Skarga na sędziego

  • Autor wątku Autor wątku czarna15381
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarna15381

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
3
Witam, mam problem z sędzią. Otóż, staram się wziąć siostrę do siebie jako rodzina zastępcza. Dn. 03,03,2014 wysłałam wniosek o rodzinę zastępczą, następnie dn. 07,05,2014 wysłałam wniosek o zabezpieczenie w postaci takiej, żeby małoletnia była u mnie do czasu wyjaśnienia sprawy. Z tego co dowiedziałam się od pani kurator, sędzia ma miesiąc na odpowiedź na wniosek o zabezpieczenie, niestety nie otrzymałam odpowiedzi do dziś, a mamy 10,06,2014. Chcę więc złożyć skargę do prezesa sądu na zaniedbania ze strony sędziego, niestety nie mam zielonego pojęcia jak to napisać. Proszę o pomoc.
 
A gdzie w tej chwili przebywa siostra i ile ma lat?
 
Siostra jest w domu dziecka i ma 13 lat.
Mam kontakt stały z panią kurator, nie ma żadnych przeciwwskazań do tego, aby ją u nas umieścić. Jest wręcz pewna, że wygramy sprawę, tylko chciałabym, aby została już u nas od wakacji i rozpoczęła gimnazjum w naszym mieście
 
No to napisz też, dodatkowo, wniosek o urlopowanie siostry do Ciebie na czas wakacji.
Jaka jest Twoja sytuacja rodzinna i zawodowa?
PS. Nie radzę pisać skargi na sędzię w tej sprawie, tu nie było konieczności udzielenia zabezpieczenia (przynajmniej zdaniem sędziego...).
PS 2. Odwiedzaj siostrę jak najczęściej, dzwoń do niej. To będzie sprawdzane. Generalnie zdanie 13-letniej siostry tez będzie sie w sprawie liczyć, to już nie maluszek.
 
Nie muszę pisać o urlopowanie, bo mam przyznane, że mogę ją brać raz w każdym miesiącu, także normalnie może być u mnie całe wakacje. Jak nie było konieczności ?
Tak dowiedziałam się od kierownika kuratorium, że sąd ma obowiązek odpisać na zabezpieczenie w ciągu miesiąca.
 
czarna15381 napisał:
mam przyznane, że mogę ją brać raz w każdym miesiącu, także normalnie może być u mnie całe wakacje
Raz w każdym miesiącu, czyli na całe wakacje? Dziwna interpretacja. Przytocz treść postanowienia, bo obawiam się, że coś Ci się pokręciło (w najlepszej pewnie wierze, ale jednak).
A "kierownik kuratorium" nie ma pojęcia, o czym mówi. Termin to "niezwłocznie", ale nie dłużej niz tydzień. W praktyce: czasem jeden dzień, a czasem wieczność.
 
Powrót
Góra