R
robertr_r
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 14
Cześć,
Nauczycielka w szkole u mojego dziecka najprawdopodobniej odjechała
Do niedawna dobry, doświadczony nauczyciel - od kilku miesięcy zamiast uczyć widzi wszędzie spiski, dyrekcji, innych nauczycieli, uczniów, rodziców, i zamiast uczyć dzieciaki do matury pisze skargi, wpada w histerie, z jednego zwolnienia lekarskiego ucieka w drugie.
Nikt nie wie co ze sprawą zrobić. Smaczku dodaje fakt, że mąż polonistki jest sędzia w tutejszym sądzie, co IMHO, wymusza na przełożonych dodatkowy respekt
Na logikę, należałoby kobietę skierować na badania, celem określenia stanu zdrowia i przydatności na zajmowanych stanowisku, ale nie wiem czy kodeks pracy i karta nauczyciela to umożliwiają.
Żeby nie być gołosłownym, proponuję rzucić okiem na protokół z rady powiatu, gdzie była rozpatrywana jedna ze złożonych przez polonistkę skarg na dyrektorkę szkoły.
http://www.bip.powiat.klodzko.pl/pi/spklo/23858.pdf - od strony 12. Dłuuuugie, ale kabaret się chowa.
Pozdr.
Robert
Nauczycielka w szkole u mojego dziecka najprawdopodobniej odjechała
Nikt nie wie co ze sprawą zrobić. Smaczku dodaje fakt, że mąż polonistki jest sędzia w tutejszym sądzie, co IMHO, wymusza na przełożonych dodatkowy respekt
Na logikę, należałoby kobietę skierować na badania, celem określenia stanu zdrowia i przydatności na zajmowanych stanowisku, ale nie wiem czy kodeks pracy i karta nauczyciela to umożliwiają.
Żeby nie być gołosłownym, proponuję rzucić okiem na protokół z rady powiatu, gdzie była rozpatrywana jedna ze złożonych przez polonistkę skarg na dyrektorkę szkoły.
http://www.bip.powiat.klodzko.pl/pi/spklo/23858.pdf - od strony 12. Dłuuuugie, ale kabaret się chowa.
Pozdr.
Robert