Skanowanie zdjęć z gazet i czasopism

  • Autor wątku Autor wątku croan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

croan

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
8
Witam, jestem w trakcie tworzenia plotkarskiego portalu. Interesuje mnie, czy mogę zgodnie z prawem cytatu zeskanować zdjęcie zawarte w jakimś brukowcu który został wydany ( fakt, super express, np. zdjęcie aktora, wokalistki) i umieścić jego skan w swojej informacji gdzie komentuję danego aktora lub wokalistkę Oczywiście mam zamiar podać przy informacji tytuł gazety z której skan został wykonany. Interesuje mnie kwestia zdjęć gdyż informacje i komentarze będą mojego autorstwa. Czy mogę w ramach cytatu korzystać ze skanów zdjęć zawartych w różnych gazetach?
Robert
 
Witaj, moim zdaniem, to w przypadku zdjęć jest mała szansa - ale, jeśli już, to i tak zawsze decyduje autor artykułu z zamieszczonym zdjęciem - bo tylko on ma wizję artykułu, a potem, w razie czego, będzie musiał udowodnić w sądzie swoje prawo do zastosowania cytatu.

Przy takiej hurtowej działalności to niezależnie od wszystkiego można narazić się na zarzuty czynu niedozwolonego z tytułu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - zwłaszcza, jeśli portal nie byłby zarejestrowanym (a powinien być) wydawnictwem prasowym.

Niezależnie od samego zdjęcia istotna jest kwestia konieczności posiadania (bądź nie) zgody osoby na fotografii na rozpowszechnianie jej wizerunku - vide Art.81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

W sumie, tego typu portale, zawsze mają spory zasób środków na procesy...
 
Dzięki, a weźmy np. taką sytuację, kompletnie abstrahując od zdjęcia które dopełnia jedynie wizerunek treści, np. mamy zdjęcie Edyty Górniak, która pojawia się w okularach korygujących wzrok. Ktoś pisze w gazecie o jej problemie z oczami i posiada jej zdjęcie w okularach. Ja korzystam z tego zdjęcia robiąc jego skan, podaję tytuł informacji związany z tym że faktycznie Edycie musiał pogorszyć się wzrok skoro włożyła okulary lecznicze. Informacja dotyczy aspektów zdrowotnych jak i jej samej (informację rozbudowuję jedynie swoją treścią ). Czy w tym przypadku prawo cytatu może interpretować wykorzystanie zdjęcia jako dopełnienie samego faktu, że Edyta zaczyna nosić okulary? Nie jest to zdjęcie mające stanowić pomost, tzn kojarzyć obraz z niusem ale dopełnia go dając wiarygodność informacji. Czy w takim przypadku też jestem zobowiązany powiadomić autora tego zdjęcia i jeśli zechce płacić mu za jego pracę? Właśnie interesuje mnie ta delikatna granica. Faktem jest, że duże portale stać na ewentualne spory sądowe a mnie...niestety nie.
 
Nadmieniam, że powyższy przypadek dotyczy sytuacji kiedy moja strona jest zarejestrowana jako wydawnictwo prasowe.
 
nie da się tego zapewne nigdy do końca ostatecznie rozstrzygnąć, gdyż materia jest tu płynna. Proszę zauważyć, że wszystko będzie zależeć od całości formy artykułu - a więc zarówno od ilości i tematu treści pisanej, wielkości samego zdjęcia, jak i samej kompozycji (layout) publikacji. Inaczej będzie to wyglądać, kiedy będzie mało treści i wielkie zdjęcie, inaczej, kiedy będzie dużo treści i małe zdjęcie, a jeszcze inaczej, kiedy o wzroku będzie jeden malutki akapit, o innych problemach wiele akapitów, a zdjęcie będzie na pół szpalty... Nie, tu trzeba samemu podejmować decyzję ze świadomością granicy błędu...

I oczywiście, jak zwykle w takich wątpliwych sytuacjach - parafrazując znane powiedzenie - gdzie będzie dwóch ekspertów, to zapewne pojawią się trzy zdania...

A co do samego zdjęcia, proszę nie zapominać, że wzrok artystki to będzie w tym przypadku jej prywatna sprawa, nie związana z tym, że jest osobą publiczną, więc w takim przypadku, jak dla mnie, pierwszeństwo przed prawem cytatu powinna mieć zgoda osoby na rozpowszechnianie jej wizerunku.
 
Dziękuję za pomoc, ale jak pewnie zwykle w takim przypadku odpowiedź rodzi kolejne pytanie.
Czyli jeśli przy artykule zastosuję miniaturę zdjęcia z oryginału ( w tym przypadku skan z gazety) a moja treść pisana będzie zawierała około 10% cytatu (może nawet mniej) to w 51% procentach będzie to prawo cytatu? :) Przepraszam, że tak pytam ale widzę że to bardzo dyskusyjna kwestia i w przypadku małych podmiotów gospodarczych to balansowanie na krawędzi, bo je akurat nie stać na ewentualne sprawy sądowe. I jeszcze jedno, skoro wzrok artystki w tym przypadku jest jej prywatną sprawą, to na jakiej podstawie można posuwać się do tego typu zabiegów jakie dokonuje np. Fakt. Na podstawie takiego zdjęcia Pani Edyta Górniak jest w stanie domagać się odszkodowania mimo tego że jest osobą publicznie znaną?
 
croan napisał:
Czyli jeśli przy artykule zastosuję miniaturę zdjęcia z oryginału ( w tym przypadku skan z gazety) a moja treść pisana będzie zawierała około 10% cytatu (może nawet mniej) to w 51% procentach będzie to prawo cytatu? :)
może tak, może nie - proszę pamiętać - dopóki nie ma utworu, dopóty to wszystko to tylko gdybanie... ]
I jeszcze jedno, skoro wzrok artystki w tym przypadku jest jej prywatną sprawą, to na jakiej podstawie można posuwać się do tego typu zabiegów jakie dokonuje np. Fakt. Na podstawie takiego zdjęcia Pani Edyta Górniak jest w stanie domagać się odszkodowania mimo tego że jest osobą publicznie znaną?
a to już pytanie do Faktu... Proszę jedynie pamiętać, że życie bywa o wiele ciekawsze niż fikcja. Nikt nie wie, czy dana osoba ma jakiś deal (formalny bądź nie) z danym wydawnictwem i czy jest to robione na 'zlecenie' danej osoby (zwykle w celach promocyjnych - nieważne, jak się mówi, ważne, że się mówi...), czy też jest to świadome działanie wydawnictwa wystawiającego się na ewentualny proces (ale tu znowu jest magiczne słowo 'promocja'), czy może tak naprawdę chodzi o jakieś znane (albo i nie) logo z tle zdjęcia z osobą (i znowu promocja...), i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.... show must go on...
 
Bardzo dziękuję za pomoc. Czyli rozumiem, że najlepiej w tym przypadku nie robić nic na pół gwizdka skoro i tak kładzie się na szalę swój portfel. Po prostu trzeba wziąć za to odpowiedzialność a gdzie to zaprowadzi.... to się okaże. Krzewiąc zasadę ...show must go on ... pewnie gdzieś zaprowadzi ;)
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pomoc
 
Powrót
Góra