzie to z jakiego paragrafu? Wiem, że z powództwa cywilnego.


pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
musi pan odczekać 7 dni od daty odebrania pisma - pod warunkiem ze wysłane zostało za potwierdzeniem odbioru. Proponuje teraz, kiedy pan czeka az minie te 7 dni założyć konto na e-sądzie i wyrobić sobie podpis elektroniczny poprzez Esad - nic to nie kosztuje. E sad oczywiście zasądzi koszty, a jak pan ma znajomego prawnika i chce pan dac mu zarobić to również można go zgłosić jako pełnomocnika, wtedy sąd zasądzi dodatkowo koszty zastępstwa procesowego. Co do odsetek - oczywiście że tak, liczone są od dnia wymagalności roszczenia do dnia zapłaty.
 
Wezwanie wysłałem 14 lutego listem poleconym ekonomicznym. Ostatnio już na drugi dzień został dostarczony list (mieszkamy w blokach obok, więc listonosz wie komu co zanosi), więc do końca tygodnia daję Mu czas na odbiór plus 7 dni czyli z początkiem marca mogę wnieść sprawę do sądu. Niestety znajomego prawnika nie mam, stąd moja obecność na forum i liczne pytania. Czyli jeśli wartość długu wynosiła 3800zł, spłacono 400, pozostało 3400 to kwota jaką chcę aby sąd zasądził to jest 3400 i automatycznie sąd naliczy odsetki + koszty sprawy?

pozdrawiam
 
Karol Sienkiewicz napisał:
Nie ma znaczenia, czy ZPO czy nie
tha... to ciekawe jak ma sobie obliczyć termin 7 dni od daty odebrania listu poleconego... a jak dłużnik odbierze w ostatnim możliwym dniu po drugim awizowaniu?
 
Nijak, po prostu wnieść pozew po 10 dniach. Bo czym ryzykuje? NICZYM.
 
oczywiście, że ryzykuje, gdyż mogą zostać zasądzone koszty na rzecz dłuznika od wierzyciela, jeżeli uzna roszczenie w całości, a tym samym wykaże, iż nie został wezwany do spłaty roszczenia...Znaczyć to bedzie tyle, że nie dał podstaw do wytoczenia powództwa

a dokładnie 101 kpc
 
Ostatnia edycja:
o rety...
jeżeli zapłaci po wniesieniu pozwu, to powód cofnie pozew i po sprawie. Dostanie zwrot kosztów.

na tym forum nie chodzi o TEORIĘ, tylko o PRAKTYKĘ. A tutaj wierzyciel już wysłał zwykłym poleconym i pyta, czy ma wysłać ZPO. Odpowiedź jest taka, że NIE. A gdyby pytał przed wysłaniem, to wówczas można się zastanowić. Dziennie wysyłamy około 10-15 takich wezwań. I prawie nigdy ZPO, bo to niepotrzebne koszty.
 
a jak nie zapłaci po wniesieniu pozwu, tylko poczeka do pierwszej rozprawy i wówczas uzna roszczenie w całości, sąd oczywiście wyda orzeczenie na korzyść wierzyciela, ale na podstawie art 101 kpc może zasądzić koszty od wierzyciela na rzecz dłuznika. Owszem, teraz już nie ma sensu na wysyłanie ponownie wezwania z ZPO, ale w tej sytuacji, (chuchając na zimne) odczekałbym nawet do 3 tygodni, aby mieć pewność. Z resztą, jest to decyzją wierzyciela co zrobi.
 
Powrót
Góra