Skarga na lekarza medycyny pracy

  • Autor wątku Autor wątku thesis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

thesis

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
39
Witam serdecznie,
jestem uczniem IV klasy technikum. Choruję na astmę i alergie przez co miałem bardzo duże zaległości. Niestety był to powód do śmiechu dla moich rówieśników.
Nie potrafiłem sobie z tym poradzić i udałem się do psychologa. Zasugerował on nauczanie indywidualne-skierował do psychiatry, który wszystko to potwierdził i wypisał opinię i wniosek do rozpoczęcia procedury nauczania indywidualnego. Niestety uczniowie technikum muszą do dokumentów dołączyć zaświadczenie od lekarza medycyny pracy o braku przeciwwskazań do praktycznej nauki zawodu. Rok temu z kartotekami od alergologa i psychologa Pani doktor uznała, że schorzenia te mi nie przeszkadzają i mogę odbywać praktyki. Dodatkowo pytała mnie jak ja się czuję i co o tym wszystkim myślę. Ale oczywiście jak na złość i moje nieszczęście musiał się zmienić lekarz który współpracuję ze szkołą. Pani doktor rozmawia ze mną pierwszy raz i od samego początku była to bardzo nie miła rozmowa. Zasugerowała, że Pani psycholog robi mi krzywdę kierując mnie na nauczanie indywidualne (a zaznaczam , że przez nieobecności w takiej ilości zawaliłbym klasę) oraz co lepsze i co bardziej mnie zdenerwowało powiedziała, że to nie choroba tylko...lenistwo -tak dokładnie to:) .
Moje pytania brzmią:
1.Czy podważanie opinie jednego lekarza przez drugiego jest zgodne z obowiązującymi przepisami?
2.Czy lekarz może pacjentowi powiedzieć, że to nie choroba tylko lenistwo?
3.Czy można nagrywać rozmowę z lekarzem?
oraz ostatnie gdzie takie zachowanie można zgłosić.
Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam
 
1,2 - oczywiście.
3 - tak, ale nagranie to jedno, a późniejsze wykorzystanie to drugie.
 
IV klasa technikom - osoba dorosła. A co z charakterem?
Czy powodem do śmiechu przygłupów jest choroba, czy powstałe zaległości? Na pierwsze nie warto zwracać uwagi, nie jest to godne mężczyzny. Co do drugiego, to prosze wziać sobie za przykład osoby niepełnosprawne - uczące się, pracujące. Da się - mimo chorób i ułomności. A choroby alergiczne, w tym astmę, obecnie się z sukcesem leczy.
A teraz do sedna sprawy.
Lekarze maja prawo do rozbieżności tak w ocenie diagnozy, trybu leczenia i postępowania terapeutycznego, jak i pacjenta oraz jego zachowań i intencji.
Jestem pewna, że indywidualny tryb nauczania w technikum (nie w szkole o programie powszechnym) jest chyba nie do zrealizowania. Astmatycy zwykle uzywają środków leczniczych w takiej formie, która umozliwia uczęszczanie na wykłady. Dlatego rozumiem lekarza nr2.
Radziłabym, zamiast ćwiczenia z niechlubnej nauki donosicielstwa, bardziej się przyłożyć do nauki (wielu przedmiotów da się nauczyć w domu, gdy choroba naprawdę nie pozwala odwiedzać szkoły), spróbować składać wnioski o zdanie części przedmiotów eksternistycznie ze względu na stan zdrowia. Można także umówić się z nauczycielami, by pomogli w nauce tych przedmiotów, które idą trudniej - z pewnością nie odmówią. Bo walka o przebrnięcie z jednej klasy do drugiej za pomocą zaświadczeń od psychologa ;) zamiast na podstawie starań o wiedzę naprawdę nie licuje z godnością mężczyzny.
 
To forum prawne więc takie zadałem pytania. Nie prosiłem Cie o własną opinię sytuacji , której nie znasz, czy jest to możliwe do zrealizowania bo już rok w tym trybie się uczyłem. Co do Twojego spostrzeżenia co do donosicielstwa- nie Ty będziesz to oceniać. W Twojej opinii najlepiej dać sobie nagadać , przytaknąć i siedzieć cicho. Jeżeli Ty sobie na to byś pozwoliła proszę bardzo- ja nie mam zamiaru tego tolerować.
Poza tym skąd wiesz, że nie przykładam się do nauki ? A co do leczenia astmy to byłem leczony ciągle na zapalenia oskrzeli i szpikowany antybiotykami przez co się rozwinęła astma i gdy to wykryto już nawet na odczulania się nie nadawałem.
Ps. technikum nie technikom.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra