Sklep ignoruje pisma reklamacyjne

  • Autor wątku Autor wątku LambdaLambda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LambdaLambda

Użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
150
Pod koniec czerwca zgłaszałem reklamację z rękojmi (żądanie wymiany na towar wolny od wad) wysyłając do sklepu kurierem towar i pismo w pudełku z nim. Sklep nie odpowiedział w terminie 14 dni więc poczekałem jeszcze kilka i w połowie lipca wysłałem im list polecony ZPO informując, że na mocy art. 561^5 uznali moje żądanie i wyznaczam dodatkowy termin 14 dni na wykonanie żądania (na mocy Art. 491 §1) pod rygorem uzyskania prawa do odstąpienia. 14 dni właśnie minęło więc zamierzam wysłać im maila/polecony (choć wolałbym to pierwsze, bo przy kolejnych listach ZPO niedługo koszty poczty przewyższą mi koszty reklamowanego towaru :D), że uzyskałem prawo do odstąpienia i proszę o zwrot ceny towaru i wysyłki reklamacji na moje konto.

I tutaj pojawia się moje pytanie - realnie patrząc, uważam że nie ma szans, żeby to pismo cokolwiek dało widząc jak ignorują wszystko co dotychczas wysłałem i czytając opinie ludzi o kontaktach ze sklepem (z tego co czytałem to ich standardowy manewr - nie odpisują na maile, nie odbierają telefonów, trzymają ludziom reklamowaną odzież po miesiąc-dwa bez słowa). Co powinienem zrobić, jeśli po wiadomości o odstąpieniu z wyznaczonym terminem sklep nadal nie wykona żadnego ruchu? Zgłosić to do sądu polubownego (kiedy już zaczną z powrotem działać), zacząć od mediacji z pomocą WIIH? Wiem, że opcji jest wiele, od grzecznego czekania na ruch sklepu po pozew cywilny, ale chciałbym wiedzieć, co - w waszej opinii - byłoby najskuteczniejsze i najmniej problematyczne do wykonania jako kolejne kroki :)
 
Moim zdaniem jak masz tak ewidentną sytuacje. Masz informacje o tym, że dotarły listy i nikt się nie ustosunkował, to załatwiłbym to normalnie przez sąd.
 
Dość skomplikowane stany faktyczne zazwyczaj masz w swoich reklamacjach. Ale to motywuje mnie do pomocy.

W mojej ocenie bardzo dobrze uczyniłeś. Potrzebne będzie jeszcze z Twojej strony oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Możesz je wysłać na e-mail sklepu bądź listem poleconym ZPO (koszt nie mały, bo ok. 10 zł). Teoretycznie będziesz mógł żądać naprawienia szkody (chociażby zwrot za wysyłki w/w listu)

Art. 491. § 1. Jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bądź bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.

Jednak zapewne ciężko będzie odzyskać w/w pieniądze.

Zastanawiam się, czy w Twojej sytuacji, po dalszej bezczynności przedsiębiorcy nie warto było by wnieść pozew do e-sądu o nakaz zapłaty. Jak myślicie ?
 
Dziękuję za odpowiedzi, w takim przypadku w ciągu najbliższych dni odżałuję te kilka złotych i wyślę znów listem ZPO odstąpienie od umowy. Wolałbym oczywiście mailem, ale nie wiem czy wtedy nie będzie prościej sprzedawcy wykręcić się, że niby wiadomości nie otrzymał?

A o istnieniu e-sądu nawet nie wiedziałem, ale wydaje się prostszą alternatywą w stosunku do "zwykłego" sądu. Dzięki za informację :)

Jeśli ktoś miałby jakies inne pomysły/obserwacje to oczywiście będę bardzo wdzięczny za podzielenie się.
 
Powrót
Góra