D
dzose_mourinho
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Sprawa przedstawia się tak: Kupiłem koszulkę na allegro od pewnego użytkownika i postanowiłem ją sprzedać. Nie chciało mi się robić zdjęć więc skopiowałem zdjęcia z aukcji na której nabyłem koszulkę, do tego kilka zdań które zawarłem w ofercie pokrywało się z treścią aukcji allegrowicza. Nie wiedziałem, że zdjęcia i treść są objęte prawem autorskim. Wiem, że nieznajomość prawa nie zwalnia z przestrzegania go, ale może ma to jakieś znaczenie.
Wczoraj, dostałem sms-a od tego użytkownika. Napisał w nim, że zgłosił doniesienie do allegro oraz odpowiednich służb w sprawie zdjęć, które wykorzystałem w swojej aukcji i jej treści. Dopisał również, że sprawa w sądzie. Wystraszyłem się trochę i dosyć naiwnie napisałem, że mogę usunąć zdjęcie i zaproponowałem dogadanie się. Szanowny pan jednak odmówił i napisał, że nie ma takiej opcji, sprawa została zgłoszona, treść i zdjęcia skradzione.
Tak to z grubsza wygląda i wiąże się z tym kilka moich pytań, proszę o odpowiedź i jakieś rady.
1. Czy mogę gdzieś sprawdzić czy doniesienie zostało rzeczywiście zgłoszone i czy allegrowicz po prostu nie blefuje?
2. Czy jeżeli złożył doniesienie to może je wycofać i jakie są tego konsekwencje?
3. Co mi grozi?
4. Czy mogę podpisać z nim umowę dotyczącą dostempu do jego zdjęć?
5. Co mam zrobić, jak załagodzić konflikt, jaką formę ugody zaproponować?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady
Sprawa przedstawia się tak: Kupiłem koszulkę na allegro od pewnego użytkownika i postanowiłem ją sprzedać. Nie chciało mi się robić zdjęć więc skopiowałem zdjęcia z aukcji na której nabyłem koszulkę, do tego kilka zdań które zawarłem w ofercie pokrywało się z treścią aukcji allegrowicza. Nie wiedziałem, że zdjęcia i treść są objęte prawem autorskim. Wiem, że nieznajomość prawa nie zwalnia z przestrzegania go, ale może ma to jakieś znaczenie.
Wczoraj, dostałem sms-a od tego użytkownika. Napisał w nim, że zgłosił doniesienie do allegro oraz odpowiednich służb w sprawie zdjęć, które wykorzystałem w swojej aukcji i jej treści. Dopisał również, że sprawa w sądzie. Wystraszyłem się trochę i dosyć naiwnie napisałem, że mogę usunąć zdjęcie i zaproponowałem dogadanie się. Szanowny pan jednak odmówił i napisał, że nie ma takiej opcji, sprawa została zgłoszona, treść i zdjęcia skradzione.
Tak to z grubsza wygląda i wiąże się z tym kilka moich pytań, proszę o odpowiedź i jakieś rady.
1. Czy mogę gdzieś sprawdzić czy doniesienie zostało rzeczywiście zgłoszone i czy allegrowicz po prostu nie blefuje?
2. Czy jeżeli złożył doniesienie to może je wycofać i jakie są tego konsekwencje?
3. Co mi grozi?
4. Czy mogę podpisać z nim umowę dotyczącą dostempu do jego zdjęć?
5. Co mam zrobić, jak załagodzić konflikt, jaką formę ugody zaproponować?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady