Skarga na decyzję administracyjną do WSA. W jakim zakresie bezprzedmiotowa?

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin

Sachalin

Stały bywalec
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1 979
Sprawa wygląda następująco.

Organ I instancji wydał decyzję odmawiającą rejestracji podmiotu z uwagi na brak przedłożenia pewnych dokumentów (opinii innych organów merytorycznych).

Organ II instancji wydał decyzję utrzymującą decyzję organu I instancji w mocy.

Oba organy wymagały przedłożenia dokumentów (opinii), po których śladu nie ma w ustawie. Strona wystosowuje zatem skargę na decyzję do WSA. Wnosi o:

1) uchylenie decyzji znak XYZ organu II instancji oraz poprzedzającej ją decyzji znak ABC organu I instancji jako wydanej z naruszeniem prawa,

2) zobowiązanie organu do rejestracji podmiotu (i wydania zaświadczenia).




Czas płynie... i płynie. I płynie.
Podmiot idzie po rozum do głowy, zaciska zęby i - z uwagi na fakt, że upływ czasu gra wybitnie na niekorzyść strony - (brak rejestracji = materialnym stratom rzędu 50% przychodów), "poddaje się" i przedkłada organowi I instancji żądany "dokument" a w ślad za tym organ I instancji błyskawicznie wprowadza podmiot do rejestru i wydaje zaświadczenie o rejestracji. Egzemplarz zaświadczenia przesyła do organu II instancji, a tenże wysyła pismo do WSA z informacją, że podmiot został zarejestrowany zatem skarga na odmowę rejestracji jest bezprzedmiotowa (mniej więcej).
Czyżby?

WSA przesyła dziś kopię pisma organu II instancji i daje skarżącej 7 dni na odniesienie się doń.

Pytanie: Co zbada WSA w dniu orzekania? Czy skarga jest bezprzedmiotowa w całości? Czy zbada dwa wnioski strony skarżącej? - w mojej ocenie tylko w części, w której strona żąda zobowiązanie organu do rejestracji podmiotu.
 
Ostatnia edycja:
zależy od składu
III SAB/Wa 26/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2014-11-06

Zatem nakazanie wydania decyzji administracyjnej możliwe jest tylko wówczas, gdy organ nie rozstrzygnął toczącej się przed nim sprawy. Celem skargi na bezczynność (przewlekłość postępowania) jest bowiem ostatecznie wydanie żądanego aktu, którego organ nie wydał pomimo istnienia prawnego obowiązku w tym zakresie. Z przytoczonego przepisu wynika więc, że ewentualne zobowiązanie organu do wydania rozstrzygnięcia nie jest możliwe, gdy organ decyzję taką wydał, choćby nawet naruszył przy tym terminy określone w stosownych przepisach, przewidziane dla załatwiania spraw.


Jednocześnie wydanie przez organ wspomnianego wyżej rozstrzygnięcia już po wniesieniu skargi do tut. Sądu nie zwalnia sądu administracyjnego z obowiązku rozpoznania skargi wniesionej na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a., w zakresie orzekania w przedmiocie stwierdzenia, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1 zdanie drugie P.p.s.a.) oraz w zakresie wymierzenia organowi grzywny z tego tytułu (art. 149 § 2 P.p.s.a.). O uwzględnieniu skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można mówić nie tylko wówczas, gdy sąd zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu. Zgodnie bowiem z art. 149 § 1 zdanie drugie P.p.s.a. sąd, uwzględniając skargę, jednocześnie stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa, a stosownie do art. 149 § 2 P.p.s.a. w przypadku uwzględnienia skargi, sąd może orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny.
 
Wątek bezczynności organu w tym postępowaniu został poruszony 3 innymi, niezależnymi, skargami "na bezczynność".
Natomiast opisana powyżej sprawa dotyczy już rozstrzygnięcia merytorycznego.
Skarżony organ II instancji wychodzi z założenia, że skoro strona "ugięła się" pod żądaniami organu, to temat jest w całości bezprzedmiotowy, bo organ uczynił zadość żądaniom wnioskodawcy. I tu faktycznie zobowiązanie do rejestracji jest bezprzedmiotowe.

Co jednak z wnioskiem o uchylenie decyzji znak XYZ organu II instancji oraz poprzedzającej jej decyzji odmownej znak ABC organu I instancji ? Przytoczone w skardze orzecznictwo, logika i rozumowanie wskazuje, że tak organ I jak i II instancji działały zupełnie bezpodstawnie (+ szereg błędów procesowych).

Jeśli WSA rozważy merytoryczną część skargi i przychyli się do naszego rozumowania a orzeczenie utrzyma się - tematowi nie odpuścimy, bo straty są spore. Organ wie, że działał bezprawnie. Na stronie www zmienił wymagania i już nie żąda o wnioskodawców odpłatnych "zaświadczeń" choć w rozmowie telefonicznej pozwala sobie na uwagi w rodzaju: "moglibyście sobie już darować i odpuścić"... My nie odpuścimy.
 
Sachalin napisał:
Co jednak z wnioskiem o uchylenie decyzji znak XYZ organu II instancji oraz poprzedzającej jej decyzji odmownej znak ABC organu I instancji ? Przytoczone w skardze orzecznictwo, logika i rozumowanie wskazuje, że tak organ I jak i II instancji działały zupełnie bezpodstawnie (+ szereg błędów procesowych).

I SA/Ke 203/07 - Wyrok WSA w Kielcach z 2007-11-14

Legalność zaskarżonego orzeczenia Sąd bada na dzień jego wydania przez organ. W związku z tym okoliczność wskazana przez pełnomocnika organu na rozprawie w dniu 14 listopada 2007r., że decyzja, której dotyczyła odmowa wstrzymania wykonania została uchylona wyrokiem tut. Sądu z dnia 4 września 2007r. sygn.akt I SA/Ke 214/07, nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy.
 
Powrót
Góra