Sciecie drzewa

  • Autor wątku Autor wątku me2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

me2

Witam,

Obok jednorodzinnego domu (ok 1.5m) rosnie bardzo duzy swierk. Nie potrafie fachowo ocenic jaki jest jego stan, ale galezie znajdujace sie po stronie domu usychaja.
Efekt jest taki, ze przed kazda zapowiadana burza i po kazdej burzy trzeba sie gimnastykowac na 9m na drabinie lub wynajmowac firme, aby udroznic kompletnie zapchane rynny i odplywy. Na razie - odpukac - nic (i nikt) wiekszego jeszcze nie spadlo.

Czy mozna sie skutecznie starac o sciecie (przynajmniej wierzcholka) takiego drzewa? Jak sie najlepiej do tego zabrac?

Jakis czas temu, przy probie rozmowy z urzednikiem zostalismy klasycznie "szczyszczeni". Czy z odmowa na pismie mozna cos dalej zrobic?

Z gory dziekuje za sugestie.
 
Jeśli grunt na którym rośnie świerk należy do Ciebie to złóż do gminy (miejskiej lub wiejskiej) wniosek o pozwolenie na wycięcie drzewa z jednoczesnym wnioskiem o zwolenie z opłaty jako powód należy wpisać iż świerk zagraża bezpieczeństwu oraz mieniu (wysadzanie fundametu przez korzenie)
 
A jeżeli drzewo rośnie na granicy działek i sąsiad sobie tego nie życzy ?
Dodatkowo może zawalić się na mój dom, dodam że są to kruche wierzby 20m wysokości !!!
 
To w końcu świerk czy wierzby? :D
 
Powrót
Góra