SDE przy nakazie doprowadzenia – czy są jeszcze szanse?

  • Autor wątku Autor wątku Justyna1532
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Justyna1532

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2026
Odpowiedzi
5
Opis sytuacji – pytanie o SDE i wykonanie kary

Cześć, proszę o pomoc w sprawie kolegi.

Kolega został skazany na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wcześniej miał wyroki za podobne przestępstwa, ale w zawieszeniu (nie odbywał kary w zakładzie karnym).

Problem polega na tym, że nie odebrał żadnego pisma dotyczącego wykonania kary – nie było u niego żadnego wezwania do stawienia się, natomiast pojawiła się u niego policja (prawdopodobnie na podstawie nakazu doprowadzenia). Dodatkowo ojciec kolegi powiedział policji, że kolega tam nie mieszka.

Kolega skontaktował się z dzielnicowym i to od niego dowiedział się, że ma karę do odbycia.

Obecnie kolega:

  • podjął pracę (1/4 etatu, dojazdy do Lublina, wyjazd ok. 5:30, powrót ok. 17:00),
  • zapisał się na spotkania AA (raz w tygodniu),
  • ma stałe miejsce zamieszkania i zgodę domowników na ewentualny dozór elektroniczny,
  • chce uregulować sytuację i nie uchyla się od wykonania kary.
Pytania:

  1. Czy w tej sytuacji ma realne szanse na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego (SDE)?
  2. Czy fakt, że policja już go szuka (nakaz doprowadzenia), bardzo obniża szanse na SDE?
  3. Czy w takiej sytuacji można jeszcze składać wniosek o wstrzymanie wykonania kary lub odroczenie do czasu rozpoznania SDE?
  4. Czy brak odebrania pism (i informacja od ojca, że nie mieszka pod adresem) może mieć duże negatywne konsekwencje?
  5. Czy ma sens próba wniosku z art. 79 §1a k.k.w. (dobrowolne stawiennictwo), czy na tym etapie to już raczej bez szans?
Będę wdzięczna za każdą konkretną wskazówkę, co najlepiej zrobić w tej sytuacji.
 
Justyna1532 napisał:
Czy w tej sytuacji ma realne szanse na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego (SDE)?
Nadal ma takie uprawnienie i nadal sąd może orzec o wykonaniu kary w tym trybie ale dotychczasowym zachowaniem nie pomógł sobie. Nadal może też wnosić o wstrzymanie wykonania do czasu wydania postanowienia w sprawie sde. Dalsze rozważania to raczej byłoby wróżenie z fusów ponieważ to jest w sporym zakresie uznanie sędziowskie. Co do art. 79§1a k.k.w. to nie widać podstaw do uwzględnienia takiego wniosku.
 
Tylko, że on nie dostał żadnego wyroku listownie , żadnego awizo , nic kompletnie tylko wyrok z grzywną , i pewnego pięknego dnia przyjechała policja.
 
Niech może kolega zadba wreszcie o swoje interesy i ureguluje swój meldunek? Tudzież powiadomi sąd o miejscu swojego zamieszkania? Bo skoro "nic nie dostał" to jak sąd ma uwierzyć, że w czasie SDE będzie wszystko w porządku?
No i dostał wyrok czy nie dostał? Bo powyżej widzę wyraźne zaprzeczenie.
 
forg napisał:
Niech może kolega zadba wreszcie o swoje interesy i ureguluje swój meldunek? Tudzież powiadomi sąd o miejscu swojego zamieszkania? Bo skoro "nic nie dostał" to jak sąd ma uwierzyć, że w czasie SDE będzie wszystko w porządku?
No i dostał wyrok czy nie dostał? Bo powyżej widzę wyraźne zaprzeczenie.
Dzięki za odpowiedź.

Po sprawie kolega otrzymał jedynie informację o wysokości grzywny do zapłaty. Nie dostał żadnego pisma dotyczącego wykonania kary pozbawienia wolności ani wezwania do stawienia się w zakładzie karnym.

Kolega mieszka pod wskazanym adresem, natomiast przez kilka dni nie było go w domu i nie znalazł żadnego awizo ani informacji o próbie doręczenia korespondencji.

O sytuacji dowiedział się dopiero od rodziców, z którymi mieszka, że była u nich policja. Następnie sam skontaktował się z dzielnicowym i to od niego uzyskał informację, że ma do odbycia 6 miesięcy kary pozbawienia wolności. Został też poinformowany, że obecnie w takich sytuacjach często nie doręcza się już wezwań, tylko następuje doprowadzenie.
 
Justyna1532 napisał:
Po sprawie kolega otrzymał jedynie informację o wysokości grzywny do zapłaty. Nie dostał żadnego pisma dotyczącego wykonania kary pozbawienia wolności ani wezwania do stawienia się w zakładzie karnym.

I nie zainteresował się jaki wobec niego zapadł wyrok? Dostał informację? Jak? Ktoś zadzwonił i kazał zapłacić? Czy może jednak dostał pisemną informację? A tam była sygnatura wyroku? Posiadając sygnaturę można już w łatwy sposób sprawdzić wyrok - bez wychodzenia z domu.
Od lat nie mogę wyjść z podziwu, że niektórzy uważają, że "schowanie głowy w piasek" zapewni im spokojne i szczęśliwe życie.

Justyna1532 napisał:
Został też poinformowany, że obecnie w takich sytuacjach często nie doręcza się już wezwań, tylko następuje doprowadzenie.
Co do zasady zerwano z fikcją wzywania do odbycia kary. Tylko się doprowadza.

Tak czy owak sygnatura jest teraz potrzebna, by złożyć wniosek o możliwość odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego. Jeśli zostanie zamknięty to wniosek zostanie tak czy owak rozpatrzony. A posiedzenie będzie w jednostce penitencjarnej.
 
forg napisał:
I nie zainteresował się jaki wobec niego zapadł wyrok? Dostał informację? Jak? Ktoś zadzwonił i kazał zapłacić? Czy może jednak dostał pisemną informację? A tam była sygnatura wyroku? Posiadając sygnaturę można już w łatwy sposób sprawdzić wyrok - bez wychodzenia z domu.
Od lat nie mogę wyjść z podziwu, że niektórzy uważają, że "schowanie głowy w piasek" zapewni im spokojne i szczęśliwe życie.


Co do zasady zerwano z fikcją wzywania do odbycia kary. Tylko się doprowadza.

Tak czy owak sygnatura jest teraz potrzebna, by złożyć wniosek o możliwość odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego. Jeśli zostanie zamknięty to wniosek zostanie tak czy owak rozpatrzony. A posiedzenie będzie w jednostce penitencjarnej.
Rozumiem, o co chodzi, dlatego doprecyzuję.

Kolega po sprawie otrzymał pisemną informację dotyczącą wyłącznie wysokości grzywny do zapłaty. Z tego wynikało, że sprawa została zakończona właśnie w ten sposób – nie było tam żadnej informacji o karze pozbawienia wolności ani o konieczności stawienia się do jej odbycia.

Co do sygnatury – owszem, była, natomiast nie jest tak, że „w łatwy sposób bez wychodzenia z domu” można sprawdzić szczegóły wyroku. W praktyce sądy telefonicznie udzielają bardzo ograniczonych informacji, a dostęp online nie obejmuje wszystkich spraw, zwłaszcza karnych. Przy obecnych zasadach ochrony danych (RODO itd.) też nie wygląda to tak prosto, jak w teorii.

Nie chodzi o „chowanie głowy w piasek” – po prostu kolega działał w oparciu o informacje, które faktycznie otrzymał. Dopiero po wizycie policji i rozmowie z dzielnicowym dowiedział się o karze pozbawienia wolności i od tego momentu próbuje sytuację uregulować.

Zależy mi na konkretnych wskazówkach, co w tej sytuacji można zrobić dalej.
 
Justyna1532 napisał:
Co do sygnatury – owszem, była, natomiast nie jest tak, że „w łatwy sposób bez wychodzenia z domu” można sprawdzić szczegóły wyroku. W praktyce sądy telefonicznie udzielają bardzo ograniczonych informacji, a dostęp online nie obejmuje wszystkich spraw, zwłaszcza karnych.
Portal sądowy - obejmuje wszystkie sprawy, w których użytkownik jest stroną. Nie musiałem nigdy wnioskować o dostęp do spraw karnych bo w takich nie byłem stroną - zatem nie wiem czy można mieć dostęp ale zapewne tak.

