Składanie skargi na listonosza

  • Autor wątku Autor wątku maciekg1994
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maciekg1994

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
3
Witam.

Piszę z takim zapytaniem. Mam problem z listonoszem, notorycznie zostawia awizo w skrzynce nie dzwoniąc domofonem.
Chciałbym napisać na niego skargę i nie wiem na jaką ustawę/regulamin mógłbym się powołać żeby skarga była potraktowana bardziej poważnie.

Jeżeli pytanie się powtórzy z góry przepraszam. Liczę na pomoc.

Pozdrawiam.
 
Znaczy się źle się wyraziłem.. Chodziło mi o to żeby skarga wyglądała na bardziej formalną, podpartą prawem. :)

Nie pisałem wczesniej skargi.
 
Wystarczy że złożysz pismo/poinformujesz na poczcie, że przesyłki nie są dostarczane.

PS
Listonosz nie ma łatwego życia z takimi przesyłkami. Dodatkowo ma odgórną presję na ich zabieranie i niejednokrotnie musi je nosić i odnosić, nie mówiąc o tym, że nie ma do tego warunków.
 
Zamiast składać skargi lepiej się dogadać :) Ja dla swojego jestem miły i uprzejmy to mi na 3 piętro (bez windy) przynosi wszystko w każdych warunkach meteo (łącznie z gabarytem B) :)
 
zawsze możesz go zamordować :P ujdzie ci to płazem bo przecież listonosz wystawiając awizo potwierdził, że nie było cię w domu he he

A tak serio. Złóż skargę na poczcie a potem do Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej.

Ja tak zrobiłam i problem się skończył. Użyj google- tam jest pełno wzorów pism.
 
Ale to nie była jakaś duża przesyłka .. :) to był zwykły list w którym była 1 kartka a4..
Ta sama sytuacja powtórzyła się 4x. Nigdy nie była to duza paczka.
 
Z chęcią skorzystam ze wskazówek. Mój listonosz już w tym roku zostawiał awizo 6 razy choć w domu byli domownicy. Raz nie zostawił awizo a na poczcie zanotował, że to zrobił. Gdyby nie to, że sprawdziłem na stronie poczty gdzie jest paczka nigdy bym o tym nie wiedział. Leżała sobie tydzień a on nawet się nie pofatygował z awizo.
 
nomnes napisał:
...
Listonosz nie ma łatwego życia z takimi przesyłkami. Dodatkowo ma odgórną presję na ich zabieranie i niejednokrotnie musi je nosić i odnosić, nie mówiąc o tym, że nie ma do tego warunków.

Taki fach sobie wybrał. Zawsze można iść na bezrobocie i mieć problem z głowy.

maciekg1994 napisał:
Ale to nie była jakaś duża przesyłka .. :) to był zwykły list w którym była 1 kartka a4..
Ta sama sytuacja powtórzyła się 4x. Nigdy nie była to duza paczka.

Wielkość paczki jest bezprzedmiotowa. Przecież od gabarytu pobierana jest opłata.

Też miałem problemy z listonoszami i wiecznym wręczaniem awizo do ręki.
Często słysząc z daleka, że listonosz idzie (sygnalizacja szczekaniem idąca za listonoszem przez osiedle) czekam na niego przy bramie.
A listonosz mi zamiast przesyłki daje awizo i mówi, że paczka ciężka.

Pisz skargę. W końcu pomoże lub zmienią listonosza i trafi się człowiek odpowiedzialnie wykonujący swoje obowiązki.
 
Nie wiem jak na dzień dzisiejszy,ale do niedawna obowiązywało zarządzenie,że gabaryt B mogą legalnie zostawiać na urzędzie i nosić w rejon tylko awiza....klik
 
Ostatnia edycja:
Shocked napisał:
Taki fach sobie wybrał. Zawsze można iść na bezrobocie i mieć problem z głowy.
Świat nie jest czarno-biały i nie zawsze się SOBIE fach wybiera. Są jeszcze stany pośrednie również mające znaczenie...
 
Bezspornym jest fakt, że za usługę pobierana jest opłata z doręczeniem do adresata.
Bezwzględnie należy się wywiązywać z umów, zwłaszcza o płatną usługę.
Wszelkie próby tłumaczenia to szukanie wymówek.

Jest przecież usługa nadania przesyłki z odbiorem z placówki poczty. PP chce kasować jak za droższą usługę z doręczeniem a wykonywać tańszy wariant z odbiorem z placówki poczty.
 
Ja napisałam oficjalną skargę do poczty polskiej. od tego czasu zawsze przynosi mi listy pod drzwi :D nigdy nie byłam nie niego nieuprzejma, ale nie uśmiechało mi się też za każdym razem drałować 3 km tylko dlatego, że jemu nie chciało się dojść do drzwi,bo łątwiej było zostawić awizo.
 
Witam
Mam kłopot, dwa tygodnie temu dostarczono moim sąsiadom decyzję z urzędu nadzoru budowlanego która również mnie dotyczy listem poleconym. Przesyłka owa trafiła do nich przypadkowo, dwieście metrów od naszego domu znaleziono awizo adresowane do nich które powinno znajdować się w skrzynce, samo z niej nie wyszło .Powinniśmy złożyć odwołanie od decyzji N.B.,ale ja nie otrzymałam pisma . Próbowałam wyjaśnić tę sprawę w urzędzie pocztowym, pani rozłożyła ręce mówiąc mi że nie ma dostępu do danych ze zwrotów. Jak mogę złożyć skargę na listonosza? Przecież w tym kraju przesyłka nie doreczona jest uważana za doreczona. To już nie pierwsza taka sytuacja. Dodam że w tym okresie intensywnie padało, a dojście do naszego budynku jest trudne (błoto).
Proszę o odpowiedź
 
Powrót
Góra