Skomplikowana sprawa z art 286 - proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Rainm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rainm

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
14
Witam,

bliska osoba wkrótce stanie przed sądem (grodzkim, postępowanie uproszczone) oskarżona z art 286§ 1 - oszustwo.

Sprawa jest stosunkowo skomplikowana więc postaram się ją możliwie przejrzyście nakreślić.

Oskarżony prowadził w 2002 roku działalność gospodarczą. Zakupił towar od zaprzyjaźnionej firmy X na kwotę 12,000 zł. Niestety oskarżony wpadł w chwilowe kłopoty finansowe, ponieważ nie otrzymał zapłaty za inne transakcje. W związku z tym dogadał się z firmą X iż zobowiązanie spłaci w ratach (na co jest potwierdzenie w postaci oświadczenia oskarżonego). 5,000 zł wpłacił praktycznie od razu. Żadna ze stron nie posiada jednak dowodu wpłaty, ponieważ taki nie został wystawiony przez firmę X.

Następnie okazało się iż firma oskarżonego sąsiaduje z firmą Y (od której to X zakupił towar, który sprzedał oskarżonemu). W związku z tym X oświadczył (ustnie) aby resztę należności oskarżony zapłacił firmie Y. Dokonana została więc swoista cesja wierzytelności. Oskarżony wpłacił resztę zobowiązania firmie Y (również nie otrzymał dowodu wpłaty) w siedzibie swojej firmy.
Oskarżony otrzymał od firmy X fakturę VAT [zapłacone gotówką] potwierdzającą wpłatę.

Właściciel firmy X 1,5 roku później (w 2004 r.) zgłosił sprawę do PG twierdząc iż poza pierwszą ratą nie otrzymał reszty zapłaty. Warto dodać iż sprawę zgłosił dopiero po tym jak przegrał sprawę o nachodzenie żony oskarżonego (z którą to pozostaje w separacji) w jej domu.

I tutaj zaczyna się cała masa wątpliwości co do sprawy.

1. W akcie oskarżenia właściciel firmy X zeznał iż oskarżony zapłacił mu OKOŁO 5,000 zł (nie wie dokładnie ile, nie ma dowodów wpłat). A na potwierdzenie swych słów ma zeznania swojej pracownicy, która istotnie była przy rozmowie gdzie oskarżony oświadczył iż ma w/w problemy finansowe i prosi o rozłożenie płatności na raty.
Natomiast właściciel firmy X przesyłał wiadomości SMS do oskarżonego (przed zgłoszeniem sprawy do PG) iż domaga się spłaty 4,000 zł. Oskarżony wciąż posiada telefon z kartą SIM na której są zapisane owe SMS. Pozostaje pytanie o wartość takiego dowodu w sądzie. Ponadto o zwrot jakiej kwoty wnioskuje firma X ? Wg. aktu oskarżenia o OKOŁO 7,000 zł. A około 7,000 zł to równie dobrze 6500, dla bogatego człowieka 5,000, dla ubogiego 6,900. Co miałby w takiej sytuacji orzec sąd ?

2.Akt oskarżenia stanowi iż oskarżony działał w chwili czynu z góry powziętym zamiarem.
Rozumiem iż wg Prokuratora okolicznością pozwalającą na takie stwierdzenie jest fakt iż wiedział o tym iż posiada własnych dłużników i mógł przewidzieć możliwość problemów ze spłatą... Ale czy człowiek działający z góry powziętym zamiarem ( a więc czyn umyślny) dąży do załagodzenia sytuacji, przyznając się do tego na piśmie i prosząc o możliwość rozłożenia płatności na raty ? Ponadto nie mógł przewidzieć iż klient, któremu sprzedał towar zakupiony od X nie wywiąże się ze zobowiązania.

3. W akcie oskarżenia możemy przeczytać iż oskarżony nie potrafił podać personaliów osoby z firmy Y, której zapłacił resztę kwoty. I tak istotnie było - nie znał nazwisk, ale znał nazwę i adres firmy.
W trakcie przesłuchania dowiedział się iż firma Y już nie istnieje,a policja nie zamierza szukać byłych właścicieli na potwierdzenie jego słów [nie jest to ujęte w akcie oskarżenia].

3. Przesłuchano osobę, która była świadkiem przekazywania należności firmie Y przez oskarżonego [w akcie oskarżenia jest napisane "świadkiem transakcji" - chociaż w istocie żadna transakcja miejsca nie miała] - nie znał on jednak osobiście osoby odbierającej pieniądze.

4. DOWODY W SPRAWIE
a) faktura VAT
b) zobowiązanie oskarżonego do spłaty w ratach

5. ŚWIADKOWIE
a) pokrzywdzony (firma X)
b) pracownica pokrzywdzonego
c) świadek przekazania pieniędzy firmie Y przez oskarżonego.

--------------
Ponadto w trakcie postępowania przygotowawczego oskarżony nie miał dostępu do prokuratora (oświadczono mu wręcz na policji iż jego dane są zastrzeżone !) W rzeczywistości Prokurator prowadzący był na urlopie (jak się dowiedział oskarżony - co można chyba sprawdzić i udowodnić), a akt oskarżenia "klepnął" inny.

Proszę o przeanalizowanie powyższej sprawy. W związku z tym iż obowiązek dowodowy stoi po stronie pokrzywdzonego jakim dowodem jest zeznanie jednej osoby, do tego pracownika - osoby zależnej ?
Ponadto interesuje mnie możliwość dołączenia do akt dowodu w postaci wiadomości SMS (a należy dodać iż są to jedyne pisane dowody tego iż pokrzywdzony domagał się spłaty rzekomej należności - żadnych pism ponaglających, przed sądowych itp. nie przysłał).
Również nie jest jasne jak Sąd miałby interpretować wyrażenie "około" pojawiające się przy kwotach.
Należy podkreślić iż pokrzywdzony nie zgłosił sprawy do Sądu Gospodarczego z powodu braku dowodów potwierdzających jego wersję.

I jeszcze jedno, czy wobec powyższej sytuacji istnieje możliwość (po szczęśliwym - miejmy nadzieję - zakończeniu sprawy) wytoczenia przeciwko firmie X powództwa o próbę wyłudzenia oraz czy powyższa sprawa kwalifikuje się pod wprowadzanie w błąd organów ścigania ?

Z góry dziękuje za pomoc, oraz przepraszam za tak rozwlekły tekst.

Pozdrawiam,
M.
 
Ostatnia edycja:
Z racji tego, że póki co nikt nie potrafił mi pomóc podbijam temat, gdyż to dla mnie naprawdę istotna sprawa. Mam nadzieję, że nie naruszam regulaminu forum.
 
UP... nikt nie pomoże ? :(

Czy ta sprawa w ogóle kwalifikuje się pod sąd karny ?
Przecież to ewidentna sprawa cywilna o ile się nie mylę ? Pierwszeństwo powinien mieć Sąd Gospodarczy ?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra