G
Gasunia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 6
Witam, postaram się opisać mój problem.
Z mężem od lat mam się nie układało, trzy lata temu po wielu kłótniach zgodnie z jego wolą opuściłam wraz z dzieckiem (obecnie 6 lat) jego mieszkanie i zamieszkałam z mamą. Po tym czasie próbowaliśmy odbudować nasz związek, jednak bez rezultatu na dłuższą metę. Nigdy już nie zamieszkaliśmy razem, nasze relacje były chłodne i opierały się głównie na dziecku. Wiosną tego roku po kolejnym nieporozumieniu zdecydowaliśmy ostatecznie o chęci rozwodu, choć w praktyce małżeństwo było martwe o wiele dłużej. Do tej pory żadne z nas nie złożyło papierów do sądu, mąż, ponieważ "nie jest mu to potrzebne", ja, ponieważ chciałam najpierw polubienie dogadać się co do spraw związanych z naszym synem. Niestety mimo mijających miesięcy nie potrafimy się dogadać, chcę wziąć to w swoje ręce. Mąż jest rencistą, placi dobrowolnie od wiosny po 400zl tytułem alimentów, co akceptuje. Ja nie pracuje zawodowo od dwóch lat, gdyż z powodu nieregularnych kontaktów ciężko mi znaleźć pracę, jednak prowadzę nierejestrowaną działalność gospodarczą w internecie. Od pewnego czasu jestem w związku z innym mężczyzną, w związek weszłam oczywiście po ustaniu wszelkich więzi z mężem, poznałam go już po podjęciu decyzji o rozwodzie. Obecnie pomieszkuje z synem u niego, planuję przeprowadzkę na stałe. On również pomaga finansowo przy dziecku. Dodam że mąż się o nowym partnerze, a syn ma z nim bardzo dobre relacje. Chciałabym złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie, bez podziału majątku i poruszania tych kwestii, bo już od dawna gospodarzymy oddzielnie, bez ustalania alimentów, a jeśli trzeba, to tak jak to ustaliliśmy między sobą oraz z ustaleniem kontaktów, gdyż w tej chwili mąż dostaje syna "na życzenie" i jeśli odmowie, tworzy się kolejna nikomu niepotrzebna kłótnia.
Jeśli ktoś ma jakąś radę i wie, czy jestem w stanie to załatwić bez prawnika to bardzo proszę.
Prosze również o brak hejtu. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Z mężem od lat mam się nie układało, trzy lata temu po wielu kłótniach zgodnie z jego wolą opuściłam wraz z dzieckiem (obecnie 6 lat) jego mieszkanie i zamieszkałam z mamą. Po tym czasie próbowaliśmy odbudować nasz związek, jednak bez rezultatu na dłuższą metę. Nigdy już nie zamieszkaliśmy razem, nasze relacje były chłodne i opierały się głównie na dziecku. Wiosną tego roku po kolejnym nieporozumieniu zdecydowaliśmy ostatecznie o chęci rozwodu, choć w praktyce małżeństwo było martwe o wiele dłużej. Do tej pory żadne z nas nie złożyło papierów do sądu, mąż, ponieważ "nie jest mu to potrzebne", ja, ponieważ chciałam najpierw polubienie dogadać się co do spraw związanych z naszym synem. Niestety mimo mijających miesięcy nie potrafimy się dogadać, chcę wziąć to w swoje ręce. Mąż jest rencistą, placi dobrowolnie od wiosny po 400zl tytułem alimentów, co akceptuje. Ja nie pracuje zawodowo od dwóch lat, gdyż z powodu nieregularnych kontaktów ciężko mi znaleźć pracę, jednak prowadzę nierejestrowaną działalność gospodarczą w internecie. Od pewnego czasu jestem w związku z innym mężczyzną, w związek weszłam oczywiście po ustaniu wszelkich więzi z mężem, poznałam go już po podjęciu decyzji o rozwodzie. Obecnie pomieszkuje z synem u niego, planuję przeprowadzkę na stałe. On również pomaga finansowo przy dziecku. Dodam że mąż się o nowym partnerze, a syn ma z nim bardzo dobre relacje. Chciałabym złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie, bez podziału majątku i poruszania tych kwestii, bo już od dawna gospodarzymy oddzielnie, bez ustalania alimentów, a jeśli trzeba, to tak jak to ustaliliśmy między sobą oraz z ustaleniem kontaktów, gdyż w tej chwili mąż dostaje syna "na życzenie" i jeśli odmowie, tworzy się kolejna nikomu niepotrzebna kłótnia.
Jeśli ktoś ma jakąś radę i wie, czy jestem w stanie to załatwić bez prawnika to bardzo proszę.
Prosze również o brak hejtu. Z góry dziękuję i pozdrawiam