M
Mało.Lepszy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2023
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry
Jako wstęp i tło:
- mam na wsi sołtysa,
- sołtys ma kilkunastoletnią córkę, wobec której stosował przemoc (fizyczną i psychiczną), to temat na osobną dyskusję, m.in. o niewydolności procedur, służb i osób, które mają chronić m.in. dzieci,
- w skrócie w wyniku mojej interwencji, po jakimś czasie dochodzi do sprawy sądowej o ograniczenia praw rodzicielskich,
- sołtys ma ograniczone prawa rodzicielskie i "niebieską kartę", a córka już z nim nie mieszka.
Po zakończeniu sprawy sądowej, sołtys zaczął robić problemy mi i pozostałym osobom uczestniczącym w sprawie. Nie były to jakieś duże nieudogodnienia, bardziej takie ujadanie małego ratlerka, które ignorowałem. Jednak po raz trzeci nie dostarczył corocznych informacji z gminy o podatkach, co zgłaszałem do gminy. Nie robiłbym z tego problemu, ale wiąże się to dla mnie z dojazdem do miasta (~20km) na pocztę, a dodatkowo sołtys bierze za dostarczanie tych dokumentów dodatkowe pieniądze.
Chcę napisać skargę na sołtysa, podpisaną przez wszystkie poszkodowane osoby, jednak pytanie moje jest czy to coś da? Czy warto?
Jeśli jednak warto to czy jest sens podać w skardze także w/w informacje o sprawie sądowej i jej wyniku, łącznie z "niebieską kartą", jako motyw działania sołtysa?
Jako wstęp i tło:
- mam na wsi sołtysa,
- sołtys ma kilkunastoletnią córkę, wobec której stosował przemoc (fizyczną i psychiczną), to temat na osobną dyskusję, m.in. o niewydolności procedur, służb i osób, które mają chronić m.in. dzieci,
- w skrócie w wyniku mojej interwencji, po jakimś czasie dochodzi do sprawy sądowej o ograniczenia praw rodzicielskich,
- sołtys ma ograniczone prawa rodzicielskie i "niebieską kartę", a córka już z nim nie mieszka.
Po zakończeniu sprawy sądowej, sołtys zaczął robić problemy mi i pozostałym osobom uczestniczącym w sprawie. Nie były to jakieś duże nieudogodnienia, bardziej takie ujadanie małego ratlerka, które ignorowałem. Jednak po raz trzeci nie dostarczył corocznych informacji z gminy o podatkach, co zgłaszałem do gminy. Nie robiłbym z tego problemu, ale wiąże się to dla mnie z dojazdem do miasta (~20km) na pocztę, a dodatkowo sołtys bierze za dostarczanie tych dokumentów dodatkowe pieniądze.
Chcę napisać skargę na sołtysa, podpisaną przez wszystkie poszkodowane osoby, jednak pytanie moje jest czy to coś da? Czy warto?
Jeśli jednak warto to czy jest sens podać w skardze także w/w informacje o sprawie sądowej i jej wyniku, łącznie z "niebieską kartą", jako motyw działania sołtysa?
Ostatnia edycja: