2
21212121
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 30
Kurator złożył wniosek o uznanie po wykonaniu 10% kary.
Historia wygląda tak: miałem na koncie dwie kare prac społecznych, zacząłem odpracowywać pierwszą z nich w momencie kiedy poszedłem na studia i byłem zmuszony dwukrotnie zmienić miejsce zamieszkania.
Dostałem w związku z przeprowadzkami upomnienie od kuratora oraz informację o tym, że po wykonaniu 20 z 200 orzeczonych godzin kara nr jeden jest "anulowana" i od teraz mam wykonywać karę nr dwa.
Kiedy opowiadam powyższy akapit komuś związanemu z prawem każdy nie dowierza.
Okazało się oczywiście, że nic anulowane nie jest i w związku z tym miałem dużo problemów. Sprawa ciągnie się już 5 rok, musiałem jeździć składać wyjaśnienia przed sądem,w zeszłym roku dostałem pismo o zamianie mojej kary na więzienie.
Wczoraj dostałem postanowienie z datą z maja 2018 informujące mnie, że "sąd odrzuca wniosek kuratora o uznanie kary".
Zadzwoniłem do wydziału orzeczeń czemu nie otrzymałem tego pisma w 2018 roku, okazało się, że list wysłano, ale trafił pod mój nieaktualny adres, choć w aktach sprawy był mój adres zameldowania.
Do sedna: szukam kogoś kto pomoże mi w jakikolwiek sposób napsuć krwi temuż kuratorowi, za wiele ja straciłem przez tą sprawę, żeby odpowiedzialnemu za te zamieszanie uszło to płazem.
Historia wygląda tak: miałem na koncie dwie kare prac społecznych, zacząłem odpracowywać pierwszą z nich w momencie kiedy poszedłem na studia i byłem zmuszony dwukrotnie zmienić miejsce zamieszkania.
Dostałem w związku z przeprowadzkami upomnienie od kuratora oraz informację o tym, że po wykonaniu 20 z 200 orzeczonych godzin kara nr jeden jest "anulowana" i od teraz mam wykonywać karę nr dwa.
Kiedy opowiadam powyższy akapit komuś związanemu z prawem każdy nie dowierza.
Okazało się oczywiście, że nic anulowane nie jest i w związku z tym miałem dużo problemów. Sprawa ciągnie się już 5 rok, musiałem jeździć składać wyjaśnienia przed sądem,w zeszłym roku dostałem pismo o zamianie mojej kary na więzienie.
Wczoraj dostałem postanowienie z datą z maja 2018 informujące mnie, że "sąd odrzuca wniosek kuratora o uznanie kary".
Zadzwoniłem do wydziału orzeczeń czemu nie otrzymałem tego pisma w 2018 roku, okazało się, że list wysłano, ale trafił pod mój nieaktualny adres, choć w aktach sprawy był mój adres zameldowania.
Do sedna: szukam kogoś kto pomoże mi w jakikolwiek sposób napsuć krwi temuż kuratorowi, za wiele ja straciłem przez tą sprawę, żeby odpowiedzialnemu za te zamieszanie uszło to płazem.