Konkretne wskazówki są możliwe po poznaniu wszelkich szczegółów sprawy. Najprościej jest spakować się i odbyć karę. Machina już została uruchomiona. Można tak jak wspomniałem - złożyć wniosek o możliwość odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego. Wraz z wnioskiem o wstrzymanie doprowadzenia.
 
forg napisał:
Portal sądowy - obejmuje wszystkie sprawy, w których użytkownik jest stroną. Nie musiałem nigdy wnioskować o dostęp do spraw karnych bo w takich nie byłem stroną - zatem nie wiem czy można mieć dostęp ale zapewne tak.

Konkretne wskazówki są możliwe po poznaniu wszelkich szczegółów sprawy. Najprościej jest spakować się i odbyć karę. Machina już została uruchomiona. Można tak jak wspomniałem - złożyć wniosek o możliwość odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego. Wraz z wnioskiem o wstrzymanie doprowadzenia.
Dzięki za konkretną odpowiedź.

Co do portalu – możliwe, że obejmuje sprawy, ale z tego co się orientuję, dostęp do spraw karnych nie zawsze jest automatyczny i często wymaga dodatkowych formalności, więc kolega nie miał tam wglądu.

Zgadzam się, że sytuacja jest już na zaawansowanym etapie, natomiast kolega nie chce tego ignorować – wręcz przeciwnie, chce możliwie szybko uregulować sytuację i działać zgodnie z prawem.

Właśnie dlatego rozważamy złożenie wniosku o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania kary.

Czy w praktyce przy takiej sytuacji (nakaz doprowadzenia już wydany, ale jednocześnie podjęta praca i rozpoczęta terapia) są jeszcze realne szanse na pozytywne rozpatrzenie takiego wniosku?

Z góry dziękuję za ewentualne doprecyzowanie.
 
Justyna1532 napisał:
Kolega po sprawie otrzymał pisemną informację dotyczącą wyłącznie wysokości grzywny do zapłaty. Z tego wynikało, że sprawa została zakończona właśnie w ten sposób – nie było tam żadnej informacji o karze pozbawienia wolności ani o konieczności stawienia się do jej odbycia.
To nie tak - wezwanie zawsze obejmuje tylko roszczenie pieniężne. Nie oznacza to, że wyrok obejmuje tylko te świadczenia. Połączenie grzywny z karą pozbawienia wolności jest możliwe jeżeli wyrokiem objęto więcej niż jeden czyn albo jeden czyn obejmował uzyskanie korzyści majątkowej.
Justyna1532 napisał:
Czy w praktyce przy takiej sytuacji (nakaz doprowadzenia już wydany, ale jednocześnie podjęta praca i rozpoczęta terapia) są jeszcze realne szanse na pozytywne rozpatrzenie takiego wniosku?
Przecież już otrzymała Pani odpowiedź.
 
Justyna1532 napisał:
Co do portalu – możliwe, że obejmuje sprawy, ale z tego co się orientuję, dostęp do spraw karnych nie zawsze jest automatyczny i często wymaga dodatkowych formalności, więc kolega nie miał tam wglądu.

Zawnioskowania o dostęp - kilka kliknięć i wpisanie sygnatury.

Justyna1532 napisał:
Właśnie dlatego rozważamy złożenie wniosku o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania kary.

Rozważacie? Czyli co rozważacie? Jakie jest "przeciw"? Tu nie ma co rozważać tylko składać wnioski.
 
Jeśli kolega będzie wnioskował o sde i ma umowę na 1/4 etatu to niech się liczy z tym, że nie wyjdzie z domu w godzinach od 5:30 do 17:00, bo praca na 1/4 etatu to wyjście na 2 godziny dziennie i z powrotem. No chyba, że pracuje tylko jeden dzień w tygodniu i wykonuje wtedy całą normę swojego czasu pracy.
 
Udało się coś ustalić? Jestem w podobnej sytuacji i szukam informacji….
 
Powrót
Góra