Z
zwiez
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2022
- Odpowiedzi
- 1
Witam w połowie lutego oddałem komputer do naprawy (ispot) z powodu zacinających się klawiszy z prawej strony klawiatury (podałem konkretnie o które klawisze chodzi).
Po pierwszym serwisie okazało się, że zanieczyszczenia weszły pod klawiaturę. Odebrałem komputer ale nie sprawdziłem klawiszy czy faktycznie jest naprawione (głupi uwierzyłem na słowo) po kilku dniach zorientowałem się, że dwa klawisze wciąż mają opory więc zwróciłem sprzęt ponownie po tym serwisie zaś dostałem informacje, że klawisze są wyłamane i zaoferowali odpłatną wymianę. Podziękowałem i poprosiłem o oddanie sprzetu, przy odebraniu okazało się że są kompletnie wyrwane i że stan aktualny różni się od tego w jakim dostałem (zdjęcia na dowód) więc odrazu odesłałem (11.03.2022).
Następnie po kilku dniach dostałem tą samą informacje od serwisu, że klawisze są wyłamane i mogą mi odpłatnie naprawić, proces uświadamiania ich że to jest odwołanie trwał tydzień i musiałem zadzwonić do apple bo przestali odpowiadać na maile, ale w końcu uznali "w ramach wyjątku" naprawią to co zepsuli.
Cały ten proces trwał miesiąc i cały czas twierdzili to samo, że "czekają na kuriera" w co mi się naprawdę nie chce wierzyć, że taki wielki producent nie ma tak podstawowych części jak klawisze i według mnie specjalnie opóźniali proces bo gwarancja kończy mi się w maju.
Zacząłem przez kilka dni męczyć salon do którego odniosłem sprzęt tłumacząc, że to jest sprzęt na którym pracuje, przyniosło to trzeciego dnia wydzwaniania dostałem powiadomienie, że jest naprawiony. Dziś (11.04.2022) odbieram sprzęt i okazało się że zgłoszone klawisze są naprawione ale jest teraz wyrwany inny niż wcześniej.
Teraz nie mam wątpliwości, że serwis starał mi się uprzykrzyć proces reklamacji i karał mnie za to że zadzwoniłem do apple. Komputera nie mam już od 5 tygodni, obawiam się że jak dostanę powrotem komputer to uszkodzą mi coś co nie będzie widoczne odrazu przy odebraniu. Co mogę robić zastanawiałem się żeby żądać nowego o tych samych parametrach.
Po pierwszym serwisie okazało się, że zanieczyszczenia weszły pod klawiaturę. Odebrałem komputer ale nie sprawdziłem klawiszy czy faktycznie jest naprawione (głupi uwierzyłem na słowo) po kilku dniach zorientowałem się, że dwa klawisze wciąż mają opory więc zwróciłem sprzęt ponownie po tym serwisie zaś dostałem informacje, że klawisze są wyłamane i zaoferowali odpłatną wymianę. Podziękowałem i poprosiłem o oddanie sprzetu, przy odebraniu okazało się że są kompletnie wyrwane i że stan aktualny różni się od tego w jakim dostałem (zdjęcia na dowód) więc odrazu odesłałem (11.03.2022).
Następnie po kilku dniach dostałem tą samą informacje od serwisu, że klawisze są wyłamane i mogą mi odpłatnie naprawić, proces uświadamiania ich że to jest odwołanie trwał tydzień i musiałem zadzwonić do apple bo przestali odpowiadać na maile, ale w końcu uznali "w ramach wyjątku" naprawią to co zepsuli.
Cały ten proces trwał miesiąc i cały czas twierdzili to samo, że "czekają na kuriera" w co mi się naprawdę nie chce wierzyć, że taki wielki producent nie ma tak podstawowych części jak klawisze i według mnie specjalnie opóźniali proces bo gwarancja kończy mi się w maju.
Zacząłem przez kilka dni męczyć salon do którego odniosłem sprzęt tłumacząc, że to jest sprzęt na którym pracuje, przyniosło to trzeciego dnia wydzwaniania dostałem powiadomienie, że jest naprawiony. Dziś (11.04.2022) odbieram sprzęt i okazało się że zgłoszone klawisze są naprawione ale jest teraz wyrwany inny niż wcześniej.
Teraz nie mam wątpliwości, że serwis starał mi się uprzykrzyć proces reklamacji i karał mnie za to że zadzwoniłem do apple. Komputera nie mam już od 5 tygodni, obawiam się że jak dostanę powrotem komputer to uszkodzą mi coś co nie będzie widoczne odrazu przy odebraniu. Co mogę robić zastanawiałem się żeby żądać nowego o tych samych parametrach.