S
student209765
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Mój problem polega na domniemaniu przeze mnie typowego oszustwa. Otóż, zamówiłem produkt w sklepie internetowym "Wersa" [wersa.pl] w dniu 30.11.2014. Chwilkę po tym dokonałem przelewu na ich konto i otrzymałem e-maila od transferuj.pl z potwierdzeniem zaksięgowania wpłaty oraz e-maila ze sklepu z podziękowaniem za dokonanie wpłaty za towar - tak więc ich rachunek jest otwarty, automatyczne wiadomości zwrotne dochodzą. Zamówiona paczka miała zostać dostarczona do pobliskiego paczkomatu InPost. Po tygodniu wykonałem pierwszy telefon, celem uzyskania informacji o statusie mojego zamówienia. Cisza. Podobnych telefonów wykonałem kilkadziesiąt - w dalszym ciągu cisza. Wysłałem do nich maila z podobnym zapytaniem, odpowiedzi oczywiście nie uzyskałem. W międzyczasie dotarłem do opinii o tym sklepie na opineo.pl i jak się okazało, osób poszkodowanych, będących w mojej sytuacji jest kilkanaście. Dzisiaj jest już ponad 30 dni od zawarcia umowy, więc pomyślałem o zgłoszeniu sprawy na policję, lecz nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać. Na Forumprawnym znalazłem także informacje o możliwości wysłania do nich listu (wezwania do zwrotu pieniędzy), lecz mało konkretów na temat tego jak powinien on wyglądać. W internecie istnieją szablony, lecz nie do końca wiem jak wypełnić je pod kątem mojego przypadku. Poza tym, mam jeszcze jedną wątpliwość dotyczącą dwóch ostatnich komentarzy na opineo.pl w związku z tym sklepem, mianowicie, ostatnie dwa, tj. z początku i połowy grudnia mówią o tym, że co prawda po długim, kilkutygodniowym oczekiwaniu towar jednak do nich dotarł. Stąd moja wątpliwość - jakie byłyby konsekwencje w momencie, gdy złożyłbym na policji dokonanie przestępstwa, a towar jednak jakimś cudem by do mnie doszedł. Czy przed pójściem na policje powinienem wysłać uprzednio owe wezwanie? A może ktoś z Forumowiczów sam miał do czynienia z tym sklepem lub słyszał coś na jego temat? Warto dodać, że firma na stronie ma podane swoje dane, numer konta oraz adres siedziby w Katowicach. Nie mam jednak możliwości wybrania się tam, celem sprawdzenia, czy w ogóle takowa istnieje, z racji horrendalnej odległości.
Za odpowiedzi z góry bardzo dziękuję. Proszę również o wyrozumiałość, bowiem jestem kompletnie 'zielony' w sprawach reklamacji, zwrotów czy podobnych czynności z racji tego, iż dotychczas, na szczęście, udało mi się zamawiać przedmioty bez jakichkolwiek problemów.
Mój problem polega na domniemaniu przeze mnie typowego oszustwa. Otóż, zamówiłem produkt w sklepie internetowym "Wersa" [wersa.pl] w dniu 30.11.2014. Chwilkę po tym dokonałem przelewu na ich konto i otrzymałem e-maila od transferuj.pl z potwierdzeniem zaksięgowania wpłaty oraz e-maila ze sklepu z podziękowaniem za dokonanie wpłaty za towar - tak więc ich rachunek jest otwarty, automatyczne wiadomości zwrotne dochodzą. Zamówiona paczka miała zostać dostarczona do pobliskiego paczkomatu InPost. Po tygodniu wykonałem pierwszy telefon, celem uzyskania informacji o statusie mojego zamówienia. Cisza. Podobnych telefonów wykonałem kilkadziesiąt - w dalszym ciągu cisza. Wysłałem do nich maila z podobnym zapytaniem, odpowiedzi oczywiście nie uzyskałem. W międzyczasie dotarłem do opinii o tym sklepie na opineo.pl i jak się okazało, osób poszkodowanych, będących w mojej sytuacji jest kilkanaście. Dzisiaj jest już ponad 30 dni od zawarcia umowy, więc pomyślałem o zgłoszeniu sprawy na policję, lecz nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać. Na Forumprawnym znalazłem także informacje o możliwości wysłania do nich listu (wezwania do zwrotu pieniędzy), lecz mało konkretów na temat tego jak powinien on wyglądać. W internecie istnieją szablony, lecz nie do końca wiem jak wypełnić je pod kątem mojego przypadku. Poza tym, mam jeszcze jedną wątpliwość dotyczącą dwóch ostatnich komentarzy na opineo.pl w związku z tym sklepem, mianowicie, ostatnie dwa, tj. z początku i połowy grudnia mówią o tym, że co prawda po długim, kilkutygodniowym oczekiwaniu towar jednak do nich dotarł. Stąd moja wątpliwość - jakie byłyby konsekwencje w momencie, gdy złożyłbym na policji dokonanie przestępstwa, a towar jednak jakimś cudem by do mnie doszedł. Czy przed pójściem na policje powinienem wysłać uprzednio owe wezwanie? A może ktoś z Forumowiczów sam miał do czynienia z tym sklepem lub słyszał coś na jego temat? Warto dodać, że firma na stronie ma podane swoje dane, numer konta oraz adres siedziby w Katowicach. Nie mam jednak możliwości wybrania się tam, celem sprawdzenia, czy w ogóle takowa istnieje, z racji horrendalnej odległości.
Za odpowiedzi z góry bardzo dziękuję. Proszę również o wyrozumiałość, bowiem jestem kompletnie 'zielony' w sprawach reklamacji, zwrotów czy podobnych czynności z racji tego, iż dotychczas, na szczęście, udało mi się zamawiać przedmioty bez jakichkolwiek problemów.